Top 10
TOP 7 szkół jazdy z Warszawy w 2026 roku. OSK „Lauto” prezentuje ranking na podstawie opinii kursantów ze stolicy

 

Czy można zrobić kurs na prawo jazdy w 2 tygodnie? To pytanie nurtowało Nikodema, który otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Dotyczyła ona świetnej pracy za godziwe pieniądze.

Gdzie był ukryty haczyk? Otóż pracodawca wymagał, aby chłopak miał prawko na kategorię B. Jak na złość nie było zbyt wiele czasu na ogarnięcie kursu, bo już za miesiąc Nikodem miał zasiąść za kółkiem.

Chłopak nie poddał się. Zaprosił na pizzę na mieście siedmiu znajomych, którzy całkiem niedawno zrobili prawko na kategorię B. Wszyscy zdali za pierwszym bądź drugim podejściem, więc najwyraźniej wybrali dobry OSK. Wszyscy także pracowali za kółkiem, albo jako zawodowi kierowcy, albo w roli przedstawicieli handlowych.

Gdy więc zasiedli w pizzerni na mieście, Nikodem zadał to kluczowe pytanie:

— Skoro tak dobrze sobie radzicie za kółkiem oraz z marszu zdaliście w WORD-zie, tak więc powiedzcie mi, gdzie zrobiliście prawko?

Odpowiedź, która padła z ich ust, zszokowała chłopaka. Otóż jak się okazało, wszyscy robili kurs w tej samej szkole. Wszyscy także byli zgodni co do tego, że to najlepszy ośrodek w stolicy.

Jaka to szkoła? O tym za chwilę. Najpierw wymieńmy siedem najlepszych ośrodków w Warszawie według opinii Google. Wybraliśmy tylko te OSK, które uzyskały średnią ocen 5,0 na 5,0. Drugim kryterium wyboru była ilość opinii. Tak więc jeśli dana szkoła miała ich więcej, wyprzedzała tą, która miała ich mniej. Oto najlepsze ośrodki poczynając od tego, który uzyskał najwięcej ocen przy średniej 5,0 na 5,0.

Szkoła jazdy „Gazelka” z Warszawy

  • Opis. Wystarczy wybrać się na ulice stolicy, aby co jakiś czas natknąć się na elkę z logo tego ośrodka. Ta szkoła jest wszędzie! Musimy się z tym liczyć, że gdy otworzymy lodówkę, możne z niej wyjechać „Gazelka”. A tak na serio to najpopularniejsza na mieście, największa w stolicy, szkoła która działa od lat i zebrała wiele świetnych opinii kursantów.
  • Opinie. Tylko w lokalizacji Bemowo-Bielany uzyskała ocenę 5,0 na 5,0 przy 1,2 tys. wystawionych ocen.
  • Cennik.

OSK „Expert” z Warszawy

  • Opis. Jego instruktorami są ludzie z uprawnieniami egzaminatora, więc można rzec — choć może będzie to trochę naciągane — że jest to szkoła polecana przez egzaminatorów z WORD-u. Jazdy przebiegają na trasach egzaminacyjnych, więc kursant przećwiczy wszystkie pułapki czy zakamarki, które może spotkać na egzaminie. Jest to drugi najpopularniejszy ośrodek w stolicy.
  • Opinie. W lokalizacji Bemowo jest to 5,0 na 5,0 przy 1,2 tys. wystawionych ocen.
  • Cennik.

OSK Lejdis & Gentleman z Warszawy

  • Opis. Jak każda duża szkoła, także i ta ma swoje plusy i minusy. Z tym że tutaj plusy przeważają szalę, więc ostatecznie warto odbyć w tym ośrodku szkolenie. Niewątpliwym atutem jest tutaj szeroka kadra instruktorów, która sprawia, że jeśli z jakimś nie będziemy czuli chemii, możemy go wymienić na innego, bardziej do nas dopasowanego. Na pewno znajdziemy tu takiego instruktora, który będzie zaangażowany i na luzie w komunikacji, tak więc każda jazda będzie przebiegać w miłej i radosnej atmosferze. Nawet w dzień egzaminu możemy liczyć na wsparcie instruktora, który nas zmotywuje i rozbawi, abyśmy mogli podejść do egzaminu bez spiny i pokazać najlepszą wersję siebie.
  • Opinie. 5,0 na 5,0 przy 801 oddanych głosach.
  • Cennik.

Szkoła jazdy „Auto Liga” z Warszawy

  • Opis. Jest to szkoła, która stawia na świetne przygotowanie psychologiczne do egzaminu w WORD-zie. Instruktorzy są pogodni i rzeczowi, a przygotowanie kursanta indywidualne, świetnie skrojone do jego potrzeb i charakteru. Tak więc instruktorzy po jeździe omówią każdy przejechany kilometr, wszystkie zaistniałe błędy, ale nie zrobią tego po to, aby zdołować kursanta, ale wręcz przeciwnie: ich wskazówki go uskrzydlą i sprawiają, że kolejne jazdy będą lepsze, a sam egzamin w WORD-zie stanie się tylko przyjemną formalnością, gdyż zostanie zdany za pierwszym podejściem.
  • Opinie. 5,0 na 5,0 przy 624 wystawionych ocenach.
  • Cennik.

