Jak krok po kroku zakupić używany samochód? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wskazuje, jak upolować świetną okazję

 

Gdy Wiktor ukończył kurs w szkole jazdy z Warszawy i zdał egzamin w WORD-zie, od razu zabrał się za kupno używanego samochodu. Najpierw szukał wśród znajomych oraz znajomych swoich znajomych, potem zapuścił się na OLX-ie.

Codziennie przeglądał dziesiątki ofert, dzięki czemu nabrał wprawy w poszukiwaniach oraz określił, jaki chce wóz oraz jakie powinien on spełniać wymagania. W ten sposób trafił na świetną okazję pod Warszawą…

Zanim przejdziemy do finału tej historii, wyjaśnijmy jak krok po kroku Wiktor przeprowadzał proces zakupowy używanego samochodu w dobrej cenie…

Krok 1. Wyszukanie odpowiedniego samochodu z okolicy. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak znaleźć świetną okazję

Wiktor postanowił, że kupi popularny samochód, aby nie było problemu z dostępnością części i drogimi naprawami. W tym celu wybrał markę Opel Astra. Oprócz tego określił przedział cenowy oraz przebieg, które go interesowały, a także szukał okazji w najbliższej okolicy.

Dzień zaczynał od przejrzenia ofert na OLX-ie. Z racji tego, że pracował z domu, robił to co godzinę. Jeśli przydarzyła się jakaś okazja, jak w tym przypadku, od razu przystępował do działania.

Jak młody kierowca sprawdzał, czy ma do czynienia z okazją?

  • Po pierwsze dokładnie przejrzał ogłoszenie, zarówno fotkę jak i tekst. Koniecznie chciał kupić swój pierwszy wóz od prywatnego sprzedawcy, a nie od handlarza. Wiedział także, jakie sztuczki stosują cwani handlarze. I tak na szczęście wybrany opel nie był mokry, co by mogło świadczyć o tym, że handlarz chciał wzmocnić efekt wizualny, gdyż mokry lakier lepiej się prezentuje. Wnętrze auta także nie wyglądało zbyt ładnie, ale było zadbane. Tekst ogłoszenia nie był pisany przez copywritera, był naturalny i niepretensjonalny. Wiktor zerknął także, czy sprzedawca o imieniu Kazik wystawił także inne auta bądź świadczy usługi z zakresu motoryzacji. Nic takiego nie znalazł.
  • Po drugie chłopak sięgnął po telefon i zatelefonował pod wskazany w ogłoszeniu numer. Najpierw powiedział, że dzwoni w sprawie auta, ale nie powiedział o które mu chodzi. Gdyby trafił na handlarza, ten zapewne by dopytał, który wóz go interesuje. Jak się okazało, Kazik pochodził ze wsi i był pierwszym właścicielem opla astry, którego serwisował w Polsce. Potwierdził, że auto było bezwypadkowe oraz podał jego numer VIN. Witek umówił się z nim, że za dwie godziny do niego podjedzie, aby sfinalizować transakcję. Po prostu chłopak wiedział, że jeśli jest to prawdziwa okazja, to ogłoszenie prędko zniknie z OLX-a…
  • Po trzecie młody kierowca zrobił screeny ogłoszenia, aby zabezpieczyć się na wypadek późniejszych problemów z brakiem pamięci sprzedawcy. A także skorzystał z portalu „autoDNA” , gdzie wpisując numer VIN samochodu z ogłoszenia uzyskał odpłatnie informacje o jego historii ubezpieczeniowej, wypadkowej czy kradzieżowej.

Krok 2. Samodzielne sprawdzenie samochodu na miejscu. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, na co zwrócić uwagę

Gdy Wiktor zajechał na miejsce, opel czekał na niego w stodole. Natychmiast chłopak przystąpił do wstępnej weryfikacji egzemplarza.

Jak młody kierowca sprawdził stan samochodu?

  • Po pierwsze zabrał ze sobą miernik grubości lakieru. Wiedział, że zazwyczaj auta mają grubość lakieru na poziomie od 90 do 150 mikronów, a we wnękach od 40 do 80. I tak wartości w przedziale od 150 do 300 mikronów świadczą o ponownym lakierowaniu, a jeszcze wyższe o tym, że zastosowano szpachlę. Szczególnie zwracał uwagę, czy nie występuje ona na dachu, w bagażniku i we wnękach oraz czy lakier ma wszędzie ten sam odcień.
  • Po drugie zerknął pod maskę na silnik. I tak czyściutki silnik może oznaczać, że sprzedawca chciał ukryć wycieki. Sprawdził także, jakiego koloru jest olej: czy nie jest zużyty, co by świadczyło o złym użytkowaniu auta. Potem odpalił auto, aby posłuchać silnika, czy nie ma stuków. Poczekał, aż auto się rozgrzeje, aby ocenić czy motor się nie grzeje oraz czy dobrze działa układ chłodzenia. Zwrócił uwagę na kontrolki, czy się palą, co mogłoby zwiastować kosztowne naprawy.
  • Po trzecie zerknął na wnętrze auta, które nie powinno wyglądać lepiej niż nowego. Jeśli tak jest to znak, że ktoś próbuje zatuszować wysoki przebieg auta. Podobnie z choinkami zapachowymi: jeśli jest ich dużo, być może jest to auto po powodzi.
  • Po czwarte odbył jazdę próbną. W jej czasie sprawdził działanie sprzęgła, skrzyni biegów, pracy silnika czy hamulców. Zwrócił uwagę, czy nie ma żadnych stuków, a także jak działa klimatyzacja oraz elektryczne wyposażenie.
  • Po piąte sprawdził dokumenty: dowód rejestracyjny i kartę pojazdu, a także zerknął na poprzednie faktury zakupu w salonie.

Krok 3. Zlecenie oględzin samochodu u profesjonalistów. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, gdzie można sprawdzić auto

Chociaż Wiktor nie zauważył nic niepokojącego, chciał aby specjaliści zweryfikowali, czy samochód nie ma niespodzianek. I tak do wyboru miał oględziny u blacharza, mechanika, w ASO czy przez fachowców, którzy dojadą na miejsce i sprawdzą auto.

Chłopak wybrał ASO, bo auto było kilkuletnie. Jak się okazało, całkowity koszt takich oględziny wyniósł go jakieś 550 zł. Natomiast historia pojazdu była zupełnie gratis. Chociaż cennik oględzin nie zawierał rubryki „jazda próbna”, chłopak namówił mechanika serwisu, aby przejechał się oplem i ocenił, w jakim jest stanie.

Jak przebiegała kontrola w ASO?

  • Sprawdzono wycieki oleju.
  • Określono stan silnika.
  • Skontrolowano podwozie.
  • Przeprowadzono diagnostykę komputerową.
  • Przeprowadzono pomiar grubości lakieru.
  • Ujawniono kompletną dokumentację wizyt w serwisie.
  • Poinformowano, czy gwarancja jest ważna, bo były robione wszystkie przeglądy.

Krok 4. Zawarcie umowy kupna samochodu. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak efektywnie sfinalizować transakcję

Chociaż Wiktor już wiedział, że chce kupić tego opla, postanowił jeszcze zbić cenę. W czasie powrotu wymieniał Kazikowi rzeczy, które będzie musiał zrobić, podając mu cennik z ASO. Z racji tego, że były to błahostki, które nie wymagały pilnego działania oraz tego, że Wiktor na siłę próbował zbić i tak już niską cenę, Kazik wpadł w furię.

Gdy wrócili na gospodarstwo, czekał na nich kolejny klient. Mężczyzna ten zaproponował, że zabierze opla do stacji diagnostycznej, a następnie — jeśli wszystko będzie OK — kupi wóz bez zbijania jego ceny. Kazik przystał na tę propozycję.

Jak przebiegała kontrola w stacji diagnostycznej?

  • Sprawdzono luzy za pomocą szarpaków oraz testera amortyzatorów, demaskując luzy w zawieszeniu.
  • Skontrolowano amortyzatory i hamulce, obejrzano auto od spodu, sprawdzając czy nie zdobi podłogi poprzeczny spaw wzdłuż progu.
  • Za 100 złotych (plus 50 złotych za oględziny) przedłużono ważność dowodu rejestracyjnego.
  • Oprócz tego potencjalny kupiec sprawdził historię pojazdu za pomocą darmowego rządowego portalu .

Zaraz po przeglądzie mężczyzna zawarł z Kazikiem umowę kupna sprzedaży opla i zasiadł za jego kółkiem, szykując się do powrotnej drogi. Zszokowany Wiktor stał przy stodole, z szeroko rozdziawioną buzią. Wtedy kupiec obniżył szybę i rzekł do chłopaka:

— Mój instruktor ze szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy miał rację, że takie okazje szybko przychodzą i jeszcze szybciej odchodzą, więc trzeba działać błyskawicznie, a nie wykłócać się o parę złotych…

On_line nauka jazdy
TOP 7 aplikacji do nauki teorii na egzamin w WORD-zie. Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy porównuje najlepsze programy edukacyjne

 

Zanim Marcel wybrał szkołę jazdy z Warszawy, postanowił samodzielnie przygotować się do egzaminu teoretycznego w WORD-zie. Chciał w ten sposób zaoszczędzić pieniądze, ucząc się poza OSK. W tym celu przeszukał Internet i wyłonił najbardziej optymalne — jak mu się zdawało — aplikacje do nauki teorii na kategorię B.

Z racji tego, że planował szkolenie teoretyczne na własną rękę, potrzebował programu edukacyjnego, który nie tylko pomoże mu ogarnąć cały materiał, ale także umożliwi zdanie egzaminu za pierwszym podejściem. W tym celu skontaktował się telefonicznie z szefem ośrodka nauki jazdy.

— Dzień dobry, jestem Marcel i chcę odbyć kurs praktyczny w pana szkole. Jednak teorię zrobię sam, z pomocą apki. Proszę mi powiedzieć, na co zwrócić uwagę, wybierając taki program…

— Dzień dobry. Fajnie, że chce pan odbyć kurs w naszej szkole. Chętnie panu podpowiem, na co zwrócić uwagę…

Co doradził szef OSK?

  • Po pierwsze należy sprawdzić, czy aplikacja oferuje wykłady. Nie muszą być na żywo, mogą to być „odgrzewane kotlety”…
  • Po drugie powinniśmy się upewnić, czy testy są zgodne z wytycznymi Ministra Infrastruktury, oraz czy pytania są takie same jak na egzaminie w WORD-zie.
  • Po trzecie zwróćmy uwagę, czy oprócz prawidłowych odpowiedzi, testy mają także wyjaśnienie, dlaczego odpowiedź brzmi tak, a nie inaczej.
  • Po czwarte sprawdźmy, jaka jest cena kursu oraz co obejmuje.
  • Po piąte warto zweryfikować, jaką ocenę uzyskał program oraz za co kursanci go cenią, a za co nie.

Za radą szefa OSK Marcel wybrał 7 aplikacji do nauki teorii na prawko, a następnie ocenił je od najsłabszej do najlepszej…

E-testy na prawo jazdy”. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje program, który zajął 7. lokatę w rankingu

Czym się charakteryzuje aplikacja „E-testy na prawo jazdy”?

  • Wykłady: brak, jest tylko darmowy test próbny.
  • Testy: są aktualizowane.
  • Wyjaśnienie: testy mają podpowiedzi.
  • Cena: jak zwykle zależy od pakietu. I tak pełna wersja na 180 dni kosztuje 40 zł, 90 dni: 30 zł, a 30 dni: 25 zł. Są także pełne wersje z krótszym terminem użytkowania: na 15 dni (20 zł), 5 dni (15 zł) oraz 1 dzień (8 zł).
  • Ocena: brak oceny w Google Play.

Testy na prawo jazdy” . Ośrodek z Warszawy wymienia aplikację, która zajęła 6. pozycję w rankingu

Czym się charakteryzuje narzędzie edukacyjne „Testy na prawo jazdy”?

  • Wykłady: brak.
  • Testy: jak najbardziej są zgodne z wytycznymi Ministerstwa Infrastruktury. Zawierają pytania takie same i w takiej samej formie jak w WORD-zie.
  • Wyjaśnienie: jest umieszczony komentarz wyjaśniający, dlaczego powinniśmy wybrać daną odpowiedź.
  • Cena: determinuje ją czas dostępu do testów. I tak 40-dniowy okres to wydatek 19 lub 29 zł, w zależności czy wybieramy opcję polskojęzyczną, czy obcojęzyczną, 90-dniowy obowiązuje z kodem promocyjnym a 120-dniowy kosztuje 29 lub 39 zł i też zależy od wyboru języka.
  • Ocena: brak oceny w Google Play.

Testy. Portal nauki jazdy” OSK z Warszawy informuje, które narzędzie edukacyjne zajęło 5. lokatę w rankingu

Czym się charakteryzuje program „Testy. Portal nauki jazdy”?

  • Wykłady: brak.
  • Testy: pytania są takie same jak w WORD-zie.
  • Wyjaśnienie: komentarze pojawiają się, gdy zostanie udzielona nieprawidłowa odpowiedź.
  • Cena: przy dostępie na 90 dni: 20 zł, 30 dni: 16 zł oraz 10 dni: 12 zł.
  • Ocena: 2,6 na 5,0 przy 36 opiniach oraz przeszło 5 tys. pobrań.

Prawko.pl Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje aplikację, która zajęła 4. pozycję w rankingu

Czym się charakteryzuje „Prawko.pl”?

  • Wykłady: transmisje lekcji, podobnie jak czat, są codziennie od 18.00, z możliwością zadawania pytań. Instruktorzy prowadzą zajęcia z humorem i w świetnej atmosferze. Jeśli nie „zdążyliśmy” na wykład na żywo, nic straconego! Każdy jest archiwizowany i możemy go wysłuchać w dowolnym czasie.
  • Testy: pytania są zgodne z aktualnymi, które pojawiają się na egzaminie w WORD-zie i obejmują wszystkie kategorie prawa jazdy.
  • Wyjaśnienie: jest zawarte do wszystkich pytań z oficjalnej bazy egzaminacyjnej.
  • Cena: do wyboru mamy 3 pakiety. I tak wersja na 21 dni kosztuje 79 zł i zawiera 1 cykl wykładów z czatem na żywo. Pakiet na 45 dni (najczęściej wybierany) kosztuje 119 zł i obejmuje 3 cykle wykładów z czatem na żywo. Natomiast na 90 dni kosztuje 199 zł i ma 6 cykli z czatem na żywo.
  • Ocena: ta platforma uzyskała 4,7 na 5,0 przy 950 opiniach i przeszło 100 tys. pobrań programu.

IMAGE Prawo jazdy” Szkoła jazdy z Warszawy wymienia aplikację mobilną, która zajęła 3. lokatę w rankingu

Czym się charakteryzuje „IMAGE Prawo jazdy”?

  • Wykłady: są dostępne zarówno w formie transmisji z instruktorem, jak i w wersji archiwalnej (do odtworzenia w dowolnym momencie).
  • Testy: zawierają te same pytania i w tej samej formie co w WORD-zie. Obejmują wszystkie kategorie na prawo jazdy. Wyróżniamy następujące moduły: nauka, egzamin, trudne pytania oraz skrzyżowania. Są także statystyki nauki.
  • Wyjaśnienie: jak najbardziej otrzymamy komentarze do odpowiedzi.
  • Cena: przy dostępie na 7 dni wynosi 14,99 zł, na 30 dni: 23 zł, na 90 dni: 30 zł oraz na 120 dni: 37 zł.
  • Ocena: 4,8 na 5,0 przy 9,92 tys. opinii i ponad 100 tys. pobrań.

ZdamyTo”OSK z Warszawy informuje, który program edukacyjny zajął 2. pozycję w rankingu

Czym się charakteryzuje pakiet „ZdamyTo”?

  • Wykłady: są zarówno na żywo, jak i zajęcia z archiwum.
  • Testy: takie same jak w WORD-zie.
  • Wyjaśnienie: występuje uzasadnienie odpowiedzi.
  • Cena: tutaj dostępne są dwie wersje w różnych cenach. Pierwszy pakiet na 90 dni za 39 zł, obejmuje: e-booki, e-kurs z setkami animacji czy „odgrzewane” wykłady z instruktorem. Drugi, z dostępem na 180 dni za 79 zł, zawiera: dwie drukowane książki, e-booki, rozszerzony kurs z lektorem oraz zarówno „odgrzewane” wykłady z instruktorem, jak i lekcje na żywo.
  • Ocena: 4,8 na 5,0 przy 30,4 tys. opinii oraz przeszło 1 mln pobrań.