OSK „Prosto” z Warszawy

  • Opis. Za przykład tego, jak funkcjonuje ten ośrodek, niech posłuży historia Anki. Otóż dziewczyna była zrezygnowana, gdyż w poprzedniej szkole wyjechała 80 godzin za kółkiem oraz 5-krotnie oblała egzamin w WORD-zie. Wydawać by się mogło, że nie nadaje się do bycia kierowcą. Nic bardziej mylnego! To nie jej braki stanowiły problem, ale ośrodek, w którym robiła kurs. Wystarczyło zmienić go na „Prosto”, aby wszystkie drogi na mieście stały się proste. Nowa szkoła zaoferowała jej jazdę różnymi samochodami, z różnymi instruktorami oraz na różne sposoby (górka tyłem czy łuk na milion sposobów). Dzięki temu uodporniła się na stres związany z przesiadką do auta egzaminacyjnego z nowym pasażerem (egzaminatorem) tuż obok. Gdy nie potrafiła wykonać manewru w czasie szkolenia, instruktor cierpliwie czekał, aż sama sobie poradzi, a nie chwytał za kierownicę i jej nie wyręczał. Nie może więc dziwić fakt, że zdała bez problemu…
  • Opinie. 5,0 na 5,0 przy 396 wystawionych ocenach.
  • Cennik.

OSK „Konan” z Warszawy

  • Opis. Asem tego ośrodka jest Andrzej, bardzo sympatyczny i cierpliwy instruktor. Jasno i spokojnie wszystko wytłumaczy, dzięki czemu jazdy przebiegną bezstresowo i w miłej atmosferze. Można mu zadać każde pytanie, i każde nie pozostanie bez merytorycznej odpowiedzi. Jeśli więc szuka się instruktora, który posiada cechy idealnego kandydata na męża (cierpliwy, zapewniający bezpieczeństwo, wyrozumiały, z humorem oraz pracowity), to właśnie Andrzej z OSK „Konann” będzie dobrym wyborem. Niestety, ale nie udało nam się ustalić, czy Andrzej jest żonaty. Nie ma innej drogi, aby się o tym przekonać: trzeba zapisać się na kurs w OSK „Konan”!
  • Opinie. 5,0 na 5,0 przy 359 wystawionych ocenach.
  • Cennik. Brak cennika na kategorię B.

Szkoła jazdy „IntroHL” z Warszawy

  • Opis. Niewątpliwie rozpoczynając kurs w tym ośrodku kupuje się bilet pierwszej klasy, co zresztą widać po cenie kursu. Płaci się tu za wysoką jakość obsługi, która jest na każdym kroku, począwszy od załatwiania spraw w biurze, przez szkolenie teoretyczne, a na praktyce kończąc. Instruktorzy są mili, rzeczowo podchodzą do swojej pracy. Wymagają, ale nie terroryzują kursantów, tylko dbają o świetną atmosferę, tak że nie wiadomo kiedy przeleci kurs…
  • Opinie. 5,0 na 5,0 przy 345 wystawionych ocenach.
  • Cennik.

Podsumowanie. Jaka jest najlepsza szkoła jazdy z Warszawy w 2026 roku?

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, powróćmy do historii z pierwszego akapitu. Gdy Nikodem szukał najlepszego OSK, zaprosił siedmiu znajomych na pizzę i zadał im pytanie, gdzie zrobili kurs. Wszyscy jak jeden mąż odrzekli:

— Prawko robiliśmy w najlepszej szkole na mieście, czyli w OSK „Lauto”!

Chłopak poszedł (a raczej pojechał) w ich ślady.

Jak przebiegało szkolenie Nikodema w szkole jazdy z Warszawy?

  • Po pierwsze teorię zrobił w jeden weekend. Zajęcia trwały od 9.00 do 18.00 w sobotę i niedzielę.
  • Po drugie zapisał się na egzamin w WORD-zie, który zdał 7 dni później.
  • Po trzecie w międzyczasie codziennie siedział za kółkiem, najpierw po 2 godziny, a potem po 3 godziny dziennie.
  • Po czwarte wykupił dostęp do aplikacji „Szybkie Prawko”, dzięki której — po wyjeżdżeniu 30 godzin — zapisał się w ciągu 7 dni na egzamin praktyczny w WORD-zie na Bemowie.
  • Po piąte 9 dni później odebrał wymarzone prawko i rozpoczął pracę za kółkiem jako kierowca zawodowy.

Teraz Nikodem pracuje za kółkiem w tej samej firmie, gdzie został zatrudniony po zrobieniu prawka. Gdy pewnego dnia znajoma zaprosiła go na pizzę i zadała pytanie, gdzie zrobił prawko, odrzekł bez wahania:

— Jak to gdzie? W najlepszej szkole jazdy w Warszawie, czyli w OSK „Lauto”!

Ośrodek egzaminacyjny na prawo jazdy
Czy egzaminator wie, który raz zdajemy w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów

W jednym z klubów siedzieli przy stoliku czterej kursanci ze szkoły jazdy z Warszawy. Rozmawiali o poniedziałkowym egzaminie, do którego mieli przystąpić za trzy dni.

Wtem podszedł do nich jakiś facet i wypalił bez ogródek:

— Właśnie przechodziłem obok waszego stolika i usłyszałem, że macie egzamin w WORD-zie

Chłopcy popatrzyli po sobie i jeden z nich odrzekł:

— To prawda, a czemu pana to interesuje?

— Bo ciężko jest zdać egzamin i mogę wam w tym pomóc. Jestem egzaminatorem…

— OK, ale ile to będzie kosztowało?

— Dwa i pół tysiąca od osoby…

Kursanci zadali mężczyźnie wiele pytań i gdy się upewnili, że faktycznie dysponuje odpowiednią wiedzą i legitymuje się dokumentem potwierdzającym zawód, kupili sobie egzamin.

Jak się potoczyła ich historia? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na pytania kursantów dotyczące kontaktu z egzaminatorem.

Oto najczęściej zadawane pytania przez kursantów dotyczące egzaminatorów z WORD-u:

Czy egzaminator wie, który raz zdajemy?