Testy na prawo jazdy 360” Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje aplikację, która zajęła 1. miejsce w rankingu

Czym się charakteryzuje program „Testy na prawo jazdy 360”?

  • Wykłady: są to zajęcia z lektorem i obejmują zarówno kategorię B, jak i A.
  • Testy: witryna udostępnia darmowe testy, które cieszą się wielką popularnością wśród kursantów. Natomiast płatne testy obejmują nie tylko wszystkie pytania dostępne na egzaminie państwowym, które są na bieżąco aktualizowane, ale także wszystkie kategorie prawa jazdy. Występuje tutaj opcja wyboru pytań, np. otrzymamy tylko te, które sobie zapisaliśmy, na które nie odpowiedzieliśmy czy na które błędnie odpowiedzieliśmy.
  • Wyjaśnienie: każde pytanie ma swoje objaśnienie.
  • Cena: Tutaj obowiązują cztery pakiety. Na 5 dni kosztuje 23 zł plus wykłady z lektorem za 6 zł, na 1 miesiąc 31 zł plus wykłady za 11 zł, na 3 miesiące 37 zł plus wykłady za 15 zł oraz na 6 miesięcy 54 zł plus wykłady za 21 zł. Warto nadmienić, że te wykłady nie są obowiązkowe przy zakupie i dotyczą kategorii A oraz B.
  • Ocena. 4,9 na 5,0 przy 21 tys. opinii i przeszło 1 mln pobrań.

Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, którą aplikację wybrał Marcel oraz czy zdał za pierwszym podejściem teorię w WORD-zie

Szef ośrodka odebrał telefon:

— „Lauto”, słucham?

— Tu Marcel… Jestem po egzaminie teoretycznym w WORD-zie. Zdałem go za pierwszym podejściem… Wcześniej zrobiłem ranking najlepszych aplikacji do nauki jazdy. Przy określaniu pozycji programów kierowałem się opiniami kursantów oraz liczbą głosów i sumą ich pobrań. Według mnie najlepszą apką jest „Prawo Jazdy 360” i właśnie ją wybrałem, z czego się niezmiernie cieszę!

— Świetnie! Zaoszczędził pan na teorii, która u mnie kosztowałaby 100 zł, a w jej cenie byłby dostęp do tej samej aplikacji, którą pan wybrał. Teraz pozostaje tylko odbyć kurs praktyczny w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy

 

 

Ośrodek egzaminacyjny na prawo jazdy
Czy egzaminator wie, który raz zdajemy w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów

W jednym z klubów siedzieli przy stoliku czterej kursanci ze szkoły jazdy z Warszawy. Rozmawiali o poniedziałkowym egzaminie, do którego mieli przystąpić za trzy dni.

Wtem podszedł do nich jakiś facet i wypalił bez ogródek:

— Właśnie przechodziłem obok waszego stolika i usłyszałem, że macie egzamin w WORD-zie

Chłopcy popatrzyli po sobie i jeden z nich odrzekł:

— To prawda, a czemu pana to interesuje?

— Bo ciężko jest zdać egzamin i mogę wam w tym pomóc. Jestem egzaminatorem…

— OK, ale ile to będzie kosztowało?

— Dwa i pół tysiąca od osoby…

Kursanci zadali mężczyźnie wiele pytań i gdy się upewnili, że faktycznie dysponuje odpowiednią wiedzą i legitymuje się dokumentem potwierdzającym zawód, kupili sobie egzamin.

Jak się potoczyła ich historia? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na pytania kursantów dotyczące kontaktu z egzaminatorem.

Oto najczęściej zadawane pytania przez kursantów dotyczące egzaminatorów z WORD-u:

Czy egzaminator wie, który raz zdajemy?

Egzaminator nie wie, który raz przystępujemy do egzaminu. Do ostatniej chwili nawet nie ma wiedzy, kogo będzie egzaminował. Procedura wygląda tak, że tuż przed egzaminem podchodzi do komputera i losuje numer osoby. Dopiero po wylosowaniu numerka poznaje personalia. Jednak może się zdarzyć, że po egzaminie zapyta, który raz podchodziliśmy. Możemy mu powiedzieć, ale nie musimy… Warto nadmienić, że nie można zmienić egzaminatora.

Co egzaminator wie o zdającym?

W czasie losowania numeru, egzaminator poznaje imię, nazwisko, PESEL i ograniczenia, jakim podlega kandydat (przykładowo wada wzroku i obowiązek jazdy w okularach). Co prawda w bazie danych WORD-u znajdują się informacje o tym, który raz ktoś zdaje egzamin bądź z jakiego powodu stracił prawo jazdy. Jednak egzaminator nie ma dostępu do tej wiedzy. Co najwyżej może się domyślać, komu zabrano prawko oraz czy ma do czynienia z rajdowcem (kierowca, któremu cofnięto uprawnienia z powodu nadmiernej ilości punktów) czy z degustatorem (kierowca, który stracił prawko za jazdę po pijaku).

Czy egzaminatorzy specjalnie oblewają?

Raczej nie, przynajmniej my się z takim czymś nie spotkaliśmy. Jednak zauważyliśmy pewną prawidłowość. Otóż na Bemowie ostatnie podejście do egzaminu jest o godzinie 14.00. WORD jest zamykany o godzinie 15.00. Może więc się zdarzyć, że jakiś egzaminator szybko obleje kursanta na placu, aby — po uzupełnieniu papierologii — już o godzinie 14.30 udać się do domu… Jaki z tego wniosek? Nie rejestrować się na egzamin na ostatnią godzinę funkcjonowania WORD-u, zarówno tego na Bemowie, jak i na Odlewniczej.

Co jeśli egzaminator nic nie mówi?

Wtedy nic złego się nie dzieje. Z reguły, nie licząc instrukcji co do trasy, większość czasu egzaminator milczy. Najwięcej informacji przekazuje przed egzaminem, kiedy tłumaczy, jak się będzie komunikował. Na przykład może powiedzieć: „Jak jedziemy prosto, to nic nie mówię”. Inny powie: „Skręcamy w prawo bądź w lewo”. Kolejny może to samo ująć w innych słowach: „Na najbliższym możliwym skrzyżowaniu jedziemy w prawo bądź w lewo”. Niekiedy jego wypowiedź będzie krótka, innym razem długa. Przykładowo, zamiast poinstruować: „Na rondzie zjeżdżamy trzecim zjazdem”, poleci: „Na najbliższym skrzyżowaniu w lewo”. Podsumowując podkreślmy, że bardzo ważne jest wsłuchanie się w początkowe słowa egzaminatora, aby z łatwością rozszyfrować jego sposób komunikacji.

Dlaczego tak trudno jest zdać egzamin na prawo jazdy?

Odpowiemy pytaniem na pytanie: „Dlaczego kursanci nie przykładają się do szkolenia praktycznego i nie wykupują dodatkowych godzin jazd, gdy jest taka potrzeba?”. Właśnie przez takie zaniedbania nie mają odpowiedniego doświadczenia, a mało kiedy na egzaminie spotykamy nietypowe sytuacje. Z reguły dzieje się to, co mogło nas spotkać na jazdach na kursie. Jeśli nie przyłożymy się do szkolenia czy nie dokupimy odpowiedniej dla nas liczby godzin, na egzaminie przeżyjemy niemiłe zaskoczenie…

Oprócz powyższego jest jeszcze coś. Nie lada wyzwanie stanowi plac manewrowy. W Europie ten rodzaj zadań występuje tylko w Polsce i na Litwie. Zdecydowanie dla kursanta byłoby lepiej, aby plac manewrowy został wykluczony z egzaminu. Po pierwsze dlatego, że aż 30% czasu podstawowego kursu trzeba spędzić na placu zamiast szkolić się w jeździe po mieście. Po drugie bardzo łatwo jest tu oblać egzamin. Wystarczy, że egzaminowany nie spojrzy przez tylną szybę przy cofaniu na łuku. Nawet jeśli wtedy patrzył w lusterka, to i tak poniesie porażkę… Trzeba przyznać, że plac manewrowy jest na rękę egzaminatorom, bo bardzo łatwo mogą szybko zakończyć egzamin bez konieczności wyjeżdżania na miasto. Poza tym przyjemniej egzaminuje się na świeżym powietrzu niż siedząc w aucie.

Czy OSK widzi wynik egzaminu kursanta?

Nie. RODO nie pozwala WORD-om na przekazywanie szkołom jazdy z Warszawy takich danych. Zazwyczaj kursanci, jeśli mają dobry kontakt ze swoją szkołą, sami informują, jak im poszło na egzaminie.

Czy można rozmawiać z egzaminatorem?

A czy na maturze można rozmawiać? Raczej nie. Tutaj jest podobnie, ale jak najbardziej możemy bez obaw poprosić o powtórzenie pytania, którego nie zrozumieliśmy. Wcześniej egzaminujący wdawali się w miłe pogawędki. Gdy się jednak okazywało, że musieli nagle przerwać egzamin, byli oskarżani o zagadywanie osoby egzaminowanej, co miało się przyczynić do oblania. Z tego powodu roztropnie nie wdają się w rozmowy, ale chętnie powtórzą polecenie czy dopowiedzą, co mają na myśli.

Jak zrobić dobre wrażenie na egzaminatorze?

Przychodzimy na egzamin kwadrans przed czasem, wyspani i zrelaksowani. Ubiór mamy raczej godny niż swobodny, ale nie przeginamy ani w jedną (golizna), ani w drugą stronę (frak). Jesteśmy dobrze przygotowani i od samego początku egzaminu, czyli począwszy od sprawdzania pod maską, wszystko świetnie ogarniamy. Jednocześnie nie kłócimy się, ale pokornie i ze spokojem wykonujemy kolejne polecenia. Nasza jazda jest płynna, a z twarzy nie schodzi uśmiech. Wykazujemy się wysoką kulturą („proszę”, „dziękuję”) i nie żujemy gumy. W sytuacji, gdy nasz los się waży, te cechy mogą przeważyć szalę na naszą korzyść.

Jakie są typy egzaminatorów?

Można spotkać formalistów bądź luzaków zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet. Ci pierwsi każde słowo mają przemyślane i cytują z pamięci kodeks drogowy. Ci drudzy są ludzcy, naturalnie się zachowują i nawet się do nas uśmiechają.

Jednak warto nadmienić, że równie łatwo można zdać u formalisty, jak oblać u luzaka. Osobowość nie ma wpływu na wynik egzaminu. Liczą się nasze umiejętności. Pamiętajmy także, że panie egzaminatorki są tak samo dobre za kółkiem jak panowie.

Podsumowanie. Jak się zakończyła historia kursantów ze szkoły jazdy z Warszawy?

Powróćmy do historii kursantów z pierwszego akapitu. Jak im się wydawało, kupili egzamin od egzaminatora z WORD-u. Jednak w dniu przystąpienia do niego, okazało się, że zostali oszukani. Człowiek, który wziął od nich 10 000 zł, nie pracował w stołecznym WORD-zie.

— Panowie — rzekł szef OSK — odkąd wstąpiliśmy do Unii Europejskiej nie można kupić prawa jazdy, gdyż w aucie montuje się kamery i losuje się osobę egzaminowaną. Jedyna droga do zdania wiedzie przez świetne szkolenie i nauczenie się płynnej jazdy, co oferuje moja szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy

Dziennik ustaw 2 grudnia 2025 prawo o ruchu drogowym
17-latkowie za kółkiem? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów

 

Gdy Roman odbył kurs w szkole jazdy w Warszawie, miał niespełna 17 lat. Następnie zdał egzaminy w WORD-zie i — po ukończeniu 17 lat — odebrał wymarzone prawko kategorii B. Niewiele się zastanawiając, zasiadł za kółkiem. Wcześniej poznał Klaudię, którą — w ramach świętowania zdobycia prawka — postanowił zabrać na randkę. W aucie miał niespodziankę, która niemal przyprawiła dziewczynę o zawał serca.

Wieczorem Roman podjechał pod jej dom. Wyszedł po nią z bukietem róż, a następnie otworzył tylne drzwi samochodu. Ledwie dziewczyna rozsiadła się na tylnej kanapie, spojrzawszy przed siebie, wydała z piersi okrzyk, jakby zobaczyła ducha. Jak się okazało, na przednim siedzeniu pasażera siedział jakiś dziadek czytający gazetę. Mężczyzna odwrócił się do dziewczyny, jak gdyby nigdy nic, i z uśmiechem na ustach pomachał jej na przywitanie.

— Kim jest ten pan? — zapytała drżącym głosem.

— To mój dziadzio Antoni — odrzekł chłopak, siadając za kółkiem. — Pojedzie z nami, ale nim się nie przejmuj.

— Witam panienkę — rzekł starszy pan, nadal spoglądając na dziewczynę zza przedniego fotela. — Proszę na mnie nie zwracać uwagi. Nie będę wam przeszkadzał.

— Czy to jakiś żart? — ciągnęła dziewczyna, nie kryjąc szoku i zażenowania. — Co ten pan tu robi? Powiedz, że to żart… Nie? Myślałam, że na randkę wybieramy się sami… Co z ciebie za facet, skoro potrzebujesz opieki dziadka?

Zanim ujawnimy, co odpowiedział Romek, przejdźmy do pytań kursantów dotyczących uzyskania kategorii B w wieku 17 lat…

Oto 12 pytań kursantów dotyczące prawa jazdy dla 17-latków. Szkoła jazdy z Warszawy udziela na nie odpowiedzi

Dlaczego obniżono wiek na kategorię B z 18 na 17 lat?

Wynika to z kryzysu, jaki obecnie przeżywa Unia Europejska. Dotyczy on braku kierowców zawodowych. Chcąc temu zapobiec, obniża się wiek uzyskania prawa jazdy na wszystkie kategorie prawka, tak aby młodzi kierowcy wcześniej mogli uzyskać uprawnienia na prowadzenie TIR-a czy autobusu. Wkrótce za kierownicą TIR-a zasiądą 20-latkowie, a za kierownicą autobusu 18-latkowie.

Kiedy te przepisy wejdą w życie?

Nastąpi to za 3 miesiące od opublikowania Ustawy z dnia 17 października 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie 2 grudnia 2025 roku. Tak więc nowe przepisy będą obowiązywać od 3 marca 2026 roku. Oznacza to, że od tego dnia młodociani kursanci będą mogli przystąpić do wcześniejszego kursu w szkole jazdy w Warszawie.

Kiedy najwcześniej będzie można robić prawko na kategorię B?

Najwcześniej będzie można przystąpić do kursu w szkole jazdy z Warszawy na 3 miesiące przed osiągnięciem 17. roku życia. Z kolei do egzaminu na kategorię B młodociani kursanci przystąpią na miesiąc przed ukończeniem 17. roku życia. Jeśli im się powiedzie, najwcześniej prawko odbiorą w dniu 17. urodzin.

Jakie są minusy robienia prawka w tym wieku?

Największym minusem może być niedojrzałość psychofizyczna młodocianych kursantów, która w połączeniu z brawurą za kółkiem może doprowadzić do tragicznego wypadku na drodze.

Jakie są plusy robienia prawka w tym wieku?

Zdecydowanie widzimy więcej zalet tego rozwiązania niż jego wad. Otóż młodociani kierowcy będą przez 6 miesięcy pod opieką doświadczonego kierowcy, co wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drodze. Oprócz tego w tym wieku szybciej chłonie się wiedzę, co przyspieszy ich naukę. Młodzi zyskają prawko, które poszerzy ich możliwości na rynku pracy, oraz odciążą rodziców w takich sytuacjach jak odbiór autem siostry ze szkoły. W firmach transportowych już teraz wystrzeliwują korki szampanów, bo w jakimś stopniu zostanie rozwiązany problem braku kierowców zawodowych.

Czy będzie wymagana zgoda rodziców?

Oczywiście — będzie wymagana zgoda rodziców bądź opiekunów prawnych, podobnie jak to miało miejsce w czasie robienia prawka na 3 miesiące przed uzyskaniem pełnoletniości.

Czy będzie można samodzielnie jeździć autem?

Młodocianym kierowcom będzie towarzyszył opiekun przez pierwsze 6 miesięcy od zrobienia prawka lub do ukończenia przez nich 18. roku życia. Ustawa określa, że tym opiekunem będzie osoba w wieku przynajmniej 25 lat z 5-letnim doświadczeniem za kółkiem. Te ograniczenia nie dotyczą instruktorów ze szkół jazdy czy egzaminatorów z WORD-u, których wiek w tym przypadku może być niższy. Taki opiekun będzie siedział w czasie jazdy młodocianego kierowcy na przednim siedzeniu. Musi być trzeźwy i nie może podlegać zakazowi prowadzenia pojazdów mechanicznych zarówno teraz, jak i w ciągu ostatnich 5 lat. Ustawa określa także, że do ukończenia 18. roku życia młodociani kierowcy będą mogli prowadzić samochody wyłącznie na terytorium Polski.

Czy będzie obowiązywał okres próbny?

Podobnie jak w przypadku 18-latków, także tutaj będzie taki okres. Z tym że w przypadku tych pierwszych wynosi on 2 lata, a w przypadku 17-latków będzie wynosił 3 lata lub mniej, jeśli wcześniej osiągną 20. rok życia.

Jakie jeszcze ograniczenia będą obowiązywać dla 17-latków w okresie próbnym?

Po pierwsze będzie obowiązywać zerowy limit substancji. Tak więc nie będą mogli prowadzić nawet z minimalnym stężeniem alkoholu we krwi bądź substancji działających podobnie. Po drugie nie będą mogli przewozić osób nieletnich bez obecności doświadczonego kierowcy. Po trzecie nie będą mogli wykonywać zarobkowego przewozu osób bądź rzeczy.

Czy będą obowiązywać limity punktów karnych w okresie próbnym?

Jeśli 17-latkowie przekroczą 12 punktów karnych, będą musieli odbyć obowiązkowe szkolenie praktyczne w ośrodku doskonalenia techniki jazdy dotyczące zagrożeń w ruchu drogowym. W świetle Ustawy będzie ono trwało godzinę, a jego koszt wyniesie maksymalnie 500 zł.

Czy będą obowiązywać ograniczenia prędkości w okresie próbnym?

W obszarze zabudowanym 17-latkowie będą musieli jechać nie więcej niż 50 km/h, poza nim — nie więcej jak 80km/h, a na autostradach czy drogach ekspresowych będą mogli sunąć z maksymalną prędkością wynoszącą 100 km/h.

Kiedy 17-latkowie mogą się spodziewać wydłużenia okresu próbnego?

Gdy dwukrotnie popełnią wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu. Jednak jeśli kolejny raz dwukrotnie popełnią to wykroczenie, utracą uprawniania.

Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, czy prawo jazdy dla 17-latków to strzał w dziesiątkę

Powróćmy do historii z pierwszego akapitu. Otóż gdy Klaudia wsiadła do auta Romana, doznała szoku, bo na przednim siedzeniu pasażera siedział jego dziadek Antoni. Chłopak wyjaśnił dziewczynie, że takie są przepisy: uzyskał prawko w wieku 17 lat i jeśli chce jeździć autem, musi to robić pod opieką doświadczonego kierowcy.

Dalszy przebieg randki okazał się jednak dla Klaudii szczęśliwszy. Najpierw z Romanem poszli coś zjeść w centrum handlowym (w tym czasie dziadek Antoni był w tamtejszym kinie na filmie wojennym), a potem wybrali się do kina na komedię romantyczną (wtedy dziadek był na wegańskiej pizzy). Jednym słowem — wszyscy byli usatysfakcjonowani.

Obecność dziadka zadziałała na Romka pozytywnie. Chłopak nie popisywał się za kółkiem — zwolnił ciężką stopę z pedału gazu i jechał bezpiecznie. Jak się wkrótce okazało, było nawet lepiej. Gdy dojechali pod dom Klaudii, dziadzio przysnął i młodzi mogli sobie zafundować pożegnalnego całusa.

— Dzięki, Romek, za wspaniały wieczór! — rzekła radośnie dziewczyna i zniknęła w swoim domu, a chłopak cieszył się, że odwiózł ją w jednym kawałku.

Czy prawo jazdy dla 17-latków okaże się strzałem w dziesiątkę? Tego do końca nie wiemy, ale w naszej ocenie — czyli szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy — decyzja o przyznaniu uprawnień młodocianym kierowcom niesie ze sobą o wiele więcej plusów niż minusów i pozytywnie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drodze.

Word Warszawa. miejsce egzaminowani ul. Odlewnicza1
Który WORD wybrać? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wskazuje, gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy kategorii B

 

Licznie przybyli kursanci ze szkół jazdy z Warszawy doznali szoku, gdy we wrześniowy poranek byli świadkami niezwykłej sceny. Otóż gdy dotarli na egzamin do WORD-u na Radarowej, okazało się że plac manewrowy został przejęty przez prezesa Robotniczego Klubu Sportowego „Okęcie”.

Prezes tego klubu wjechał ciągnikiem rolniczym na wzniesienie do wykonywania manewrów na egzaminie, a następnie z niego wyszedł i przemówił do gapiów:

— Koniec imprezy!

W ten oto sposób traktorem zaorał świetnie prosperujący ośrodek egzaminowania, który do dziś nie został przywrócony do działania. O co poszło? Jak zwykle o pieniądze, o czym można przeczytać w tym artykule https://www.prawodrogowe.pl/informacje/ogloszenia/klopot-word-warszawa-czy-to-koniec-popularnej-radarowej.

Tymczasem pozostały dwie filie stołecznego WORD-u: na Odlewniczej oraz na Bemowie. Warto mieć to na uwadze, że jest to jeden WORD. Z przyczyn praktycznych będziemy pisać o WORD-zie na Odlewniczej oraz o WORD-zie na Bema, ale będziemy mieć na myśli jeden, stołeczny WORD.

Teraz porównamy, która z nich jest lepszym wyborem dla kursanta. W tym celu wyszczególnimy 7 obszarów, które poddamy ocenie. Jeśli dany ośrodek egzaminacyjny będzie w danej dziedzinie lepszy, otrzyma od nas plus, jeśli gorszy, otrzyma minus. Nie uznajemy remisów: ktoś musi zwycięży

Jakie są zalety WORD-u na Odlewniczej? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, za co kursanci cenią ten ośrodek egzaminacyjny

Jakie są plusy WORD-u na Odlewniczej 8?

  • Godziny egzaminowania. Ten WORD funkcjonuje od poniedziałku do soboty. I tak od poniedziałku do czwartku działa w godzinach od 6.00 do 22.00, a od piątku do soboty w godzinach od 7.00 do 15.00. Pewnie szeroka przystępność godzin sprawiła, że jest to najbardziej popularny WORD w stolicy.
  • Kategorie egzaminacyjne. Tutaj można zdać egzamin na wszystkie kategorie egzaminacyjne. Jeśli więc zależy nam na tym, aby najpierw zrobić prawko na motocykl, potem na kategorię B, a następnie na autobus, TIR-a bądź przyczepy, warto wybrać ten WORD, bo będziemy już oswojeni z tutejszymi trasami i placem manewrowym. To kolejny powód, obok dostępności godzin, dlaczego tak wielu Warszawiaków wybiera właśnie WORD na Odlewniczej 8.
  • Zdawalność na kategorię B. Trochę więcej osób zdaje w tutejszym WORD-zie niż na Bemowie. I tak we wrześniu 2023 roku teorię zdało 56,50%, a praktykę 34,80%. Przykładowo w maju 2025 roku praktykę zdało 35%.
  • Opinie Google. Ten WORD otrzymał nie tylko więcej opinii niż ten na Bemowie, ale także został wyżej oceniony. I tak kursanci przyznali mu ocenę 3,8 na 5,0 przy 1,6 tys. głosów.
  1. Jakie są wady WORD-u na Odlewniczej? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, co się nie podoba kursantom w tym ośrodku egzaminacyjnym

Jakie są minusy WORD-u na Odlewniczej 8?

  • Lokalizacja. Znajduje się on na Białołęce. Dlatego podaje się nazwę ulicy, a nie dzielnicy, gdyż Białołęka to koniec świata dla Warszawiaka. Chociaż trzeba przyznać, że ten WORD znajduje się na jej początku, a nie na samym końcu, co jest na korzyść dla tego ośrodka. Tak więc dla okolicznych mieszkańców tej dzielnicy czy prawobrzeżnej Warszawy jak najbardziej jest to dobra lokalizacja. Dla ogółu mieszkańców raczej nie. Po wyjściu z metra trzeba nadrabiać jakieś 3 przystanki tramwajem. Na miejscu nie ma zabudowań mieszkalnych, nie ma gdzie zjeść ciepłego posiłku. Wokół hale, piekarnia i zlewnia szamba, które od czasu do czasu daje o sobie znać…
  • Egzaminatorzy. Jak już wspomnieliśmy, stołeczny WORD to jedna instytucja, która ma dwa oddziały. Jeden z nich jest na Odlewniczej (siedziba), a drugi na Bemowie (filia). Dlatego część egzaminatorów można spotkać i w jednym, i drugim ośrodku. Niemniej jednak ci, którzy działają na Odlewniczej 8, są bardziej zasadniczy, sztywni. Być może ma na to wpływ fakt, że działają pod czujnym okiem szefa, który urzęduje pod tym adresem.
  • Obszar egzaminowania. Chociaż jest on mniejszy niż obszar egzaminowania na Bemowie, to jego skala trudności jest większa. Trasy przebiegają tylko w jednym kierunku, na Brudno, i trzeba przejechać drogą ekspresową o dużym natężeniu ruchu. Oprócz tego jest tutaj od 8 do 10 skrzyżowań o dużym stopniu trudności.

Jakie są zalety WORD-u na Bemowie? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, co przypadło do gustu kursantom

Jakie są plusy WORD-u na Bemowie?

  • Lokalizacja. Znajduje się on na ulicy Powstańców Śląskich 127A, czyli blisko centrum. I to daje przewagę lokalizacyjną temu ośrodkowi. Chociaż jeśli wysiądziemy z przystanku metra, nadal będzie to jakieś 5—6 przystanków tramwajem. Niemniej jeśli chcemy na miejscu coś zjeść, to naprzeciwko mamy centrum handlowe.
  • Egzaminatorzy. Chociaż egzaminatorzy częściowo pokrywają się z tymi z Odlewniczej, to daje się wyczuć, że tutejsi są bardziej ludzcy i przychylni. A to wpływa na mniejszy stres na egzaminie. Być może ich luz wynika z faktu, że nie są pod czujnym okiem szefa, który urzęduje na Odlewniczej.
  • Obszar egzaminowania. Chociaż obszar egzaminu jest tu większy, bo zawiera się od jednej stacji metra do drugiej, i mamy więcej kierunków do jazdy, to jest on zdecydowanie łatwiejszy niż ten na Odlewniczej. To prawda, że mamy tutaj jakieś 20 skrzyżowań, ale ich poziom trudności jest łatwiejszy, a trasy są spokojniejsze i świetnie nadają się do nauki jazdy po Warszawie. Oprócz tego aż 90% tras egzaminacyjnych zawiera się w 2 wariantach przejazdu, czyli bardzo łatwo można je opanować na kursie nauki jazdy.

Jakie są wady WORD-u na Bemowie? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, co się nie spodobało kursantom

Jakie są minusy WORD-u na Bemowie?

  • Godziny egzaminowania. Funkcjonuje on od poniedziałku do soboty w godzinach od 7.00 do 15.00. Mniejsza dostępność godzin sprawia, że mniej osób korzysta z tego ośrodka egzaminacyjnego. Trzeba jednak przyznać, że czas oczekiwania na egzamin jest ten sam co na Odlewniczej 8, bo mniej osób decyduje się tu na egzamin.
  • Zdawalność na kategorię B. Procentowo trochę mniej osób zdaje w tutejszym WORD-zie niż na Odlewniczej. I tak we wrześniu 2023 roku było to 50,20% z teorii, a 31% z praktyki. Z kolei w maju 2025 było to 33,3% z praktyki.
  • Opinie Google. Ten WORD otrzymał słabszą ocenę kursantów przy mniejszej liczbie oddanych głosów: 3,4 na 5,0 przy 625 głosach.
  • Kategorie egzaminacyjne. Tutaj w zasadzie zrobimy tylko kategorie A oraz B. Jeśli będziemy chcieli potem zdawać na kolejne, trzeba będzie wybrać się na Odlewniczą.

Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy podsumowuje, który stołeczny WORD warto wybrać

W którym WORD-zie najłatwiej zdać prawko w Warszawie?

  • Godziny egzaminowania. W tej kategorii wygrywa WORD na Odlewniczej, który umożliwia egzaminy nawet do 22.00.
  • Kategorie egzaminacyjne. Ponownie wygrywa WORD na Odlewniczej, który umożliwia egzaminy we wszystkich kategoriach prawa jazdy.
  • Zdawalność na kategorię B. Odlewnicza ma niewiele wyższą zdawalność.
  • Opinie Google. Wyższą ocenę kursantów przy większej o tysiąc osób liczbie głosów zebrała Odlewnicza.
  • Lokalizacja. WORD na Bemowie wygrywa, bo jest nie tylko blisko centrum, ale także ma naprzeciw centrum handlowe, gdzie można się posilić czymś ciepłym.
  • Egzaminatorzy. Chociaż egzaminatorzy w pewnym stopniu są tacy sami w obu WORD-ach, to ci na Bemowie wydają się bardziej ludzcy i przychylni kursantom.
  • Obszar egzaminowania. Jeśli chcemy wybrać łatwiejszy obszar, który przygotuje nas do jazdy po stolicy, WORD Bemowo będzie lepszym wyborem.

Jak widać z powyższego, WORD na Odlewniczej wygrał z tym na Bemowie stosunkiem plusów 4 do 3. Ten wynik dobrze oddaje różnicę między nimi, która jest niewielka. W zasadzie to nie od wyboru WORD-u, ale od naszego zaangażowania i wyboru właściwej szkoły jazdy — takiej jak „Lauto” z Warszawy — zależy wynik naszego egzaminu na kategorię B…

Word Warszawa. miejsce egzaminowani ul. Odlewnicza1
Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów na kategorię B

Jako szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy często słyszymy pytanie: „Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie?”. Jest ono uzasadnione, bo niektórzy kursanci czekają od 5 do 6 tygodni na egzamin. Zdecydowanie za długo, jeśli ktoś pilnie potrzebuje prawka…

Czy jest szansa, żeby to zmienić? Jak najbardziej! Mamy na to cztery patenty. Zanim jednak do nich przejdziemy, opowiemy historię pewnego kursanta.

Kryspin potrzebował prawka na wczoraj, bo zaczynał nową pracę. Nie mógł czekać 6 tygodni, a taki termin proponowano mu w stołecznym WORD-zie. Postanowił poszukać innego ośrodka egzaminacyjnego, poza Warszawą.

W ten sposób chłopak pojechał do Wywiejowa, gdzie przystąpił do egzaminu na kategorię B. Był pewny swego sukcesu za kółkiem, więc z uśmiechem na twarzy przywitał się z tamtejszym egzaminatorem.

Egzaminator spojrzał w jego dowód osobisty i odrzekł:

— Pan jest cwaniak z Warszawy?

— Słucham?

— Myśli pan, że tutaj zda pan bez problemu?

Rozległ się gromki śmiech egzaminatora.

Czy kursantowi udało się zdać egzamin w tamtejszym WORD-zie? Nim odpowiemy na to pytanie, poznajmy cztery sposoby przyspieszenia egzaminu na kategorię B…

Po pierwsze możemy zmienić miasto egzaminowania. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak dokonać zmiany WORD-u

Tak jak wspomnieliśmy w powyższej historii, możemy dokonać zmiany miasta, w którym chcemy zdawać

egzamin. Da się to zrobić online — do dyspozycji mamy WORD-y w całej Polsce, oprócz Łomży, gdzie zapisu należy dokonać osobiście.

Jak zmienić miasto zdawania egzaminu?

  • Jeśli zapisujemy się po raz pierwszy na egzamin, nie ma żadnego problemu. Z pomocą strony Info-Car sprawdzimy wolne terminy, wybierzemy dowolny WORD, a następnie zapiszemy się na egzamin.
  • Jeśli jednak już wcześniej zapisaliśmy się na egzamin w Warszawie bądź innym mieście, musimy najpierw odblokować profil kierowcy, który jest przez pół roku zablokowany w tym WORD-zie. W przypadku gdy zależy nam na szybkim odblokowaniu profilu, musimy udać się osobiście do naszego ośrodka bądź napisać e-maila, w którym wyrazimy taką prośbę. Profil powinien zostać odblokowany w ciągu 3 dni.
  • Jeśli bardzo zależy nam na tym, aby przystąpić do egzaminu w Łomży, musimy skorzystać z pomocy tamtejszej szkoły jazdy, której zlecimy dokonanie tej formalności w naszym imieniu.