Egzaminator nie wie, który raz przystępujemy do egzaminu. Do ostatniej chwili nawet nie ma wiedzy, kogo będzie egzaminował. Procedura wygląda tak, że tuż przed egzaminem podchodzi do komputera i losuje numer osoby. Dopiero po wylosowaniu numerka poznaje personalia. Jednak może się zdarzyć, że po egzaminie zapyta, który raz podchodziliśmy. Możemy mu powiedzieć, ale nie musimy… Warto nadmienić, że nie można zmienić egzaminatora.

Co egzaminator wie o zdającym?

W czasie losowania numeru, egzaminator poznaje imię, nazwisko, PESEL i ograniczenia, jakim podlega kandydat (przykładowo wada wzroku i obowiązek jazdy w okularach). Co prawda w bazie danych WORD-u znajdują się informacje o tym, który raz ktoś zdaje egzamin bądź z jakiego powodu stracił prawo jazdy. Jednak egzaminator nie ma dostępu do tej wiedzy. Co najwyżej może się domyślać, komu zabrano prawko oraz czy ma do czynienia z rajdowcem (kierowca, któremu cofnięto uprawnienia z powodu nadmiernej ilości punktów) czy z degustatorem (kierowca, który stracił prawko za jazdę po pijaku).

Czy egzaminatorzy specjalnie oblewają?

Raczej nie, przynajmniej my się z takim czymś nie spotkaliśmy. Jednak zauważyliśmy pewną prawidłowość. Otóż na Bemowie ostatnie podejście do egzaminu jest o godzinie 14.00. WORD jest zamykany o godzinie 15.00. Może więc się zdarzyć, że jakiś egzaminator szybko obleje kursanta na placu, aby — po uzupełnieniu papierologii — już o godzinie 14.30 udać się do domu… Jaki z tego wniosek? Nie rejestrować się na egzamin na ostatnią godzinę funkcjonowania WORD-u, zarówno tego na Bemowie, jak i na Odlewniczej.

Co jeśli egzaminator nic nie mówi?

Wtedy nic złego się nie dzieje. Z reguły, nie licząc instrukcji co do trasy, większość czasu egzaminator milczy. Najwięcej informacji przekazuje przed egzaminem, kiedy tłumaczy, jak się będzie komunikował. Na przykład może powiedzieć: „Jak jedziemy prosto, to nic nie mówię”. Inny powie: „Skręcamy w prawo bądź w lewo”. Kolejny może to samo ująć w innych słowach: „Na najbliższym możliwym skrzyżowaniu jedziemy w prawo bądź w lewo”. Niekiedy jego wypowiedź będzie krótka, innym razem długa. Przykładowo, zamiast poinstruować: „Na rondzie zjeżdżamy trzecim zjazdem”, poleci: „Na najbliższym skrzyżowaniu w lewo”. Podsumowując podkreślmy, że bardzo ważne jest wsłuchanie się w początkowe słowa egzaminatora, aby z łatwością rozszyfrować jego sposób komunikacji.

Dlaczego tak trudno jest zdać egzamin na prawo jazdy?

Odpowiemy pytaniem na pytanie: „Dlaczego kursanci nie przykładają się do szkolenia praktycznego i nie wykupują dodatkowych godzin jazd, gdy jest taka potrzeba?”. Właśnie przez takie zaniedbania nie mają odpowiedniego doświadczenia, a mało kiedy na egzaminie spotykamy nietypowe sytuacje. Z reguły dzieje się to, co mogło nas spotkać na jazdach na kursie. Jeśli nie przyłożymy się do szkolenia czy nie dokupimy odpowiedniej dla nas liczby godzin, na egzaminie przeżyjemy niemiłe zaskoczenie…

Oprócz powyższego jest jeszcze coś. Nie lada wyzwanie stanowi plac manewrowy. W Europie ten rodzaj zadań występuje tylko w Polsce i na Litwie. Zdecydowanie dla kursanta byłoby lepiej, aby plac manewrowy został wykluczony z egzaminu. Po pierwsze dlatego, że aż 30% czasu podstawowego kursu trzeba spędzić na placu zamiast szkolić się w jeździe po mieście. Po drugie bardzo łatwo jest tu oblać egzamin. Wystarczy, że egzaminowany nie spojrzy przez tylną szybę przy cofaniu na łuku. Nawet jeśli wtedy patrzył w lusterka, to i tak poniesie porażkę… Trzeba przyznać, że plac manewrowy jest na rękę egzaminatorom, bo bardzo łatwo mogą szybko zakończyć egzamin bez konieczności wyjeżdżania na miasto. Poza tym przyjemniej egzaminuje się na świeżym powietrzu niż siedząc w aucie.

Czy OSK widzi wynik egzaminu kursanta?

Nie. RODO nie pozwala WORD-om na przekazywanie szkołom jazdy z Warszawy takich danych. Zazwyczaj kursanci, jeśli mają dobry kontakt ze swoją szkołą, sami informują, jak im poszło na egzaminie.

Czy można rozmawiać z egzaminatorem?

A czy na maturze można rozmawiać? Raczej nie. Tutaj jest podobnie, ale jak najbardziej możemy bez obaw poprosić o powtórzenie pytania, którego nie zrozumieliśmy. Wcześniej egzaminujący wdawali się w miłe pogawędki. Gdy się jednak okazywało, że musieli nagle przerwać egzamin, byli oskarżani o zagadywanie osoby egzaminowanej, co miało się przyczynić do oblania. Z tego powodu roztropnie nie wdają się w rozmowy, ale chętnie powtórzą polecenie czy dopowiedzą, co mają na myśli.

Jak zrobić dobre wrażenie na egzaminatorze?