Po drugie możemy napisać podanie o przyspieszenie terminu. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak przyspieszyć egzamin praktyczny w stołecznym WORD-zie

Drugim sposobem na szybszy egzamin jest napisanie podania do WORD-u o przyspieszenie terminu egzaminu na kategorię B. Warto złożyć je osobiście w wybranym ośrodku egzaminacyjnym — na Odlewniczej bądź na Bemowie — w Warszawie.

Jak prawidłowo złożyć podanie o przyspieszenie terminu egzaminu?

  • Naszą prośbę powinniśmy uzasadnić, podając jeden z prawdziwych i ważnych powodów. Przykładowo możemy napisać, że pilnie potrzebujemy prawka do pracy, zmieniamy miasto zamieszkania, jedziemy na studia czy wyjeżdżamy za granicę.
  • Oczywiście nasze podanie trafi na kupkę z podaniami. Jeśli więc chcemy, aby się wyróżniało i było wzięte pod uwagę, napiszmy, że odpowiada nam każdy termin i każda godzina zaproponowana przez WORD.
  • Warto wspomnieć, kiedy zwalnia się termin egzaminu w WORD-zie. Otóż każdy kursant ma prawo na 2 dni wcześniej za darmo odwołać swój zarezerwowany egzamin. Wielu z tego korzysta. Wtedy pojawia się szansa na szybki termin dla nas.
  • Gdy kursant odwoła swój termin, WORD szuka kogoś na jego miejsce. Wtedy jak grom z jasnego nieba spada na nas propozycja egzaminu za 3, 4 bądź 5 dni. Gdy więc przedzwoni do nas miła pani z taką propozycją, nigdy nie mówmy „Nie”, chyba że chcemy, aby już nigdy do nas nie oddzwonili… Zazwyczaj średnia oczekiwania na taki telefon wynosi 2 tygodnie.

Po trzecie możemy skorzystać z darmowych aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, z których aplikacji warto skorzystać

Jeśli chcemy zdawać egzamin w Warszawie, warto skorzystać z aplikacji pozwalających szybko umówić egzamin w WORD-zie. Są one również dobrym wyborem, gdy szukamy ośrodka egzaminacyjnego poza stolicą.

Co warto wiedzieć o tych aplikacjach?

  • Obecnie istnieje około 10 sensownych aplikacji na rynku, które mogą pomóc szybko zapisać się na egzamin w WORD-zie. Do takich aplikacji zaliczamy: Szybkie Prawko, Złap Termin.
  • Aplikacje te mają wersję darmową, której odświeżanie następuje co 15 minut. Wtedy otrzymujemy informację, że na portalu Info-Car pojawił się wolny termin egzaminu w wybranym przez nas WORD-zie. Utrudnieniem jest tu jednak to, że wiele osób siedzi przy komputerach w oczekiwaniu na sygnał o wolnym terminie, a następnie go ręcznie wyklikuje.
  • Jeśli więc chcemy zwiększyć szansę na zdążenie przed innymi kursantami, warto skorzystać z płatnych aplikacji takich jak Szybki Egzamin,. Tutaj odświeżenie następuje co 1—2 minuty, a ich koszt to 15—20 zł. Jak bumerang powraca tutaj jednak problem z innymi kursantami, którzy czatują przy komputerach, aby wyprzedzić innych, możemy więc nie zdążyć się zarejestrować pomimo wykupienia takiej aplikacji.

Po czwarte możemy skorzystać z najlepszej płatnej aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego warto wybrać portal szybka-jazda.pl

Jeśli więc chcemy mieć pewność, że uda nam się szybko zarejestrować na egzamin, warto skorzystać z aplikacji Szybka Jazda . Tutaj mamy gwarancję, że nikt nas nie wyprzedzi, bo termin jest blokowany przez aplikację, której czas reakcji wynosi 0,3 s.

Jak działa ta aplikacja?

  • Po pierwsze rejestrujemy się na jej stronie, gdzie wybieramy konkretny WORD oraz typ egzaminu, czyli w naszym przypadku na kategorię B.
  • Po drugie podajemy swoje dane oraz opłacamy tę usługę kwotą 120 zł.
  • Po trzecie otrzymujemy w ciągu 1—2 dni informację o wolnym terminie, który najprawdopodobniej przypadnie za 3—6 dni.
  • Po czwarte w ciągu 30 minut musimy opłacić zarezerwowany egzamin, jeśli nie chcemy go utracić. Szczególnie musimy być czujni między 7.00 a 9.00, bo wtedy zazwyczaj zwalniają się terminy.
  • Po piąte, jeśli w ciągu 3 dni aplikacja nie wyszuka wolnego terminu, możemy wstrzymać jej działanie i odzyskać zapłacone pieniądze (zwrot środków nastąpi w terminie od 5 do 14 dni).

Podsumowanie: szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie

Wróćmy do historii Kryspina z pierwszego akapitu. Otóż chłopak tak bardzo się spiął po słowach egzaminatora, że jego nogi zaczęły się trząść, jakby były z galarety. Dlatego auto dwukrotnie zgasło mu na wzniesieniu, przez co oblał egzamin.

Za namową szefa szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy Kryspin skorzystał z aplikacji Szybka Jazda. Dzięki niej jeszcze w tym samym tygodniu przystąpił do egzaminu na kategorię B w stołecznym WORD-zie, gdzie zdał bez problemu…

Nowe Suzuki Swift 2025 Nauka jazdy Warszawa
Ile kosztuje godzina jazdy doszkalającej? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie stawki obowiązują w stolicy

W szkole jazdy z Warszawy odezwał się telefon.

— Dzień dobry, jestem Ajay z Indii i chciałem się zapisać na jazdy doszkalające — odezwał się głos w języku angielskim. — Mam jednak pewien problem…

— Na czym polega ten problem? — zapytał po angielsku szef ośrodka.

— Na tym, że po pierwsze w Indiach jest ruch lewostronny, jak w Wielkiej Brytanii, a po drugie muszę odbyć te jazdy w tym tygodniu, bo od przyszłego zaczynam pracę jako taksówkarz.

— Nie widzę tu problemu. Od jutra możemy ruszać z jazdami.

— Ale jest jeszcze trzeci problem…

— Jaki?

— Powiem panu, gdy się spotkamy…

Na czym polegał trzeci problem? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnijmy sobie, ile kosztuje godzina jazdy w stolicy.

  1. Czym są jazdy doszkalające? Szkoła jazdy z Warszawy podaje ich definicję

Jazdy doszkalające to lekcje jazdy po kursie podstawowym, który obejmuje 30 godzin zegarowych jazd. Gdy więc ukończymy ten kurs i zdamy egzamin wewnętrzny w OSK, będziemy mogli przystąpić do jazd doszkalających, czyli do kursu uzupełniającego.

Przykładowo w naszej szkole „Lauto” jazdy doszkalające przebiegają trasami egzaminacyjnymi. Znamy te trasy dzięki temu, że podstawiamy własne auta na egzamin w WORD-zie, a potem odczytujemy z ich GPS-u całą trasę, jaką to auto przebyło na egzaminie.

I tak nasi kursanci mają do wyboru zdanie egzaminu na manualu bądź automacie. Z reguły przed egzaminem wykupują dodatkową godzinę na wybranym aucie z naszej szkoły, które potem będzie podstawione na egzamin. W jej czasie ćwiczą jazdę po łuku czy na wzniesieniu, przejazd przez skrzyżowania i parkowanie. Potem tym samym autem zdają egzamin w WORD-zie.

Jeśli wybiorą manuala, do dyspozycji mają hyundaia na manualu, którego podstawienie na egzamin kosztuje 320 zł (w tej cenie jest godzina jazdy przed egzaminem). Drugą opcją jest automat, którego wynajęcie kosztuje 290 zł za samo podstawienie, a dodatkową godzinę należy jeszcze dokupić.

  1. Kto może skorzystać z jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak powinny przebiegać te jazdy

Zacznijmy od tego, kto nie może skorzystać z tych jazd. Na pewno nie mogą z nich skorzystać kursanci, którzy nie odbyli i nie zakończyli kursu podstawowego. Najpierw muszą ukończyć ten kurs i zdać egzamin w swoim OSK, a dopiero potem mogą wykupić odpowiednią liczbę jazd doszkalających w dowolnych ośrodkach.

 

Kto może skorzystać z jazd doszkalających?

  • Po pierwsze kursanci, którzy zakończyli kurs. Chodzi o osoby, które wyjeździły 30 godzin kursu podstawowego i zdały egzamin wewnętrzny w swoim ośrodku nauki jazdy.
  • Po drugie kierowcy z prawem jazdy, którzy chcą poprawić swoje umiejętności za kółkiem. Dodajmy, że w tym przypadku mówimy raczej o jazdach obserwacyjnych, a nie doszkalających. Często wykupują je kierowcy, którzy stracili prawko za punkty.

 

Jak powinny przebiegać jazdy doszkalające, aby były wydajne?

 

Otóż powinny być systematyczne, czyli raz lub dwa razy w tygodniu, a nie na szybko tuż przed egzaminem. Lepiej przyswaja się wiedzę, gdy nauka jest rozłożona w czasie, niż gdy na ostatni moment wykupujemy codzienne lekcje jazdy. Wtedy zmęczenie po pracy i stres potęgują błędy oraz utrudniają sprawną naukę. Chyba że weźmie się urlop i w jego czasie odbędzie się jazdy doszkalające, wtedy faktycznie można jeździć codziennie, co nie zakłóci procesu nauki.

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz. Otóż w czasie kursu podstawowego jesteśmy przypisani do jednej szkoły. Jeśli chcemy ją zmienić, wiąże się to z poborem kart oraz zmianą szkoły. O tym, jak zmienić OSK, pisaliśmy już w tym artykule. Inaczej rzecz ma się w przypadku jazd doszkalających. Tutaj nie jesteśmy przypisani do jednej konkretnej szkoły, która blokuje nasz profil kierowcy, dlatego mamy swobodę wyboru nawet kilku szkół jednocześnie.

  1. Czy instruktor może zmusić do zakupu jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jakie uprawnienia przysługują instruktorowi

Oczywiście instruktor nie może zmusić nas do zakupienia dodatkowych godzin na drodze. Ale jeśli kursant nie zda egzaminu wewnętrznego, instruktor może zaproponować dodatkowe płatne jazdy w wymiarze 2, 5, 6 lub 10 godzin. Ich celem jest nauka bezpiecznej jazdy oraz przygotowanie do egzaminu.

Oczywiście kursant może odmówić realizacji tego planu naprawczego i zabrać swoje papiery, a następnie przenieść się do innej szkoły. Ale zasadnicze pytanie brzmi: czy będzie to słuszne z punktu widzenia jego bezpieczeństwa? Może to się zakończyć w tak dramatyczny sposób, jak na tym filmiku.

 

  1. Ile należy dokupić jazd doszkalających do podstawowego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak to wygląda w praktyce

Dokupienie dodatkowych godzin jazdy to kwestia indywidualna. Zależy ona zarówno od indywidualnych predyspozycji kursanta, jak i tego, jak się przykładał na kursie. Właściwie nikt z kursantów nie jest przygotowany na 100% do egzaminu. Z reguły większość po odbyciu jazd dodatkowych jest gotowa na 60%, a czynni kierowcy byliby gotowi na 80%… W czasie naszej praktyki zauważyliśmy, że kursanci dzielą się pod tym względem na trzy grupy.

 

Ile kursanci dokupują jazd doszkalających?

  • 20% kursantów nie dokupuje więcej godzin poza kursem podstawowym, który wynosi 30 godzin zegarowych jazd.
  • 50% kursantów wykupuje do 10 godzin dodatkowych jazd.
  • 30% kursantów dokupuje nawet do 30 godzin dodatkowych jazd.
  •  
  1. Kiedy warto dokupić jazdy doszkalające? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, kiedy warto zainwestować w dodatkowe godziny na drodze

Jeśli odbędziemy 80% egzaminu i polegniemy, być może nie będzie trzeba dokupywać dodatkowych godzin, ale wystarczy się ponownie zapisać na egzamin. Jest jednak kilka przesłanek, które świadczą o tym, że warto dokupić dodatkowe godziny jazdy.

Kiedy warto dokupić jazdy doszkalające?

  • Po pierwsze wtedy, gdy czujemy się niepewnie za kółkiem.
  • Po drugie wtedy, gdy poniesiemy porażkę w WORD-zie, przykładowo odbędziemy tylko 20% egzaminu lub 20 minut jazdy z 40 minut.
  • Po trzecie wtedy, gdy instruktor bądź egzaminator nam to zasugeruje.
  1. Od czego zależy cena jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wymienia czynniki wpływające na ich stawki

Jest kilka kluczowych czynników, które wpływają na wysokość ceny za godzinę kursu.

 

Od czego zależy cena za godzinę dodatkowej jazdy?

  • Po pierwsze od tego, czy jeździmy na manualu, czy na automacie.
  • Po drugie od tego, czy jeździmy w weekend, kiedy jest drożej, czy w tygodniu.
  • Po trzecie od tego, ile godzin wykupimy: z reguły im więcej, tym będzie taniej.
  • Po czwarte od tego, czy wykupimy pakiet kursu podstawowego z dodatkowymi godzinami: wtedy będzie najtaniej.
  • Po piąte od tego, na jakim poziomie mamy zdolności negocjacyjne: zawsze może być taniej.
  • Po szóste od umiejętności i doświadczenia instruktora.
  1. Ile kosztuje godzina jazdy doszkalającej? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, ile zapłacimy w stolicy

W stolicy spotkamy się z szerokim wachlarzem cen. Zazwyczaj jedna godzina będzie kosztować od 150 do 200 zł. Jednak jeśli wykupimy od razu pakiet 10 godzin jazd i zapłacimy za nie z góry gotówką, możemy wynegocjować w niektórych ośrodkach nawet 145 zł za godzinę na drodze…

 

Jak się zakończyła historia kursanta z Indii?

 

Następnego dnia szef szkoły jazdy z Warszawy spotkał się z kursantem z Indii.

— Proszę mi powiedzieć, na czym polega trzeci problem — rzekł szef OSK.

— No na tym — odparł Hindus — że w samochodzie spędziłem w swoim życiu tylko pół godziny…

— Ile?! To jakim cudem zrobił pan tam prawko?

Rozległ się śmiech.

— No wiadomo, jak…

— OK, rozumiem. Jeśli chce pan wykupić u mnie jazdy doszkalające, musi pan przystać na moje warunki. Otóż wyjeździmy tyle godzin, ile uznam za słuszne. Chodzi o to, że jeśli ma pan jeździć jako taksówkarz, muszę mieć pewność, że będzie pan jeździł bezpiecznie i nikomu z pana pasażerów nic się nie stanie…

Hindus przystał na ten warunek. I tak jazdy doszkalające w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy trwały 50 godzin, w czasie których Ajay nauczył się bezpiecznej jazdy po polskich drogach.

 

Jak jeździć po rondzie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie zasady obowiązują na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym

 

Jak się okazało, Paweł wybrał dobrą szkołę jazdy, co prawda nie z Warszawy, bo z Krakowa, która nauczyła go prawidłowej jazdy po skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, czyli rondach. Jednak jego radość nie trwała zbyt długo…

Przyszedł dzień egzaminu na kategorię A. Za pierwszym razem Paweł pokonał rondo, jak go uczyli w OSK. Miał skręcić w lewo na rondzie. Tak więc przed wjazdem na nie włączył lewy kierunkowskaz, który wyłączył dopiero wtedy, gdy wjechał na wewnętrzny pas (było to rondo dwupasmowe). Pokonał tarczę ronda bez kierunkowskazu, który włączył w momencie, gdy zjeżdżał z ronda (oczywiście zjeżdżając, włączył prawy kierunkowskaz).

Egzaminator przeczołgał go ponownie przez to samo rondo. Paweł zrobił dokładnie to samo: przed wjazdem lewy kierunkowskaz, który wyłączył po zajęciu środkowego pasa, a potem prawy kierunkowskaz przy zjeździe. Tymczasem egzaminator kazał mu zjechać na pobocze i poinformował go, że dwukrotnie popełnił ten sam błąd i tym samym oblał egzamin…

Na czym polegał ten błąd? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnimy sobie, jak bezpiecznie jeździć po rondzie…

Jak jeździć po rondzie ze znakiem „ustąp pierwszeństwa”? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie reguły obowiązują na tym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym

Zacznijmy od najbardziej popularnego ronda w Polsce, czyli skrzyżowania oznaczonego znakami C-12 („ruch okrężny”) oraz A-7 („ustąp pierwszeństwa przejazdu”).

Jak jeździć po rondzie ze znakiem „ustąp pierwszeństwa”?

  • Po pierwsze przed wjazdem na to rondo musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdom na nim już będącym.
  • Po drugie zajmujemy właściwy pas oraz włączamy lewy kierunkowskaz (jeśli planujemy jechać w lewo bądź zawrócić) lub prawy kierunkowskaz (gdy skręcamy w prawo). Jeśli jedziemy prosto, nie włączamy kierunkowskazu.
  • Po trzecie — jeśli jedziemy w lewo lub zawracamy — włączamy lewy kierunkowskaz i zajmujemy lewy (czyli środkowy) pas, pod warunkiem że jest wolny.
  • Po czwarte ustępujemy pierwszeństwa tramwajowi, który zjeżdża z wysepki ronda. Jeśli tramwaj wjeżdża na rondo, to on musi nam ustąpić pierwszeństwa.
  • Po piąte, jeśli zbliżymy się do naszego zjazdu z tarczy ronda, włączamy prawy kierunkowskaz i jeśli jedziemy lewym (wewnętrznym) pasem, musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym prawym pasem, na który chcemy wjechać. Warto pamiętać, że kierunkowskazu używamy zawsze, gdy zmieniamy kierunek jazdy bądź pas ruchu.

Jak jeździć po rondzie bez znaku „ustąp pierwszeństwa”? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak się przemieszczać po tym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym

Chociaż rondo ze znakiem C-12 („ruch okrężny”) bez znaku A-7 („ustąp pierwszeństwa”) nie występuje w Warszawie, możemy się na nie natknąć podróżując po Polsce, chociażby w Katowicach (rondo biskupa Ignacego Jeża) czy w Sosnowcu (przy ulicy Stawowej).

Jak jeździć po rondzie bez znaku „ustąp pierwszeństwa”?

  • Po pierwsze mamy pierwszeństwo, wjeżdżając na to rondo, gdyż tu obowiązuje zasada prawej ręki, czyli ta sama co na skrzyżowaniach równorzędnych, która przyznaje pierwszeństwo pojazdom z naszej prawej strony.
  • Po drugie — podobnie jak przy poprzednim omawianym rondzie — zajmujemy właściwy pas ruchu, włączamy odpowiedni kierunkowskaz i wjeżdżamy na tarczę ronda.
  • Po trzecie ustępujemy pierwszeństwa nie tylko tramwajom zjeżdżającym z ronda, ale także tym na nie wjeżdżającym, bo są z naszej prawej strony.
  • Po czwarte ustępujmy pierwszeństwa pojazdom wjeżdżającym na rondo, bo również są z naszej prawej strony.
  • Po piąte włączamy prawy kierunkowskaz i zjeżdżamy z ronda.

Jak jeździć po rondzie z sygnalizacją świetlną? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie zasady obowiązują na Rondzie Dmowskiego

Chociaż rondo to ma znaki A-7 oraz C-12, z racji tego, że jest sygnalizacja świetlna, która pełni funkcję nadrzędną nad znakami pionowymi, przejazd będzie inny niż na klasycznym rondzie bez tak zwanych świateł.

Jak jeździć po rondzie z sygnalizacją świetlną?

  • Po pierwsze, jeśli przemieszczamy się prosto lub w prawo, nasz przejazd będzie taki sam, jakbyśmy pokonywali dowolne skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną.
  • Po drugie, jeśli skręcamy w lewo bądź zawracamy, wtedy przejazd będzie trochę inny. Za chwilę opiszemy, jak wykonać te manewry.
  • Po trzecie — chcąc skręcić w lewo bądź zawrócić — włączamy lewy kierunkowskaz i zajmujemy lewy pas przed skrzyżowaniem.
  • Po czwarte, jeśli skręcamy w lewo, zaraz po skręcie zajmujemy prawy pas ruchu, który nas wyprowadzi z ronda. jeśli z kolei zawracamy, zajmujemy lewy pas ruchu (wewnętrzny), czyli dwukrotnie skręcamy w lewo.
  • Po piąte, jeśli mamy tak zwaną zieloną strzałkę (znak S-2), nie przejmujemy się tramwajem, bo oznacza ona przejazd bezkolizyjny. Jeśli natomiast nie ma tej strzałki, tramwaj także ma zielone światło i musimy go przepuścić.
  • Po szóste przy zjeździe zajmujemy prawy pas, nie lewy, aby zjechać i nie kręcić się w kółko, i nie musimy zjeżdżać z włączonym prawym kierunkowskazem.

Jak jeździć po rondzie turbinowym? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie zasady tu obowiązują

Specyfiką ronda turbinowego jest to, że pasy ruchu nie krzyżują się, bo są od siebie oddzielone. Tak więc teoretycznie zapewniają one bezpieczny przejazd przez tarczę ronda.

Jak jeździć po rondzie turbinowym?

  • Po pierwsze musimy zająć właściwy pas do jazdy prosto, w prawą bądź w lewo i włączyć odpowiedni do kierunku jazdy kierunkowskaz oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdom, które są na rondzie.
  • Po drugie jeśli jedziemy w prawo, zajmujemy prawy pas i włączamy prawy kierunkowskaz aż do momentu zjazdu z ronda.
  • Po trzecie, gdy jedziemy na wprost, może się zdarzyć, że będziemy mieli do dyspozycji dwa pasy (lewy i prawy). Wybierzmy jeden z nich bez konieczności włączania kierunkowskazu.
  • Po czwarte, jadąc w lewo bądź zawracając, zajmujemy lewy pas przed wjazdem na rondo i włączamy lewy kierunkowskaz, aby naszym bezkolizyjnym pasem objechać rondo, a następnie włączyć prawy kierunkowskaz, gdy będziemy opuszczać rondo.
  • Po piąte jeśli będziemy jechali drogą jednojezdniową (poprzednie były dwujezdniowe), włączmy odpowiedni kierunkowskaz przed wjazdem na rondo, ustąpmy pierwszeństwa pojazdom tam się znajdującym i zajmijmy na tarczy ronda prawy pas do jazdy w prawo lub na wprost bądź lewy do jazdy w lewo lub do zawrócenia. Opuszczając rondo, włączmy prawy kierunkowskaz.

Podsumowanie: kiedy na rondzie włączyć kierunkowskaz? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak się potoczyła historia Pawła

Chociaż Paweł zrobił dokładnie tak, jak zalecamy w naszym artykule, oblał egzamin. Egzaminator stwierdził, że Paweł nie mógł jechać przez rondo bez włączonego kierunkowskazu przy manewrze skrętu w lewo.

Chłopak włączył tylko przed wjazdem na rondo lewy kierunkowskaz, a potem dopiero przy zjeździe prawy. Według egzaminatora było to za mało…

Kursant jednak odwołał się od decyzji egzaminatora do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że skręcając na rondzie w lewo, nie trzeba użyć lewego kierunkowskazu przed wjazdem i w trakcie przejazdu przez tarczę ronda. Tym samym marszałek województwa unieważnił część praktyczną tego egzaminu.

Chociaż nie ma takiego obowiązku, jako szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy zalecamy, aby jednak przed wjechaniem na rondo użyć kierunkowskazu, podobnie jak zjeżdżając z niego, co znacznie poprawi nasze bezpieczeństwo i ułatwi życie innym użytkownikom dróg.

Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje statystyki zdawalności WORD-ów z całej Polski

 

Janek nie szukał szkoły jazdy w Warszawie, bo nie ufał swoim umiejętnościom za kółkiem, a bardzo zależało mu na tym, aby zdać prawko na kategorię B za pierwszym podejściem. Z czego wynikała ta determinacja? Otóż z tego, że jego starsza siostra Małgosia zdała prawo jazdy za pierwszym razem, a on — jako przedstawiciel płci męskiej — nie mógł być przecież gorszy.

Z racji tego, że nie wierzył, iż uda mu się powtórzyć sukces siostry w stolicy, postanowił znaleźć WORD gdzieś w Polsce. W tym celu przeszukał Internet, aby znaleźć rankingi zdawalności WORD-ów z minionych lat i wybrać te ośrodki, które miały najwyższą zdawalność za pierwszym podejściem.

I tak odnalazł pięć list rankingowych WORD-ów z całej Polski. Na ich podstawie wybrał to miasto, które — według niego — dawało największe szanse na świetny rezultat na egzaminie. Warto nadmienić, że Janek nie szukał rankingów mówiących o zdawalności teorii. Doskonale wiedział, że w całej Polsce obowiązują te same pytania i procedury egzaminacyjne, tak więc w każdym mieście teoria przebiega niemal identycznie.

Wyraźne rozbieżności pojawiają się między WORD-ami na egzaminie praktycznym. Otóż wynikają one z różnic urbanistycznych, natężenia ruchu, podejścia egzaminatorów czy samochodów wykorzystywanych w czasie egzaminu. W pierwszej kolejności Janek wybrał najlepsze miasta do zdawania egzaminu w WORD-zie. Potem w tych miastach odnalazł ośrodki nauki jazdy, które oferowały szkolenie na kategorię B. W końcu trafił na świetną ofertę tamtejszego OSK.

Były to wakacje z prawkiem. Wystarczyło zdać teorię w swoim mieście, a następnie pojechać na dwutygodniowy urlop, aby w jego czasie odbyć kurs nauki jazdy. Na końcu pobytu w tej mieścinie przystępowało się do egzaminu praktycznego w tamtejszym WORD-zie.

Chociaż brzmiało to niewiarygodnie, okazało się najprawdziwszą prawdą. Janek, niewiele się zastanawiając, przystąpił do samodzielnej nauki teorii w domu oraz do egzaminu w warszawskim WORD-zie, a następnie — gdy go zdał — wybrał się na niezapomniane wakacje z prawkiem na prowincji.

Czy udało mu się zdobyć prawko za pierwszym podejściem? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, jaka była zdawalność egzaminów praktycznych w minionych latach w całej Polsce oraz w których WORD-ach najwięcej kursantów zdawało za pierwszym podejściem…

  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2020 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking zdawalności w WORD-ach

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2020 roku?

  • Ostrołęka: 53,03%.
  • Kalisz: 51,67%.
  • Suwałki: 47,33%.
  • Jelenia Góra: 46,86%.
  • Rzeszów: 46,63%.
  • Leszno: 45,50%.
  • Płock: 44,67%.
  • Siedlce: 43,26%.
  • Wałbrzych: 43,14%.
  • Wrocław: 41,63%.
  • Tarnobrzeg: 39,45%.
  • Włocławek: 38,82%.
  • Nowy Sącz: 38,78%.
  • Białystok: 38,06%.
  • Przemyśl: 38,00%.
  • Krosno: 37,10%.
  • Tarnów: 36,80%.
  • Lublin: 36,69%.
  • Bielsko-Biała: 36,66%.
  • Olsztyn: 36,14%.
  • Kraków: 34,81%.
  • Poznań: 34,81%.
  • Ciechanów: 34,41%.
  • Zielona Góra: 33,94%.
  • Legnica: 33,02%.
  • Katowice: 32,90%.
  • Kielce: 32,64%.
  • Słupsk: 32,10%.
  • Bydgoszcz: 32,04%.
  • Gdańsk: 31,79%.
  • Warszawa: 31,71%.
  • Radom: 30,85%.
  • Gdynia: 29,72%.
  • Piła: 29,45%.
  • Opole: 28,90%.
  • Elbląg: 28,50%.
  • Biała Podlaska: 28,39%.
  • Gorzów Wielkopolski: 28,38%.
  • Łódź: 26,79%.
  • Szczecin: 26,44%.
  • Koszalin: 24,64%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2023 roku? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, gdzie była najwyższa zdawalność

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2023 roku?

  • Rzeszów: 51%.
  • Poznań: 45%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Białystok: 36%.
  • Wrocław: 35%.
  • Gorzów Wielkopolski: 34%.
  • Olsztyn: 33%.
  • Warszawa: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2024 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking WORD-ów

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2024 roku?

  • Bydgoszcz: 59%.
  • Rzeszów: 49%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Poznań: 40%.
  • Lublin: 39%.
  • Białystok: 39%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Wrocław: 35%.
  • Warszawa: 34%.
  • Olsztyn: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2025 roku? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, gdzie kursanci mają największe szanse na zdanie egzaminu w WORD-zie

Jaka była zdawalność na kategorię B w 2025 roku?

  • Jelenia Góra: 53%.
  • Ostrołęka: 52%.
  • Kalisz: 50%.
  • Puławy: 47%.
  • Płock: 45%.
  • Leszno: 44%.
  • Suwałki: 44%.
  • Siedlce: 41%.
  • Włocławek: 40%.
  • Rzeszów: 39%.
  • Krosno: 38%.
  • Białystok: 38%.
  • Wrocław: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Biała Podlaska: 36%.
  • Nowy Sącz: 36%.
  • Nowy Targ: 36%.
  • Ciechanów: 36%.
  • Olsztyn: 34%.
  • Warszawa: 34%.
  • Bielsko-Biała: 34%.
  • Wałbrzych: 33%.
  • Toruń: 32%.
  • Poznań: 32%.
  • Kraków: 32%.
  • Zamość: 31%.
  • Legnica: 31%.
  • Kielce: 31%.
  • Katowice: 30%.
  • Słupsk: 30%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Gdańsk: 29%.
  • Gorzów Wielkopolski: 29%.
  • Opole: 28%.
  • Szczecin: 27%.
  • Łódź: 25%.
  • Koszalin: 25%.

Podsumowanie: gdzie udało się kursantom zdać egzamin na prawo jazdy za pierwszym podejściem w latach 2009–2022? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak potoczyła się historia Janka

Gdzie kursanci zdawali za pierwszym podejściem w latach 2009–2022?

  • Ostrołęka: 56%.
  • Łomża: 48%.
  • Suwałki: 48%.
  • Płock: 47%.
  • Rzeszów: 45%.
  • Siedlce: 44%.
  • Krosno: 43%.
  • Kalisz: 43%.
  • Jelenia Góra: 43%.
  • Tarnobrzeg: 43%.

Czy Jankowi udało się zdać za pierwszym podejściem? Oczywiście, że tak! Czy dzięki temu Janek nauczył się jazdy po Warszawie? Oczywiście, że nie…

Otóż zaraz po tym, gdy Janek powrócił z urlopu z prawkiem w kieszeni, kupił pierwsze auto i wkrótce wyruszył w miasto. Jednak Warszawa okazał się bardziej wymagająca niż miasteczko, w którym odbył kurs i zdał egzamin w WORD-zie, toteż chłopak wpadł w panikę.

Tempo jazdy, korki, agresja drogowa – to wszystko sprawiło, że młody kierowca nie mógł kontynuować jazdy. Zjechał na przystanek autobusowy i włączył światła awaryjne. Następnie przedzwonił po siostrę, aby po niego przyjechała.

Miał szczęście, że Małgosia miała akurat wolny czas. Zjawiła się w niecałą godzinę. Przyjechała autobusem komunikacji miejskiej i gdy zasiadła za kółkiem, a Janek obok niej na fotelu pasażera, dała mu do wiwatu…

— A nie mówiłam, żebyś robił prawko w Warszawie!? Nie, ty musiałeś pokazać, że jesteś kozak i za wszelką cenę zdasz za pierwszym podejściem! Nie dość, że zapłaciłeś za kurs oraz pobyt w hotelu w tej mieścinie tyle samo, ile byś wydał na prawko w ośrodku nauki jazdy w stolicy, to oszukali cię na godzinach, bo wyjeździłeś mniej, niż przewidują przepisy. Najwyraźniej tamtejsze ośrodki dogadały się ze swoim WORD-em, bo egzamin miałeś zaraz po przyspieszonym szkoleniu. Jakby tego było mało, nie nauczyli cię jazdy po naszym mieście. Wiedziałam, że tak to się skończy… Chyba należą mi się przeprosiny, co?

— Nie wiem, za co miałbym cię przeprosić…

— Jak to za co? Przede wszystkim za to, że nie chciałeś posłuchać mądrzejszej siostrzyczki, oraz za to, że musiałam po ciebie przyjechać. Jeśli nie przeprosisz, wracasz do domu autobusem…

Przez chwilę się zawahał, ale wygodnictwo zwyciężyło nad chęcią przygody z komunikacją miejską.

— No dobra… Przepraszam!