Przychodzimy na egzamin kwadrans przed czasem, wyspani i zrelaksowani. Ubiór mamy raczej godny niż swobodny, ale nie przeginamy ani w jedną (golizna), ani w drugą stronę (frak). Jesteśmy dobrze przygotowani i od samego początku egzaminu, czyli począwszy od sprawdzania pod maską, wszystko świetnie ogarniamy. Jednocześnie nie kłócimy się, ale pokornie i ze spokojem wykonujemy kolejne polecenia. Nasza jazda jest płynna, a z twarzy nie schodzi uśmiech. Wykazujemy się wysoką kulturą („proszę”, „dziękuję”) i nie żujemy gumy. W sytuacji, gdy nasz los się waży, te cechy mogą przeważyć szalę na naszą korzyść.

Jakie są typy egzaminatorów?

Można spotkać formalistów bądź luzaków zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet. Ci pierwsi każde słowo mają przemyślane i cytują z pamięci kodeks drogowy. Ci drudzy są ludzcy, naturalnie się zachowują i nawet się do nas uśmiechają.

Jednak warto nadmienić, że równie łatwo można zdać u formalisty, jak oblać u luzaka. Osobowość nie ma wpływu na wynik egzaminu. Liczą się nasze umiejętności. Pamiętajmy także, że panie egzaminatorki są tak samo dobre za kółkiem jak panowie.

Podsumowanie. Jak się zakończyła historia kursantów ze szkoły jazdy z Warszawy?

Powróćmy do historii kursantów z pierwszego akapitu. Jak im się wydawało, kupili egzamin od egzaminatora z WORD-u. Jednak w dniu przystąpienia do niego, okazało się, że zostali oszukani. Człowiek, który wziął od nich 10 000 zł, nie pracował w stołecznym WORD-zie.

— Panowie — rzekł szef OSK — odkąd wstąpiliśmy do Unii Europejskiej nie można kupić prawa jazdy, gdyż w aucie montuje się kamery i losuje się osobę egzaminowaną. Jedyna droga do zdania wiedzie przez świetne szkolenie i nauczenie się płynnej jazdy, co oferuje moja szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy

Dziennik ustaw 2 grudnia 2025 prawo o ruchu drogowym
17-latkowie za kółkiem? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów

 

Gdy Roman odbył kurs w szkole jazdy w Warszawie, miał niespełna 17 lat. Następnie zdał egzaminy w WORD-zie i — po ukończeniu 17 lat — odebrał wymarzone prawko kategorii B. Niewiele się zastanawiając, zasiadł za kółkiem. Wcześniej poznał Klaudię, którą — w ramach świętowania zdobycia prawka — postanowił zabrać na randkę. W aucie miał niespodziankę, która niemal przyprawiła dziewczynę o zawał serca.

Wieczorem Roman podjechał pod jej dom. Wyszedł po nią z bukietem róż, a następnie otworzył tylne drzwi samochodu. Ledwie dziewczyna rozsiadła się na tylnej kanapie, spojrzawszy przed siebie, wydała z piersi okrzyk, jakby zobaczyła ducha. Jak się okazało, na przednim siedzeniu pasażera siedział jakiś dziadek czytający gazetę. Mężczyzna odwrócił się do dziewczyny, jak gdyby nigdy nic, i z uśmiechem na ustach pomachał jej na przywitanie.

— Kim jest ten pan? — zapytała drżącym głosem.

— To mój dziadzio Antoni — odrzekł chłopak, siadając za kółkiem. — Pojedzie z nami, ale nim się nie przejmuj.

— Witam panienkę — rzekł starszy pan, nadal spoglądając na dziewczynę zza przedniego fotela. — Proszę na mnie nie zwracać uwagi. Nie będę wam przeszkadzał.

— Czy to jakiś żart? — ciągnęła dziewczyna, nie kryjąc szoku i zażenowania. — Co ten pan tu robi? Powiedz, że to żart… Nie? Myślałam, że na randkę wybieramy się sami… Co z ciebie za facet, skoro potrzebujesz opieki dziadka?

Zanim ujawnimy, co odpowiedział Romek, przejdźmy do pytań kursantów dotyczących uzyskania kategorii B w wieku 17 lat…

Oto 12 pytań kursantów dotyczące prawa jazdy dla 17-latków. Szkoła jazdy z Warszawy udziela na nie odpowiedzi

Dlaczego obniżono wiek na kategorię B z 18 na 17 lat?

Wynika to z kryzysu, jaki obecnie przeżywa Unia Europejska. Dotyczy on braku kierowców zawodowych. Chcąc temu zapobiec, obniża się wiek uzyskania prawa jazdy na wszystkie kategorie prawka, tak aby młodzi kierowcy wcześniej mogli uzyskać uprawnienia na prowadzenie TIR-a czy autobusu. Wkrótce za kierownicą TIR-a zasiądą 20-latkowie, a za kierownicą autobusu 18-latkowie.

Kiedy te przepisy wejdą w życie?

Nastąpi to za 3 miesiące od opublikowania Ustawy z dnia 17 października 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie 2 grudnia 2025 roku. Tak więc nowe przepisy będą obowiązywać od 3 marca 2026 roku. Oznacza to, że od tego dnia młodociani kursanci będą mogli przystąpić do wcześniejszego kursu w szkole jazdy w Warszawie.

Kiedy najwcześniej będzie można robić prawko na kategorię B?

Najwcześniej będzie można przystąpić do kursu w szkole jazdy z Warszawy na 3 miesiące przed osiągnięciem 17. roku życia. Z kolei do egzaminu na kategorię B młodociani kursanci przystąpią na miesiąc przed ukończeniem 17. roku życia. Jeśli im się powiedzie, najwcześniej prawko odbiorą w dniu 17. urodzin.

Jakie są minusy robienia prawka w tym wieku?