— A teraz przedzwoń do pana Konrada ze szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy i umów się na jazdy doszkalające, abyś nauczył się bezpiecznej jazdy po polskich drogach oraz po naszym mieście…

Szkoła jazdy Warszawa Suzuki Swift
Jakie pojazdy można prowadzić, mając kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, do czego upoważnia to prawko

 

Jaką kategorię prawka zrobić w szkole jazdy w Warszawie? To pytanie nurtowało Sebastiana, który nie tylko zamierzał zatrudnić się jako zawodowy kierowca, ale także zastanawiał się nad zakupem motocykla, aby poczuć powiew wolności.

Chłopak planował rozpocząć pracę w firmie transportowej, a w wolnym czasie śmigać na motorze. Sprawdził więc w sieci oferty ośrodków nauki jazdy i doszedł do wniosku, że nie stać go na zrobienie kategorii A, B oraz C bądź D, bo te wszystkie kategorie były mu potrzebne, aby zrealizować swoje cele.

Zrezygnowany sięgnął po telefon i przedzwonił do szefa OSK, gdzie kurs robił jego starszy brat.Co doradził chłopakowi menedżer ośrodka? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, czym można jeździć, mając kategorię B…

Samochody osobowe. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie warunki techniczne musi spełnić nasze auto

Wielu kierowców uważa, że mając kategorię B, może jeździć wyłącznie samochodami osobowymi. Chociaż nie jest to prawda, to nasze zestawienie zaczniemy właśnie od osobówek…

Jakim autem osobowym możemy jeździć w Polsce?

  • Możemy się poruszać pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5 t, oprócz motocykla i autobusu.
  • Możemy także ciągnąć przyczepę lekką, której DMC nie przekracza 750 kg. Warto nadmienić, że DMC to nic innego jak dopuszczalna masa, jaką pojazd może osiągnąć wraz z pasażerami i ładunkiem.
  • Zachowajmy szczególną ostrożność, kupując SUV-y bądź terenówki sprowadzane z USA, gdyż ich DMC może przekroczyć 3,5 t, a tym samym prawko kategorii B nie będzie wystarczające.

Samochody z ciężkimi przyczepami. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, czy możemy ciągnąć cięższe przyczepy na kategorii B

Oczywiście jak najbardziej jest to możliwe, ale musimy poszerzyć kategorię B o dodatkowe kwalifikacje: kod B96 lub kategorię B+E.

Czym się różnią kod B96 od kategorii B+E?

  • Zacznijmy od kodu B96. Otóż uprawnia on do ciągnięcia przyczep cięższych, pod warunkiem że DMC zespołu pojazdów nie przekroczy 4250 kg. Niestety nie będziemy mogli prowadzić ciągników rolniczych bądź pojazdów wolnobieżnych z przyczepą lub przyczepami.
  • Z kolei kategoria B+E uprawnia do prowadzenia zespołu pojazdów, których DMC wynosi nawet 7000 kg (pojazd z DMC maks. 3,5 t oraz przyczepa z DMC maks. 3,5 t). Tutaj jak najbardziej uzyskamy uprawnienia na ciągnik rolniczy i pojazd wolnobieżny z przyczepą bądź przyczepami.

Dostawczaki i busy. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jakie zasady obowiązują w tej kategorii pojazdów

Teraz przejdziemy do dostawczaków i busów, którymi również można ciągnąć przyczepę lekką bądź ciężką z zachowaniem wcześniej wspomnianych zasad.

Jakie reguły dotyczą dostawczaków i busów?

  • Mianem dostawczaków bądź busów określamy samochody osobowe lub lekkie ciężarówki, których DMC nie przekracza 3,5 t.
  • Musimy pamiętać, aby nie przeładować tego pojazdu, bo jeśli jego masa z ładunkiem przekroczy 3,5 t, to — w razie kontroli policyjnej — możemy otrzymać mandat.
  • Busami możemy przewozić nie więcej niż 9 osób (łącznie z kierowcą) i tyle miejsc one powinny mieć.

Ciągniki rolnicze. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, kiedy kierowca z prawkiem kategorii B może jechać traktorem

Chociaż uprawnienia do jazdy ciągnikiem rolniczym kojarzą się nam z kategorią T, to jak najbardziej kierowca z prawkiem kategorii B również może zasiąść za kółkiem traktora.

Jakie zasady obowiązują w czasie jazdy ciągnikiem rolniczym kierowcę z prawem jazdy kategorii B?

  • DMC ciągnika rolniczego może przekraczać 3,5 t.
  • Możemy pokonywać publiczne drogi, gdy ciągnik ma podwieszone narzędzia.
  • Narzędzia kołowe traktujemy jako przyczepy i jeśli masa takiego narzędzia będzie mniejsza niż 750 kg, jak najbardziej możemy jechać z prawkiem kategorii B.
  • Jeśli ciągnik z narzędziem kołowym nie będzie ważył więcej niż 3,5 t, do jego prowadzenia także wystarczy prawko kategorii B.
  • Z kolei do ciągnięcia większych narzędzi kołowych wymagana jest kategoria T lub wspomniana już B+E, która jest odpowiednikiem kategorii T.

Pojazdy wolnobieżne. Szkoła jazdy z Warszawy wylicza, jakie jeszcze uprawnienia przysługują kierowcy z kategorią B

Prawko kategorii B uprawnia jedynie do kierowania pojazdami wolnobieżnymi — takimi jak: kombajn rolniczy, walec, koparka lub koparko-ładowarka — ale bez urządzenia roboczego.

Jakie zasady obowiązują kierowców z kategorią B?

  • Nie możemy korzystać z osprzętu roboczego pojazdu wolnobieżnego, do którego potrzebne są dodatkowe uprawnienia.
  • Nie mamy żadnych ograniczeń wagowych dotyczących pojazdów wolnobieżnych.
  • Możemy doczepić przyczepę lekką bądź ciężką, jeśli masa zestawu nie przekroczy 3,5 t.
  • Jeśli przyczepa ciężka przekroczy tę normę, wymagane jest prawko kategorii T lub właśnie B+E.

Motocykle. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, kiedy prawko kategorii B pozwala jechać na motorze

Oczywiście z kategorią B będziemy mogli jechać motorem, ale niestety nie każdym.

Jakimi motocyklami będziemy mogli jeździć?

  • Jeśli mamy prawko kategorii B od co najmniej 3 lat, możemy śmigać motocyklami o pojemności skokowej silnika do 125 cm3 i mocy do 11 kW oraz stosunku mocy do masy własnej do 0,1 kW/kg.
  • Oprócz tego możemy prowadzić motocykl trójkołowy o mocy do 15 kW, który ma homologację L5e.
  • Na terenie Polski możemy jeździć powyższymi pojazdami z przyczepą.

Pojazdy z kategorii AM. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, czym jeszcze można jeździć na kategorii B

Gdy zrobimy kategorię B, z automatu uzyskujemy kategorię AM (podobnie gdy zrobimy dowolną inną kategorię).

Czym będziemy mogli jeździć?

  • Po pierwsze motorowerem. Przed 19 stycznia 2013 roku, każdy, kto ukończył 18. rok życia, zyskiwał uprawnienia na ten pojazd. Jeśli ukończyliśmy osiemnastkę po tej dacie, bezwzględnie musimy wyrobić prawko.
  • Po drugie czterokołowcem lekkim, czyli quadem bądź microcarem. Jednak nie każdym takim pojazdem pojedziemy w świetle prawa. Otóż aby tak się stało, muszą one spełniać warunki homologacji L6e: ich masa własna to maksymalnie 350 kg, prędkość maksymalna wynosi do 45 km/h, a pojemność jest nie większa niż 50 cm3.

Podsumowanie: jakie pojazdy można prowadzić, mając kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy ujawnia, jak się potoczyła rozmowa Sebastiana z szefem OSK

Sebastian skontaktował się z szefem OSK z prośbą o poradę, jakie kategorie prawa jazdy zrobić, aby zrealizować swoje marzenie. Menedżer ośrodka odrzekł:

— W pana sytuacji spokojnie wystarczy kategoria B…

Jakimi pojazdami można jeździć, mając kategorie B?

  • Po pierwsze samochodami osobowymi.
  • Po drugie pojazdami z lekkimi przyczepami.
  • Po trzecie dostawczakami i busami.
  • Po czwarte ciągnikami rolniczymi.
  • Po piąte pojazdami wolnobieżnymi.
  • Po szóste motocyklami.
  • Po siódme motorowerami i czterokołowcami lekkimi, czyli quadami lub microcarami.

Jak sam pan widzi — ciągnął szef OSK — najkorzystniej będzie zrobić prawko kategorii B, dzięki któremu znajdzie pan pracę jako kierowca dostawczaka bądź busa, a trzy lata po zrobieniu prawka będzie pan mógł jeździć motocyklem do 125 cm3. Jeśli jednak nie chce pan czekać — kontynuował menedżer szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy — można od razu zrobić kategorię A1 bądź A…

 

Jak w czterech krokach przebiega badanie lekarskie na kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy ujawnia, co warto wiedzieć przed wizytą u lekarza

 

Gdy Zbyszek zapisał się na kurs na kategorię B w szkole jazdy z Warszawy, dowiedział się, że najpierw musi odbyć badanie lekarskie. Jeśli przejdzie je pomyślnie, będzie mógł uzyskać numer PKK, który jest konieczny do odbycia szkolenia na prawo jazdy.

Zanim udał się do lekarza, spotkał się ze swym dobrym kumplem Sylwestrem, który od kilku lat miał prawko, aby dowiedzieć się od niego, jak pomyślnie przejść to badanie. Umówili się w barze w centrum Warszawy, gdzie przy piwku omawiali ten temat.

— Noszę okulary — rzekł Zbyszek — dlatego boję się, że nie przejdę tego badania… Co prawda mam małą wadę wzroku, ale jednak w Internecie piszą, że to może okazać się „gwoździem do mojej trumny”…

— I słusznie — powiedział Sylwester — znam wielu gości, którzy z tego powodu nie mają prawa jazdy… Ale spokojnie, jak fundniesz kolejne piwko, to ci opowiem, co zrobić, aby uniknąć problemów…

Gdy barman przyniósł dwa kufle piwa, Sylwester ciągnął dalej:

— Patent na udaną wizytę jest prosty… Zaraz dam ci tablicę lekarską z literkami do badania wzroku. Otóż na wizytę pójdziesz bez okularów. Powiesz lekarzowi, że widzisz dobrze. A gdy doktor będzie ci kazał odczytać literki z tablicy, powiesz je z pamięci, bo wcześniej je wykujesz na blachę… W ten sposób dostaniesz bezterminowe prawko!

Jak przebiegało badanie lekarskie Zbigniewa? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie, jak w czterech krokach przebiega badanie na kategorię B…

Krok pierwszy: przygotowanie do badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co należy ze sobą zabrać do lekarza

Co warto wiedzieć przed przystąpieniem do badania na kategorię B?

  • Celem tego badania lekarskiego jest ustalenie, czy nie występują u nas przeciwwskazania zdrowotne do prowadzenia pojazdów mechanicznych.
  • Dzięki temu badaniu uzyskamy numer Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK), bez którego nie rozpoczniemy kursu w OSK i nie przystąpimy do egzaminów w WORD-zie.
  • To badanie wykonamy w dowolnej placówce medycyny pracy, u lekarza orzecznika, który dysponuje odpowiednimi uprawnieniami.
  • Nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu ze znalezieniem właściwego lekarza, gdyż szef ośrodka szkolenia kierowców poleci nam doktora, z którym współpracuje od lat.
  • Chociaż nie jest wymagane, żebyśmy byli na czczo, to warto zadbać o to, abyśmy byli wyspani, trzeźwi i zrelaksowani.
  • Warto, abyśmy poinformowali lekarza o przyjmowanych lekach, które mogą wpłynąć na wynik badania.
  • Zabierzmy ze sobą dokument tożsamości (dowód osobisty lub paszport), okulary lub soczewki (jeśli je nosimy), dokumentację medyczną (jeśli mamy choroby przewlekłe), aparat słuchowy (jeśli mamy wadę słuchu), kartę konsultacji z diabetologiem (jeśli chorujemy na cukrzycę), kartę konsultacji neurologicznej (w przypadku epilepsji), oświadczenie o stopniu niepełnosprawności (jeśli taki występuje) oraz 200 zł, które zapłacimy lekarzowi.

Krok drugi: wypełnienie oświadczenia o stanie zdrowia do badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co zawiera formularz

O co pytają w oświadczeniu o stanie zdrowia?

  • Przebyte choroby.
  • Przyjmowane leki.
  • Wysokie ciśnienie krwi.
  • Choroby serca.
  • Ból w klatce piersiowej, chorobę wieńcową.
  • Zawał serca.
  • Choroby wymagające operacji serca.
  • Nieregularne bicie serca.
  • Zaburzenia oddychania.
  • Zaburzenia funkcji nerek.
  • Cukrzycę.
  • Urazy głowy i kręgosłupa.
  • Drgawki, padaczkę, omdlenia.
  • Udar mózgu.
  • Nudności i zawroty głowy.
  • Utraty pamięci lub trudności z koncentracją.
  • Choroby szyi, pleców lub kończyn.
  • Podwójne widzenie, kłopoty ze wzrokiem.
  • Daltonizm.
  • Trudności z widzeniem po zmierzchu.
  • Głuchotę.
  • Choroby psychiczne, depresję.
  • Przebyte operacje i wypadki.
  • Używanie aparatu słuchowego.
  • Zaburzenia snu i bezdech nocny.
  • Nadużywanie alkoholu lub używanie narkotyków.
  • Jak często pijemy alkohol.

Krok trzeci: przebieg badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak wygląda wizyta u lekarza

Jak przebiega badanie lekarskie na kategorię B?

  • Lekarz zbada nasz wzrok za pomocą tablic z literami, które będziemy odczytywać z odległości 4 m (jeśli mamy wadę wzroku, będziemy w okularach bądź soczewkach).
  • Dzięki prostym testom, takim jak obserwacja ruchów głowy czy reakcji na dźwięki, lekarz oceni nasz słuch i równowagę.
  • Za pomocą pomiaru ciśnienia krwi, badaniu tętna i oceny oddechu lekarz sprawdzi nasz układ sercowo-naczyniowy, nerwowy oraz oddechowy.
  • Przeprowadzając wywiad i ocenę naszego zachowania, doktor zweryfikuje objawy uzależnienia.
  • W zależności od stanu naszego zdrowia badanie potrawa od kilku do kilkunastu minut.
  • Jeśli będziemy wykazywać niepokojące objawy, lekarz zleci dodatkowe badania.
  • Oto co może być przesłanką do dodatkowych badań: problemy z sercem, słaby słuch lub głuchota, dolegliwości natury psychicznej czy problemy z układem nerwowym.
  • Dodatkowe badania przeprowadzimy u specjalistów, a z uzyskanymi wynikami będziemy musieli powrócić do lekarza orzecznika.

Krok czwarty: wydanie orzeczenia lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, co warto wiedzieć na ten temat

Jak wygląda wydanie orzeczenia lekarskiego?

  • Bezpośrednio po zakończeniu badania lekarz wyda nam orzeczenie, które określi naszą zdolność do prowadzenia pojazdów kategorii B.
  • Jeśli lekarz uzna, że stan naszego zdrowia nie zagraża bezpieczeństwu innych uczestników ruchu drogowego, wyda pozytywne orzeczenie, które otworzy nam drzwi do kursu i egzaminu.
  • W tym przypadku możemy otrzymać kody ograniczeń, takie jak: 01.01 (wymóg prowadzenia w okularach), 01.02 (możliwość prowadzenia także w soczewkach kontaktowych), 02 (wymaganie aparatu słuchowego), 05.08 (prowadzenie wyłącznie w dzień), 78 (prowadzenie pojazdów wyłącznie ze skrzynią automatyczną) czy 61 (wymaganie dodatkowych urządzeń wspomagających jazdę).
  • Jeśli lekarz uzna, że nie spełniamy wymogów zdrowotnych, wyda nam negatywne orzeczenie, które zablokuje nam możliwość zrobienia prawa jazdy aż do czasu, gdy polepszą się nasze warunki zdrowotne.
  • Jeżeli nie zgadzamy się z decyzją lekarza orzecznika, możemy się odwołać do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy, który ponownie oceni stan naszego zdrowia.

Podsumowanie: jak w czterech krokach przebiega badanie lekarskie na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak się potoczyła historia Zbyszka

Na szczęście Zbigniew nie posłuchał porad Sylwestra i nie udawał w czasie badania lekarskiego na kategorię B, że nie ma wady wzroku.

Jak przebiegało badanie lekarskie Zbyszka?

  • W pierwszym kroku przygotował niezbędne dokumenty, okulary i gotówkę, z którą udał się do lekarza.
  • W drugim kroku szczerze wypełnił formularz, zaznaczając, że ma wadę wzroku.
  • W trzecim kroku przystąpił do badania, w którego czasie m.in. w okularach odczytywał literki z planszy.
  • W czwartym kroku Zbyszek poprosił lekarkę, aby wystawiła mu uprawnienia do jazdy ze szkłami kontaktowymi i otrzymał orzeczenie na najdłuższy możliwy okres, czyli ważne przez 15 lat…

W ten oto sposób Zbyszek uzyskał numer PKK oraz rozpoczął kurs w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy , z której pomocą zdał egzaminy w WORD-zie za pierwszym podejściem.

lauto sala wykładowa.
Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy porównuje te trzy formy kursu na kategorię B

Trzech przyjaciół: Michał, Łukasz i John postanowili zrobić kurs w szkole jazdy z Warszawy. W tym celu spotkali się w barze na mieście, gdzie zastanawiali się, czy lepiej wybrać kurs podstawowy, przyspieszony (zwany ekspresowym), czy może indywidualny. W czasie rozmowy doszło do głośnej wymiany zdań, gdyż każdy z nich obstawał przy innej opcji.

— Kurs podstawowy będzie najlepszy! — rzekł Michał i ciągnął dalej: — Gwarantuje on optymalne przygotowanie do egzaminu i jazdy po stolicy…

— Głupi jesteś! — powiedział Łukasz i walnął pięścią w stolik, że aż podskoczyły kufle. — Lepiej zrobić sobie przez jakiś czas wolne od pracy i studiów oraz skupić się tylko na jednym, czyli kursie przyspieszonym…

— Ja uważam — wtrącił łamaną polszczyzną John — że rację ma Michał, ale pod warunkiem, że instruktor zapewni indywidualne podejście do kursanta… Dlatego to kurs indywidualny będzie najlepszy!

— Skoro każdy z nas obstaje przy swoim — ciągnął Łukasz — to załóżmy się o to, kto z nas zda egzamin w WORD-zie za pierwszym podejściem. W tym celu wybierzmy jedną szkołę i zróbmy kurs u tych samych instruktorów, abyśmy mieli równe szanse. Z tym że każdy z nas wybierze inną formę kursu. Ten, kto zada egzamin za pierwszym podejściem, wygra zakład i pozostali będą musieli mu oddać kasę za odbyty kurs…

— Łukasz, nie cwaniakuj — rzekł Michał.— Wiadomo, że raczej to twój kurs będzie najdroższy, więc to my ryzykujemy najwięcej. Zróbmy tak, że w razie przegranej będzie trzeba zwycięzcy odpalić dwa koła od łebka bez względu na cenę kursu… Wchodzicie w to?

Wszyscy przytaknęli ruchem głowy i wznieśli toast za udaną rywalizację…

Zanim odpowiemy na pytanie, który kursant okazał się zwycięzcą, czyli która forma szkolenia była strzałem w dziesiątkę, porównajmy te trzy formy kursu.

Dla kogo jest dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, kto powinien wybrać kurs podstawowy, ekspresowy lub indywidualny

  • Kurs podstawy. Jest przeznaczony dla kursantów, którym zależy na rzetelnym odbyciu szkolenia od A do Z, bez pośpiechu, w celu gruntownego opanowania wiedzy teoretycznej oraz praktycznej na drogach. Dzięki temu nie tylko zdadzą egzamin w WORD-zie, ale także nauczą się bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie dysponują dużymi zasobami czasu i — z przyczyn osobistych bądź zawodowych — chcą szybko odbyć szkolenie. Przykładowo: ktoś zaczyna nową pracę i pilnie potrzebuje prawka, ktoś inny nagle musi dowozić bliską osobę do lekarza czy pragnie jeździć codziennie na działkę za miastem…
  • Kurs indywidualny. Przeznaczony jest dla tych kursantów, którzy nie są w stanie odbyć wykładów w terminach zaproponowanych przez OSK i wymagają spersonalizowanego podejścia, aby lepiej zrozumieć teorię, na przykład obcokrajowcy lub osoby, dla których prawo drogowe brzmi jak język chiński.

Jak przebiega dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, czym się charakteryzują kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Zgodnie z treścią rozporządzenia każdy kursant musi odbyć 30 godzin teorii (po 45 min) oraz 30 godzin praktyki (po 60 min). Ten wymóg dotyczy każdej formy kursu, z tym że w czasie kursu podstawowego godziny te rozciągają się w czasie. I tak teoria zwykle jest realizowana przez dwa tygodnie w czasie czterech wykładów (albo w cztery dni w środku tygodnia, albo w dwa weekendy). Z kolei jazdy przebiegają 2- lub 3-krotnie w ciągu tygodnia, zwykle po 2 godziny. Z uwagi na to, że ciężko jest opanować jazdę za kółkiem w ustawowym czasie, niektóre szkoły oferują wersję rozszerzoną kursu podstawowego, która od razu obejmuje 40 godzin jazd.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Charakteryzuje go intensywne tempo szkolenia. I tak teorię można odbyć w jeden weekend, a jazdy są codziennie, od poniedziałku do niedzieli.
  • Kurs indywidualny. Specyfika tego kursu polega na tym, że indywidualne jest tylko szkolenie teoretyczne. Otóż praktyka zawsze jest indywidualna, bez względu na formę kursu. Szkolenie to może przebiegać zarówno w salce wykładowej, face to face z wykładowcą, jak i w zaciszu domu kursanta w formie tradycyjnych korepetycji. Kto bogatemu zabroni…

Ile kosztuje dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie są różnice w cenach trzech typów kursu

  • Kurs podstawowy. Jego cena wynosi około 4000 zł. Do tego trzeba doliczyć dodatkowe godziny jazd, jeśli zajdzie taka potrzeba, a także dodatkowe opłaty za egzaminy w WORD-zie czy badania lekarskie.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Za możliwość codziennych jazd będzie trzeba zapłacić około 5400 zł plus dodatkowe koszty.
  • Kurs indywidualny. Tutaj także cena kursu w podstawowym wymiarze godzinowym wynosi około 5400 zł.
  • Jak długo trwa dany kurs na kategorie B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, ile czasu zajmie zrobienie kursu podstawowego, ekspresowego lub indywidualnego

  • Kurs podstawowy. Na to szkolenie należy przeznaczyć od 4 do 8 tygodni, w zależności od naszej dyspozycyjności.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli dysponuje się czasem i ma się dużą zdolność skupienia i przyswajania wiedzy, to można go zrobić już w 14 dni. Warto zachować ostrożność, bo niektóre oferty z Groupona dotyczące kursu ekspresowego sprzedają szkolenie, które w praktyce przeciąga się w nieskończoność, trwając znacznie dłużej niż kurs podstawowy. Oprócz tego kurs kursowi nie jest równy pod względem czasu trwania. Coś, co się zwie kursem ekspresowym w jednym OSK, trwa cztery tygodnie, czyli tyle, ile kurs podstawowy w innym OSK.
  • Kurs indywidualny. Podobnie jak w wersji podstawowej, trzeba na niego przeznaczyć od 4 do 8 tygodni.

Jaki jest największy minus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy ocenia, jakie są największe wady kursu podstawowego, ekspresowego i indywidualnego

  • Kurs podstawowy. Jego największym minusem jest czas trwania.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Największą jego wadą jest pośpiech wymagający wielkiego skupienia i wzmagający stres, który często nie służy solidnemu opanowaniu jazdy za kółkiem.
  • Kurs indywidualny. Największą wadą tego szkolenia jest jego cena, biorąc pod uwagę fakt, że teorię tak naprawdę można przerobić samemu (bez pomocy ośrodka) i do tego bezpłatnie…

Jaki jest największy plus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie korzyści niosą ze sobą kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Jego największym plusem jest to, że umożliwia rzetelne przygotowanie do egzaminu w WORD-zie oraz do bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli kursant skupi się tylko na nim (przykładowo zrobi go w czasie urlopu) i dysponuje odpowiednimi predyspozycjami, to może skutecznie zaliczyć szkolenie w 2 tygodnie, a nie w 8…
  • Kurs indywidualny. Jego największym plusem jest spersonalizowana nauka teorii, całkowicie dostosowana do naturalnych predyspozycji kursanta.

Podsumowanie. Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny?

Teraz powróćmy do historii z pierwszego akapitu.

Jak przebiegał kurs Michała, Łukasza i Johna?

  • Michał wybrał kurs podstawowy, bo kierował się zdrowym rozsądkiem. Zależało mu na tym, aby rzetelnie opanować jazdę za kółkiem i oczywiście świetnie przygotować się do egzaminu w WORD-zie.
  • Łukasz zamierzał wyjechać za granicę do pracy jako kierowca z prawem jazdy kategorii B. Spieszył się, aby zrobić je w Polsce, gdyż z naszym prawkiem będzie mógł jeździć w innym kraju przez pół roku, czyli w czasie swojego pobytu. W tym celu zrobił sobie wolne i przez dwa tygodnie cisnął z kursem.
  • John pochodził z Wielkiej Brytanii i nie do końca rozumiał po polsku, dlatego potrzebował indywidualnych konsultacji w języku angielskim, aby lepiej ogarnąć teorię.

Który z przyjaciół wygrał zakład i zdał za pierwszym podejściem? Otóż każdy z nich z marszu zdał egzamin w WORD-zie, tak więc każdy wygrał zakład. Jak się okazało, od formy kursu ważniejszy był wybór właściwego ośrodka, którym w tym przypadku była szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy.

TOP10
TOP 10 szkół jazdy z Warszawy w 2025 roku. OSK „Lauto” prezentuje ranking najlepszych ośrodków na podstawie opinii kursantów

 

Gdy Zbyszek podjął decyzję o kursie na kategorię B, wiedział, że musi znaleźć najlepszą szkołę jazdy w Warszawie, bez której nie ma szans na prawko. Chłopak nigdy nie siedział za kierownicą, wolny czas spędzał przed komputerem, a słowo „WORD” jednoznacznie kojarzyło mu się z oprogramowaniem, a nie z ośrodkiem egzaminacyjnym

Zbyszek przybrał następującą metodologię poszukiwań: zgodnie z opiniami Google wybierze dziewięć ośrodków, których liczba ocen wynosi przynajmniej 300, a średnia ocen — od 4,9 do 5,0 na 5,0 możliwych. Następnie zapyta znajomych o polecenie szkoły, w której robili kurs, i z ich opinii wyselekcjonuje ostatni ośrodek w rankingu.

Które ośrodki znalazły się w rankingu Zbyszka? Zanim udzielimy odpowiedzi na to pytanie, warto nadmienić, że nie jest to ranking od najlepszego do najgorszego, ale każda z wymienionych w nim szkół zasługuje na uwagę…

Szkoła jazdy „Gazelka” z Warszawy

Chociaż nikomu nie trzeba jej przedstawiać, to jednak to zrobimy: dzięki świetnemu zarządzaniu duża szkoła, która wydaje się biurokratycznym molochem, w rzeczywistości jest ośrodkiem zapewniającym zarówno indywidualne podejście do kursanta, jak i bazę świetnych instruktorów.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.gazelka.pl.
  • Działalność: 10 lat.
  • Liczba opinii: 887 (z jednej lokalizacji: Okęcie-Włochy).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Ekspert” z Warszawy

Oto kolejny dowód, że nie tylko małe jest piękne. Duży ośrodek, taki jak „Ekspert”, jak najbardziej może umilić życie kursantom, szczególnie tym po przejściach z innymi szkołami. Tutejsi instruktorzy mają świetny patent na stres, dzięki czemu kursanci są w stanie zdać z marszu… a raczej z jazdy. Indywidualne podejście, świetna atmosfera i elastyczność — czego można chcieć więcej?

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.expert-szkola.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 1 tys. (z jednej lokalizacji: Bemowo).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Lejdis & Gentleman” z Warszawy

Jak sama nazwa wskazuje, jest to szkoła tak samo dobra dla pań, jak i dla panów. Ma dobre podejście do kursanta — nauka bez stresu, wszystko dobrze wyjaśnione i przećwiczone. Kursant czuje się dobrze przygotowany do egzaminu w WORD-zie. Krótko mówiąc: pełna profeska bez niepotrzebnej spiny…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.osklejdiswarszawa.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 475 (z jednej lokalizacji: Tarchomin-Białołęka).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Auto Liga” z Warszawy

Dla kogo jest ta szkoła? Jeśli odbywało się kurs w trzech innych ośrodkach, miało się szkolenie u siedmiu innych instruktorów, oblało się dziesięciokrotnie egzamin z powodu stresu i serdecznie ma się już dosyć robienia prawka, to najwyższy czas spróbować swoich sił w „Auto Lidze”. Tutaj nie tylko nauczą bezpiecznej jazdy po polskich drogach, ale także dodadzą wiary w sukces, pozwolą poczuć auto i nabyć pewności na drodze, co przełoży się na zaliczony egzamin w WORD-zie…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-liga.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 518.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Prosto” z Warszawy

Uwaga, będzie zagadka… Oto ona: „Jak pojechać na skrzyżowaniu, aby jak najszybciej dojechać po własne prawko?”. Tak, dokładnie najlepiej jechać „Prosto” do celu, a nie gdzieś naokoło. Chociaż OSK „Prosto” ma oceny 5 na 5, to niektórym kursantom wydaje się, że tak wysoka nota musiała zostać kupiona. Nic z tych rzeczy! Co potwierdzają wyniki, jakość szkolenia tego ośrodka zasługuje na wyróżnienie. Odnajdą się tutaj kursantki, które w czasie jazd przeżywają horror, a po nich wylewają gęste krople łez. Tutaj jazdy staną się przyjemnością, a po każdej z nich otrzyma się informacje, co poszło, jak należy, a także co wymaga jeszcze pracy. I te informacje zostaną zapisane przez instruktora w książeczce, którą kursant może przeanalizować w zaciszu domowym.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.prosto.edu.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 323.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Totu-L” z Warszawy

Zajęcia w tym ośrodku szkolenia kierowców przebiegają bardzo intensywnie, i to zarówno teoretyczne, jak i praktyczne. Za sprawą świetnego instruktora każda minuta będzie dobrze wykorzystana. Kursant otrzyma garść cennych porad i pouczenie, aby nie przychodził na jazdy po zarwanej nocy, ale w pełni sił, aby jak najwydajniej wykorzystać opłacony czas. Nie powinno nas dziwić, że kursant traktujący te pouczenia na serio nierzadko zdaje za pierwszym podejściem. Warto nadmienić, że sama lokalizacja szkoły też jest w porządku, bo mieści się pięć minut od przystanku tramwajowego.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.szkolajazdytotu.pl.
  • Działalność: od ponad 20 lat.
  • Liczba opinii: 524.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Piero” z Warszawy

Ośrodek Szkolenia Kierowców „Piero” to przede wszystkim wysoka kultura szkolenia. Właściwie od pierwszego kontaktu z tym ośrodkiem kursant spotyka się z przemiłą obsługą. I to już poczynając od biura, gdzie przesympatyczne panie, które mają urwanie głowy z papierami, i tak znajdą czas, aby coś podpowiedzieć, doradzić czy po prostu pomóc rozwiązać jakiś problem. Szkolenie także przebiega w miłej atmosferze. Instruktorzy w czasie jazd są mili, kulturalni, nie robią osobistych wycieczek jak w niektórych szkołach i starają się wszystko cierpliwie wyjaśniać.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.piero.waw.pl.
  • Działalność: od ponad 30 lat.
  • Liczba opinii: 319.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

OSK „Enigma” z Warszawy

Zacznijmy od zajęć teoretycznych… Otóż są prowadzone w bardzo ciekawy sposób, bez cienia nudy, a do tego bardzo zrozumiałym językiem. Wykładowca co jakiś czas wplata ciekawostki, które pozwalają podtrzymać zainteresowanie. Jeśli ktoś twierdzi, że spał na wykładach, to albo kłamie, albo przyszedł na nie po zarwanej nocy. Podobnie jest z zajęciami praktycznymi. Instruktor zadba o luźną atmosferę, a do tego całkowicie na trzeźwo, dzięki czemu nauka będzie wchodziła do głowy jak nóż w masło. Jeśli kursant ma problemy z jakimś manewrem, który powinien pojawić się na egzaminie, to instruktor przećwiczy go z nim do perfekcji. W efekcie nie tylko wizyta w WORD-zie stanie się formalnością, ale także jazda po polskich drogach będzie bezpieczną przyjemnością.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.superenigma.pl.
  • Działalność: od ponad 10 lat.
  • Liczba opinii: 474.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Auto-Stop” z Warszawy

Chociaż nie rekomendujemy podróży autostopem, bo czasy są niebezpieczne, to chciałoby się zaśpiewać, parafrazując słowa piosenki Karin Stanek: „Auto-Stop, Auto-Stop, wsiadaj, bracie, dalej, hop!”. Otóż ten ośrodek ma kilka asów w rękawie, którymi są instruktorzy. Dzięki temu, że kursanci odbywają szkolenie u kilku z nich, a nie tylko u jednego ulubionego, lepiej przygotowują się do egzaminu, gdyż każdy z nich wnosi pewną świeżość do szkolenia. Potem sam egzamin nie jest już tak stresujący, bo kursant przywykł do tego, że na fotelu obok jeździ z coraz to nowymi osobami…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-stop.pl.
  • Działalność: od ponad 25 lat.
  • Liczba opinii: 554.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy z Warszawy polecana przez sąsiadkę

Gdy Zbyszek sporządził listę najlepszych dziewięciu ośrodków według opinii Google, skontaktował się ze znajomymi, aby podpowiedzieli mu, którą szkołę polecają jako dziesiątą.