Największym minusem może być niedojrzałość psychofizyczna młodocianych kursantów, która w połączeniu z brawurą za kółkiem może doprowadzić do tragicznego wypadku na drodze.

Jakie są plusy robienia prawka w tym wieku?

Zdecydowanie widzimy więcej zalet tego rozwiązania niż jego wad. Otóż młodociani kierowcy będą przez 6 miesięcy pod opieką doświadczonego kierowcy, co wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drodze. Oprócz tego w tym wieku szybciej chłonie się wiedzę, co przyspieszy ich naukę. Młodzi zyskają prawko, które poszerzy ich możliwości na rynku pracy, oraz odciążą rodziców w takich sytuacjach jak odbiór autem siostry ze szkoły. W firmach transportowych już teraz wystrzeliwują korki szampanów, bo w jakimś stopniu zostanie rozwiązany problem braku kierowców zawodowych.

Czy będzie wymagana zgoda rodziców?

Oczywiście — będzie wymagana zgoda rodziców bądź opiekunów prawnych, podobnie jak to miało miejsce w czasie robienia prawka na 3 miesiące przed uzyskaniem pełnoletniości.

Czy będzie można samodzielnie jeździć autem?

Młodocianym kierowcom będzie towarzyszył opiekun przez pierwsze 6 miesięcy od zrobienia prawka lub do ukończenia przez nich 18. roku życia. Ustawa określa, że tym opiekunem będzie osoba w wieku przynajmniej 25 lat z 5-letnim doświadczeniem za kółkiem. Te ograniczenia nie dotyczą instruktorów ze szkół jazdy czy egzaminatorów z WORD-u, których wiek w tym przypadku może być niższy. Taki opiekun będzie siedział w czasie jazdy młodocianego kierowcy na przednim siedzeniu. Musi być trzeźwy i nie może podlegać zakazowi prowadzenia pojazdów mechanicznych zarówno teraz, jak i w ciągu ostatnich 5 lat. Ustawa określa także, że do ukończenia 18. roku życia młodociani kierowcy będą mogli prowadzić samochody wyłącznie na terytorium Polski.

Czy będzie obowiązywał okres próbny?

Podobnie jak w przypadku 18-latków, także tutaj będzie taki okres. Z tym że w przypadku tych pierwszych wynosi on 2 lata, a w przypadku 17-latków będzie wynosił 3 lata lub mniej, jeśli wcześniej osiągną 20. rok życia.

Jakie jeszcze ograniczenia będą obowiązywać dla 17-latków w okresie próbnym?

Po pierwsze będzie obowiązywać zerowy limit substancji. Tak więc nie będą mogli prowadzić nawet z minimalnym stężeniem alkoholu we krwi bądź substancji działających podobnie. Po drugie nie będą mogli przewozić osób nieletnich bez obecności doświadczonego kierowcy. Po trzecie nie będą mogli wykonywać zarobkowego przewozu osób bądź rzeczy.

Czy będą obowiązywać limity punktów karnych w okresie próbnym?

Jeśli 17-latkowie przekroczą 12 punktów karnych, będą musieli odbyć obowiązkowe szkolenie praktyczne w ośrodku doskonalenia techniki jazdy dotyczące zagrożeń w ruchu drogowym. W świetle Ustawy będzie ono trwało godzinę, a jego koszt wyniesie maksymalnie 500 zł.

Czy będą obowiązywać ograniczenia prędkości w okresie próbnym?

W obszarze zabudowanym 17-latkowie będą musieli jechać nie więcej niż 50 km/h, poza nim — nie więcej jak 80km/h, a na autostradach czy drogach ekspresowych będą mogli sunąć z maksymalną prędkością wynoszącą 100 km/h.

Kiedy 17-latkowie mogą się spodziewać wydłużenia okresu próbnego?

Gdy dwukrotnie popełnią wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu. Jednak jeśli kolejny raz dwukrotnie popełnią to wykroczenie, utracą uprawniania.

Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, czy prawo jazdy dla 17-latków to strzał w dziesiątkę

Powróćmy do historii z pierwszego akapitu. Otóż gdy Klaudia wsiadła do auta Romana, doznała szoku, bo na przednim siedzeniu pasażera siedział jego dziadek Antoni. Chłopak wyjaśnił dziewczynie, że takie są przepisy: uzyskał prawko w wieku 17 lat i jeśli chce jeździć autem, musi to robić pod opieką doświadczonego kierowcy.

Dalszy przebieg randki okazał się jednak dla Klaudii szczęśliwszy. Najpierw z Romanem poszli coś zjeść w centrum handlowym (w tym czasie dziadek Antoni był w tamtejszym kinie na filmie wojennym), a potem wybrali się do kina na komedię romantyczną (wtedy dziadek był na wegańskiej pizzy). Jednym słowem — wszyscy byli usatysfakcjonowani.

Obecność dziadka zadziałała na Romka pozytywnie. Chłopak nie popisywał się za kółkiem — zwolnił ciężką stopę z pedału gazu i jechał bezpiecznie. Jak się wkrótce okazało, było nawet lepiej. Gdy dojechali pod dom Klaudii, dziadzio przysnął i młodzi mogli sobie zafundować pożegnalnego całusa.

— Dzięki, Romek, za wspaniały wieczór! — rzekła radośnie dziewczyna i zniknęła w swoim domu, a chłopak cieszył się, że odwiózł ją w jednym kawałku.

Czy prawo jazdy dla 17-latków okaże się strzałem w dziesiątkę? Tego do końca nie wiemy, ale w naszej ocenie — czyli szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy — decyzja o przyznaniu uprawnień młodocianym kierowcom niesie ze sobą o wiele więcej plusów niż minusów i pozytywnie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drodze.

Rondo Radosława Warszawa.
Kiedy tramwaj ma pierwszeństwo? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wskazuje, jakie błędy popełniają kierowcy

 

W biurze szkoły jazdy z Warszawy trwała zażarta dyskusja. Oto ojciec (kierowca z trzydziestoletnim stażem) oraz jego syn (kursant przygotowujący się do egzaminu w WORD-zie) dyskutowali o profesji kierowcy. Wszystkiemu przysłuchiwał się szef OSK.

— Co ty możesz wiedzieć o byciu kierowcą? — zapytał z ironią ojciec, po chwili dodając: — Przecież to ja siedzę za kółkiem więcej niż ćwierć wieku. Ty dopiero uczysz się nim kręcić…

W synu zagotowała się krew, tym bardziej że ta uwaga padła przy innym mężczyźnie.

— Ale ja znam lepiej przepisy niż ty! — odrzekł kursant. — Z twoją wiedzą to cud, że przeżyłeś na drodze…

Kierowca tylko się zaśmiał.

— Jeśli panowie chcecie — odrzekł pojednawczo szef ośrodka — mogę wam zadać kilka pytań dotyczących pierwszeństwa tramwajów. Zrobimy taki miniquiz, który rozstrzygnie, kto z was ma większą wiedzę. Wchodzicie w to?

Obaj mężczyźni przytaknęli ruchami głów, a ich twarze rozpromienił zbójecki uśmiech. Kto z nich wykazał się większą wiedzą? O tym za chwilę. Najpierw poznajmy pytania, które padły z ust szefa ośrodka.

Quiz o tramwajach. Szkoła jazdy z Warszawy wymienia pytania, na które odpowiadali kierowca i kursant

Kto ma pierwszeństwo: samochód czy tramwaj?

  • Pytanie 1. Dojeżdżamy do skrzyżowania równorzędnego. Z naprzeciwka nadjeżdża tramwaj. My skręcamy w prawo, a tramwaj w swoje lewo, czyli nasze tory jazdy się przecinają.
  • Pytanie 2. Dojeżdżamy do skrzyżowania ze znakami. Mamy drogę z pierwszeństwem, a tramwaj jedzie z naszej prawej strony i ma „Ustąp pierwszeństwa”. Zarówno my, jak i on jedziemy prosto, a nasze drogi się krzyżują.
  • Pytanie 3. Jesteśmy przed skrzyżowaniem ze znakami. Zarówno my, jak i nadjeżdżający z naprzeciwka tramwaj mamy pierwszeństwo. My skręcamy w lewo, a tramwaj w swoje prawo, czyli nasze tory jazdy się przecinają.
  • Pytanie 4. Jesteśmy przed skrzyżowaniem ze światłami. Mamy zielone i jedziemy prosto, a tramwaj — który jest przed nami — ma także zielone, ale skręca w swoje lewo, przecinając nam drogę.
  • Pytanie 5. Ponownie jesteśmy przed skrzyżowaniem ze światłami. Tramwaj nadjeżdża z naprzeciwka i ma zielone, podobnie jak my. Z tym że my skręcamy w prawo, a tramwaj w swoje lewo, przecinając nam drogę.
  • Pytanie 6. Wjeżdżamy na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (czyli tak zwane rondo) bez znaków „Ustąp pierwszeństwa” oraz bez sygnalizacji świetlnej. Gdy już jesteśmy na rondzie, na które wjechaliśmy z pierwszeństwem przejazdu, tramwaj zjeżdża z wysepki, przecinając nam drogę.
  • Pytanie 7. Pokonujemy rondo ze znakiem „Ustąp pierwszeństwa”. Wtem napotykamy tramwaj, który wjeżdża na rondo, na którym my jesteśmy.
  • Pytanie 8. Wjeżdżamy na rondo z sygnalizacją świetlną. Wtem z wyspy ronda zjeżdża tramwaj, przecinając nam drogę.
  • Pytanie 9. Z naszej prawej strony z zajezdni wyjeżdża tramwaj, chcąc włączyć się do ruchu.
  • Pytanie 10. Skręcamy w lewo na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną i naszą drogę przecina tramwaj.
  • Pytanie 11. Znajdujemy się na drodze z tak zwanym pierwszeństwem łamanym. I tak zarówno my, jak i tramwaj jadący z naszej lewej strony mamy pierwszeństwo przejazdu. Każdy z nas jedzie prosto i nasze drogi się krzyżują.

Zasady pierwszeństwa tramwajów. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie zasady obowiązują w ruchu

Kiedy tramwaj ma pierwszeństwo przejazdu?