Niestety jego znajomi go zawiedli. Nikt nie chciał polecić mu szkoły, bo każda z pytanych osób nie była do końca zadowolona z przebiegu kursu na kategorię B. Niektórzy myśleli o zmianie ośrodka, inni byli po kilku nieudanych podejściach do egzaminu w WORD-zie…

Chłopak postanowił wyjść z Burkiem na spacer, a po powrocie znaleźć w sieci jeszcze jedną szkołę godną polecenia. Ledwie wydostał się z bloku, na parkingu stanęła sportowa fura, z której wyszła przeszło pięćdziesięcioletnia sąsiadka.

Gdy Zbyszek otrząsnął się z pierwszego szoku, bo dotychczas kojarzył tę kobietę z moherowego beretu i przesiadywania w oknie na poduszce, powiedział do niej:

— Pani Gizelo, to pani ma prawko?

— Pewnie, że mam! Zbysiu, życie zaczyna się po pięćdziesiątce…

— Kiedy pani je zrobiła?

— W zeszłym tygodniu… Zdałam za pierwszym podejściem!

Zbigniew wymienił nazwy powyższych ośrodków z pytaniem, w którym z nich zrobiła kurs.

— Nie robiłam kursu w tych szkołach…

— To gdzie?

— Moja matula poleciła mi inny ośrodek — ciągnęła sąsiadka. — Ona zdała tam egzamin w zeszłym roku…

Szczęka Zbigniewa opadła dwa metry pod ziemię. Teraz był już pewien, że skoro pani Gizela i jej mama, która musiała być po siedemdziesiątce, zdały tam egzamin, to nie ma dla tamtejszych instruktorów rzeczy niemożliwych i jemu także pomogą zdobyć upragnione prawko.

— To jak się nazywa ta szkoła?

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy… Powołaj się na Gizelę, to dostaniesz rabacik, bo pan Konrad, szef tego OSK, bardzo mnie lubi…

Kurs prawa jazdy automatem
Jak przebiegają egzaminy w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jak krok po kroku zaliczyć teorię i praktykę

Od czasu do czasu zdarzy się, że szef szkoły jazdy z Warszawy szkoli dzieci swoich sąsiadów. Tak było w przypadku Łukasza i Moniki. Chociaż pochodzili z różnych rodzin, to posiadali wiele podobieństw: podobne predyspozycje do jazdy za kółkiem, motywację do zdobycia prawka i wkrótce czekała ich matura.

Łukasz wystartował w styczniu. Do wakacji miał już zaliczone 20 godzin kursu z 30 obowiązkowych. Natomiast Monika zaczynała pod koniec września. Oczywiście zamiast zrobić kurs w wakacje, zostawili go sobie na później, gdyż mieli dużo obowiązków z powodu matur.

Rodzice Łukasza byli bardzo oszczędni. Najpierw negocjowali zniżki na kurs, później na jazdy. Wszystko wcześniej ustalali. Robią tak w każdym aspekcie życia, gdyż cena jest dla nich najważniejsza. Jeśli jest możliwość coś zareklamować, to są pierwsi. Ciężko polecać im jakieś usługi, bo będą problemy.

Rodzice Moniki zupełnie na odwrót. Wykupili kurs i dopiero przed jadami przypomnieli szefowi szkoły, że ich córka jest u niego na kursie.

Łukasz robił kurs 12 miesięcy. W wakacje 0 jazd. Monika wyszarpywała czas i chciała jak najszybciej skończyć, ale było ciężko z powodu ilości zajęć dodatkowych. Pomimo natłoku zajęć udało się jej w około 2 miesięcy ukończyć kurs.

Pomimo tych bliźniaczych podobieństw jedno z nich zadało niemal z marszu, a drugie bujało się od egzaminu do egzaminu. Któremu z nich poszło lepiej? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na pytanie: „Jak przebiegają egzaminy w WORD-zie?”…

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, z czego się składa egzamin teoretyczny w WORD-zie

Egzamin teoretyczny obejmuje część podstawową i specjalistyczną.

Co obejmuje część podstawowa?

  • 20 pytań z wiedzy ogólnej.
  • Odpowiadamy: „TAK” lub „NIE”.
  • Przysługuje osobny czas na czytanie pytania oraz na odpowiedź.

Co obejmuje część specjalistyczna?

  • 12 pytań dotyczących przepisów ruchu drogowego i zasad bezpieczeństwa.
  • Wybieramy 1 odpowiedź z 3.
  • Przysługuje 50 sekund na czytanie i odpowiedź.

Jaki obowiązuje zakres wiedzy?

  • Przepisy ruchu drogowego.
  • Zasady udzielania pierwszej pomocy.
  • Bezpieczeństwo na drodze.

O czym warto pamiętać?

  • Tylko jedna odpowiedź w danym pytaniu jest prawidłowa.
  • Nie można wracać do wcześniejszych pytań po ich zatwierdzeniu.
  • Należy się stawić z odpowiednim wyprzedzeniem, gdyż trzeba znaleźć odpowiednią salę egzaminacyjną.
  • Należy zabrać dokument tożsamości.
  • Egzamin z teorii można zaliczyć również przed kursem.
  • Po zakończeniu egzaminu otrzymuje się informację o wyniku.
  • Gdy się zda teorię, można przystąpić do części praktycznej: zaczynamy kurs praktyczny lub zapisujemy się na egzamin praktyczny.
  • W przypadku niezdania, można zapisać się na kolejny termin.

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jak przebiega egzamin teoretyczny

Jakie są etapy egzaminu teoretycznego?

  • Sprawdzenie tożsamości osoby egzaminowanej oraz wskazanie stanowiska komputerowego.
  • Zapoznanie się z obsługą systemu do egzaminowania.
  • Można udzielić odpowiedzi na próbne pytanie, które nie rzutuje na wynik egzaminu.
  • Udzielenie odpowiedzi na 32 pytania egzaminacyjne w ciągu 25 minut.
  • Po zakończeniu egzaminu na ekranie pojawi się jego wynik.
  • Osoby, które uzyskały wynik negatywny, mogą sprawdzić błędne odpowiedzi.

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie czynności należy wykonać na placu manewrowym

Jak przebiega egzamin praktyczny na placu manewrowym?

  • Zjawiamy się na placu manewrowym 5 minut wcześniej.
  • Zabieramy ze sobą dowód osobisty oraz potwierdzenie rejestracji na egzamin.
  • Egzaminator sprawdza naszą tożsamość i potwierdza, że jesteśmy zarejestrowani na egzamin.
  • Egzaminator może poprosić o sprawdzenie podstawowych elementów pojazdu, takich jak: działanie świateł oraz sygnału dźwiękowego, a także płyny pod maską.
  • Zanim rozpocznie się jazdę, należy ustawić: lusterka, fotel, kierownicę, zagłówek oraz zapiąć pasy.
  • Na placu manewrowym wykonuje się następujące zadania: obsługę pojazdu (światła), przygotowanie do jazdy (lusterka), jazdę po łuku czyli jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu.
  • Używamy lusterek i — koniecznie! — tylnej szyby.
  • Jeśli mamy złą pogodę lub egzamin jest po zmroku, włączmy światła mijania.
  • Przysługuje nam druga próba, jeśli zatrzymamy się przed wjechaniem na linię lub uderzeniem w słupek.
  • Ruszamy pod górkę: przysługuje nam druga próba, jeśli auto nam zgaśnie lub się cofnie.
  • Egzamin praktyczny dla kategorii B trwa około 40 minut.

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie zadanie będą do wykonania w ruchu drogowym

Co obejmuje egzamin praktyczny na mieście?

  • Obowiązkowe mamy: 1 lub 2 parkowania oraz 1 zawracanie z użyciem biegu wstecznego.
  • Możemy mieć: zatrzymanie awaryjne (egzaminator musi nas poinformować przed egzaminem jaki sygnał nam wyda) oraz zatrzymanie w wyznaczonym miejscu (typowe zatrzymanie w celu wysadzenia pasażera — warto użyć kierunkowskazów).
  • Reszta to jazda w ruch miejskim: skręcanie, zawracanie , uważamy na prędkość i kierujemy się maksymą „Śpiesz się powoli”.
  • Warto wolno podejmować decyzje na skrzyżowaniach ze znakami, gdy nie mamy pierwszeństwa.
  • Sygnalizacja świetlna wymaga więcej dynamiki, chyba że mamy ograniczoną widoczność, np. skręt w lewo.
  • Czytamy znaki, uważamy na linie ciągłe oraz skrzyżowania równorzędne.
  • Podczas egzaminu w aucie jest egzaminator oraz kandydat na kierowcę, a także może być instruktor, tłumacz przysięgły, kandydat na egzaminatora (obserwuje) czy kontroler ze starostwa.

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy podsumowuje, jak przebiegają egzaminy w WORD-zie

Powróćmy do historii z pierwszego akapitu…

Jak przebiegały egzaminy Łukasza? Chociaż przed pierwszym podejściem do egzaminu praktycznego Łukasz wykupił kilka dodatkowych godzin, to gdy jego ojciec się o tym dowiedział, natychmiast uniemożliwił to „marnotrawstwo forsy”.

Szef OSK nawet się ucieszył, bo i tak jeździł z Łukaszem właściwie w cenie paliwa i podatków, bez szansy na zarobek, za sprawą zbijania ceny kursu przez ojca chłopaka….

Pierwszy egzamin chłopak oblał na łuku. Na drugi szef OSK podstawił mu auto. To był nawet niezły egzamin, ale niestety Łukasz oblał go przy powrocie do WORD-u na przedostatnim skrzyżowaniu.

Trzecie podejście było za miesiąc. Szef szkoły miał ponownie podstawić auto i kilka razy przypominał Łukaszowi, aby ten z wyprzedzeniem podał mu termin egzaminu, dzięki czemu mógłby zarezerwować dla niego auto. Chłopak podał dopiero na kilka dni przed egzaminem, kiedy było już za późno…

Niestety, i tym razem mu nie poszło. Otóż wymusił pierwszeństwo przy skręcie w lewo. Niezrażony zarezerwował czwarty termin za 3 dni. I znów pospieszył się przy skręcaniu, wymuszając pierwszeństwo.

Piąty egzamin umówił za 2 tygodnie. Powinien wykupić kilka godzin, ale nie: oszczędności były ważniejsze. I to był poważny błąd, który zaważył na kolejnej porażce w WORD-zie. Ale szef ośrodka wolał jednak się nie odzywać, aby nie być posądzonym, że naciąga ojca chłopaka na dodatkowy wydatek.

Jak przebiegały egzaminy Moniki? Otóż dziewczyna zdała za drugim podejściem. Wzięła w sumie 2 dodatkowe lekcje przed egzaminami. Za pierwszym razem zrobiła dziwny błąd na drodze jednokierunkowej. Kolejny egzamin zaliczyła niemal z marszu…

Dlaczego, chociaż oboje byli do siebie podobni jak dwie krople wody, to Monika zadała niemal bez stresu, a Łukasz przeżył istny horror? Odpowiedź kryje się w ich domach rodzinnych. Po prostu rodzice Moniki ją wspierali, bez niepotrzebnej spiny. Natomiast rodzice Łukasza wywierali na nim presję na wynik, co tylko spotęgowało jego stres. No i oczywiście skąpili na kursie, niemal puszczając z torbami szefa ośrodka.

A wystarczyło Łukaszowi odpuścić i zaufać szefowi szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy, który doradziłby wykupienie dodatkowych godzin na drodze, a wtedy egzamin w WORD-zie poszedłby tak sprawnie, jak w przypadku Moniki…

lauto sala wykładowa.
Wykłady tradycyjne vs. teoria online – co wybrać?

Tradycyjne wykłady w szkole nauki jazdy.

Tradycyjne wykłady odbywają się w sali wykładowej ośrodka szkolenia kierowców. Uczestnicy spotykają się z instruktorem, który omawia teorię prawa jazdy.

Plusy:

  • Bezpośredni kontakt z instruktorem: Możliwość zadawania pytań i otrzymywania odpowiedzi na bieżąco.
  • Atmosfera grupowa: Wspólne uczenie się i wymiana doświadczeń z innymi kursantami.
  • Tradycyjny sposób nauki: Dla niektórych osób bardziej komfortowy i łatwiejszy do przyswojenia.

Minusy:

  • Sztywny harmonogram: Należy dostosować swój czas do ustalonych godzin wykładów.
  • Brak elastyczności: Nie można powtórzyć materiału w dowolnym momencie.
  • Mniejsza dostępność: Wykłady odbywają się w określonych terminach i miejscach.

Teoria na prawo jazdy online

Teoria online to forma nauki, która umożliwia zapoznanie się z materiałem teoretycznym w dowolnym miejscu i czasie. Dostęp do platformy edukacyjnej z lekcjami wideo, testami i materiałami do pobrania.

Plusy:

  • Elastyczność: Możliwość nauki w dowolnym momencie i miejscu, z dostępem do internetu.
  • Powtórki: Możliwość wielokrotnego powtarzania materiału i utrwalania wiedzy.
  • Dostępność: Materiały dostępne 24/7.

Minusy:

  • Brak bezpośredniego kontaktu z instruktorem: Brak możliwości zadawania pytań na bieżąco.
  • Mniejsza motywacja: Trudniej utrzymać koncentrację podczas samodzielnej nauki.
  • Problemy techniczne: Wymagany jest dostęp do internetu i sprawne urządzenie.

Która forma jest dla Ciebie?

Wybór między tradycyjnymi wykładami a teorią online zależy od Twoich indywidualnych preferencji i możliwości. Jeśli cenisz bezpośredni kontakt z instruktorem i atmosferę grupową, tradycyjne wykłady będą dla Ciebie lepszym rozwiązaniem. Jeśli natomiast preferujesz elastyczność i samodzielne tempo nauki, teoria online może być bardziej odpowiednia.

Pamiętaj, że w obu przypadkach ważne jest, abyś poświęcił wystarczająco dużo czasu na naukę i ćwiczenia, aby dobrze przygotować się do egzaminu na prawo jazdy.

Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o konkretnych platformach edukacyjnych do nauki teorii online?

Świetnie! Oto kilka popularnych platform edukacyjnych do nauki teorii na prawo jazdy online, które mogą Cię zainteresować:

  1. Prawko.pl
    Oferuje wykłady na żywo dla kategorii B i C. Uczestnicy mają możliwość nauki teorii prawa jazdy z live streamów, co pozwala na interakcję z instruktorem w czasie rzeczywistym.
  2. A&ATUT
    Ta aplikacja mobilna zawiera oficjalne testy na prawo jazdy, a przy każdym pytaniu dostępne są szczegółowe wyjaśnienia. To świetne narzędzie do samodzielnej nauki.
  3. PRAWO-JAZDY-360
    Oferuje kurs teoretyczny w formie e-learningu, który można zrealizować w domu. To wygodna opcja dla osób, które preferują naukę w swoim własnym tempie. W bardzo przystępny sposób wyjaśnia nasze błędne odpowiedzi w testach. Łatwiej jest zrozumieć powód złej odpowiedzi.
  4. Parlo
    To platforma szkoleniowa, która umożliwia tworzenie, prowadzenie i sprzedaż kursów online nauki prawa jazdy oraz przeprowadzanie egzaminów. Jest to kompleksowe narzędzie dla szkół nauki jazdy.

Każda z tych platform ma swoje unikalne cechy, które mogą odpowiadać różnym stylom nauki.