  • Skrzyżowanie równorzędne. Tutaj niezależnie od tego, z której strony nadjeżdża tramwaj, zawsze ma on pierwszeństwo.
  • Skrzyżowanie ze znakami. Jeśli tramwaj ma „Ustąp pierwszeństwa”, musi nam ustąpić, gdy my mamy „Drogę z pierwszeństwem”. Jeśli natomiast jesteśmy z tramwajem w równorzędnej sytuacji, bo mamy albo „Ustąp-ustąp” albo „Pierwszeństwo-pierwszeństwo”, wtedy — gdy tramwaj skręca, przecinając nam drogę, bo jedziemy prosto — musimy mu ustąpić pierwszeństwa.
  • Skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Jeśli mamy zielone i jedziemy prosto, mamy pierwszeństwo przed tramwajem, który skręca i przecina nam drogę. Gdy natomiast mamy zielone i skręcamy w lewo bądź w prawo, wtedy tramwaj ma pierwszeństwo przed nami, nawet jeśli on również skręca, przecinając nam w ten sposób drogę. Jest to najłatwiejszy sposób na kolizję z tramwajem, bo wydaje nam się, że możemy jechać na pewniaka…
  • Skrzyżowania o ruchu okrężnym bez znaku „Ustąp pierwszeństwa”. Tutaj bez względu na to, czy tramwaj jedzie z prawej, czy z lewej strony albo czy wjeżdża na rondo, czy z niego zjeżdża, zawsze ma pierwszeństwo.
  • Skrzyżowanie o ruchu okrężnym ze znakiem „Ustąp pierwszeństwa”. Gdy tramwaj wjeżdża na to rondo, podobnie jak inni użytkownicy nie ma pierwszeństwa, wbrew potocznej opinii wielu kierowców. Gdy natomiast z niego zjeżdża (opuszcza wysepkę), należy mu ustąpić pierwszeństwa.
  • Skrzyżowanie o ruchu okrężnym z sygnalizacją świetlną. Tramwaj, podobnie jak inne pojazdy, dostosowuje się do wskazań sygnalizatorów i nie jest tutaj uprzywilejowany. Z kolei jeśli nie ma osobnej sygnalizacji dla pojazdów szynowych, tramwaj opuszczający rondo — zjeżdżający z wysepki — ma pierwszeństwo przed nami. Gdyby zaś na wyspie był sygnalizator zakazujący tramwajowi jazdę, musiałby nam ustąpić pierwszeństwa.
  • Wyjazd z pętli lub zajezdni. Jeśli tramwaj włącza się do ruchu, musi ustąpić nam pierwszeństwa.
  • Przystanek z dojściem przez jezdnię. Jeśli tramwaj zatrzymuje się na przystanku, musimy zatrzymać się przed zygzakiem na jezdni. Nawet jeśli tramwaj jest bliski zatrzymania i ludzie już wchodzą na jezdnię, także powinniśmy się zatrzymać przed zygzakiem, nie czekając, aż tramwaj włączy kierunkowskaz.
  • Zostanie „tramwajarzem”. Jeśli nie chcemy zostać „tramwajarzem”, musimy się pilnować, aby za szybko nie skręcić w prawo i nie wjechać w drogę z szynami przeznaczoną dla tramwajów. Zwracajmy uwagę na znaki pionowe bądź poziome, które informują o tym, że powinniśmy skręcić dalej.

Odpowiedzi na pytania z quizu. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje poprawne odpowiedzi

Jak brzmią poprawne odpowiedzi z quizu o tramwajach?

  • Pytanie 1. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 2. Odpowiedź: samochód.
  • Pytanie 3. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 4. Odpowiedź: samochód.
  • Pytanie 5. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 6. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 7. Odpowiedź: samochód.
  • Pytanie 8. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 9. Odpowiedź: samochód.
  • Pytanie 10. Odpowiedź: tramwaj.
  • Pytanie 11. Odpowiedź: tramwaj.

Kto okazał się zwycięzcą: kierowca czy kursant? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, kto oddał więcej poprawnych odpowiedzi na pytania z quizu o tramwajach

W biurze OSK trwał quiz dotyczący zasad pierwszeństwa tramwajów. Szef ośrodka zadał 11 pytań, a ojciec (kierowca) i jego syn (kursant) na nie odpowiadali. Wkrótce okazało się, że pierwszy z nich oddał 8 poprawnych odpowiedzi, a drugi… 11!

— Tato, nie martw się — rzekł kursant, klepiąc kierowcę po ramieniu — to nie jest powód do wstydu, jeśli kierowca nie zna wszystkich przepisów…

— Chłopak ma rację — wtrącił szef ośrodka — bo kierowca na co dzień nie stosuje ich wszystkich, więc może zapomnieć.

— Chętnie cię podszkolę na drodze — ciągnął syn — ale pod jednym warunkiem: że ty także podszkolisz mnie. W ten sposób połączymy świeżą wiedzę z ogromnym doświadczeniem na drodze!

W biurze szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy rozległ się gromki śmiech mężczyzn.

Word Warszawa. miejsce egzaminowani ul. Odlewnicza1
Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów na kategorię B

Jako szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy często słyszymy pytanie: „Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie?”. Jest ono uzasadnione, bo niektórzy kursanci czekają od 5 do 6 tygodni na egzamin. Zdecydowanie za długo, jeśli ktoś pilnie potrzebuje prawka…

Czy jest szansa, żeby to zmienić? Jak najbardziej! Mamy na to cztery patenty. Zanim jednak do nich przejdziemy, opowiemy historię pewnego kursanta.

Kryspin potrzebował prawka na wczoraj, bo zaczynał nową pracę. Nie mógł czekać 6 tygodni, a taki termin proponowano mu w stołecznym WORD-zie. Postanowił poszukać innego ośrodka egzaminacyjnego, poza Warszawą.

W ten sposób chłopak pojechał do Wywiejowa, gdzie przystąpił do egzaminu na kategorię B. Był pewny swego sukcesu za kółkiem, więc z uśmiechem na twarzy przywitał się z tamtejszym egzaminatorem.

Egzaminator spojrzał w jego dowód osobisty i odrzekł:

— Pan jest cwaniak z Warszawy?

— Słucham?

— Myśli pan, że tutaj zda pan bez problemu?

Rozległ się gromki śmiech egzaminatora.

Czy kursantowi udało się zdać egzamin w tamtejszym WORD-zie? Nim odpowiemy na to pytanie, poznajmy cztery sposoby przyspieszenia egzaminu na kategorię B…

Po pierwsze możemy zmienić miasto egzaminowania. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak dokonać zmiany WORD-u

Tak jak wspomnieliśmy w powyższej historii, możemy dokonać zmiany miasta, w którym chcemy zdawać

egzamin. Da się to zrobić online — do dyspozycji mamy WORD-y w całej Polsce, oprócz Łomży, gdzie zapisu należy dokonać osobiście.

Jak zmienić miasto zdawania egzaminu?

  • Jeśli zapisujemy się po raz pierwszy na egzamin, nie ma żadnego problemu. Z pomocą strony Info-Car sprawdzimy wolne terminy, wybierzemy dowolny WORD, a następnie zapiszemy się na egzamin.
  • Jeśli jednak już wcześniej zapisaliśmy się na egzamin w Warszawie bądź innym mieście, musimy najpierw odblokować profil kierowcy, który jest przez pół roku zablokowany w tym WORD-zie. W przypadku gdy zależy nam na szybkim odblokowaniu profilu, musimy udać się osobiście do naszego ośrodka bądź napisać e-maila, w którym wyrazimy taką prośbę. Profil powinien zostać odblokowany w ciągu 3 dni.
  • Jeśli bardzo zależy nam na tym, aby przystąpić do egzaminu w Łomży, musimy skorzystać z pomocy tamtejszej szkoły jazdy, której zlecimy dokonanie tej formalności w naszym imieniu.

Po drugie możemy napisać podanie o przyspieszenie terminu. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak przyspieszyć egzamin praktyczny w stołecznym WORD-zie

Drugim sposobem na szybszy egzamin jest napisanie podania do WORD-u o przyspieszenie terminu egzaminu na kategorię B. Warto złożyć je osobiście w wybranym ośrodku egzaminacyjnym — na Odlewniczej bądź na Bemowie — w Warszawie.

Jak prawidłowo złożyć podanie o przyspieszenie terminu egzaminu?

  • Naszą prośbę powinniśmy uzasadnić, podając jeden z prawdziwych i ważnych powodów. Przykładowo możemy napisać, że pilnie potrzebujemy prawka do pracy, zmieniamy miasto zamieszkania, jedziemy na studia czy wyjeżdżamy za granicę.
  • Oczywiście nasze podanie trafi na kupkę z podaniami. Jeśli więc chcemy, aby się wyróżniało i było wzięte pod uwagę, napiszmy, że odpowiada nam każdy termin i każda godzina zaproponowana przez WORD.
  • Warto wspomnieć, kiedy zwalnia się termin egzaminu w WORD-zie. Otóż każdy kursant ma prawo na 2 dni wcześniej za darmo odwołać swój zarezerwowany egzamin. Wielu z tego korzysta. Wtedy pojawia się szansa na szybki termin dla nas.
  • Gdy kursant odwoła swój termin, WORD szuka kogoś na jego miejsce. Wtedy jak grom z jasnego nieba spada na nas propozycja egzaminu za 3, 4 bądź 5 dni. Gdy więc przedzwoni do nas miła pani z taką propozycją, nigdy nie mówmy „Nie”, chyba że chcemy, aby już nigdy do nas nie oddzwonili… Zazwyczaj średnia oczekiwania na taki telefon wynosi 2 tygodnie.

Po trzecie możemy skorzystać z darmowych aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, z których aplikacji warto skorzystać

Jeśli chcemy zdawać egzamin w Warszawie, warto skorzystać z aplikacji pozwalających szybko umówić egzamin w WORD-zie. Są one również dobrym wyborem, gdy szukamy ośrodka egzaminacyjnego poza stolicą.

Co warto wiedzieć o tych aplikacjach?

  • Obecnie istnieje około 10 sensownych aplikacji na rynku, które mogą pomóc szybko zapisać się na egzamin w WORD-zie. Do takich aplikacji zaliczamy: Szybkie Prawko, Złap Termin.
  • Aplikacje te mają wersję darmową, której odświeżanie następuje co 15 minut. Wtedy otrzymujemy informację, że na portalu Info-Car pojawił się wolny termin egzaminu w wybranym przez nas WORD-zie. Utrudnieniem jest tu jednak to, że wiele osób siedzi przy komputerach w oczekiwaniu na sygnał o wolnym terminie, a następnie go ręcznie wyklikuje.
  • Jeśli więc chcemy zwiększyć szansę na zdążenie przed innymi kursantami, warto skorzystać z płatnych aplikacji takich jak Szybki Egzamin,. Tutaj odświeżenie następuje co 1—2 minuty, a ich koszt to 15—20 zł. Jak bumerang powraca tutaj jednak problem z innymi kursantami, którzy czatują przy komputerach, aby wyprzedzić innych, możemy więc nie zdążyć się zarejestrować pomimo wykupienia takiej aplikacji.

Po czwarte możemy skorzystać z najlepszej płatnej aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego warto wybrać portal szybka-jazda.pl

Jeśli więc chcemy mieć pewność, że uda nam się szybko zarejestrować na egzamin, warto skorzystać z aplikacji Szybka Jazda . Tutaj mamy gwarancję, że nikt nas nie wyprzedzi, bo termin jest blokowany przez aplikację, której czas reakcji wynosi 0,3 s.

Jak działa ta aplikacja?

  • Po pierwsze rejestrujemy się na jej stronie, gdzie wybieramy konkretny WORD oraz typ egzaminu, czyli w naszym przypadku na kategorię B.
  • Po drugie podajemy swoje dane oraz opłacamy tę usługę kwotą 120 zł.
  • Po trzecie otrzymujemy w ciągu 1—2 dni informację o wolnym terminie, który najprawdopodobniej przypadnie za 3—6 dni.
  • Po czwarte w ciągu 30 minut musimy opłacić zarezerwowany egzamin, jeśli nie chcemy go utracić. Szczególnie musimy być czujni między 7.00 a 9.00, bo wtedy zazwyczaj zwalniają się terminy.
  • Po piąte, jeśli w ciągu 3 dni aplikacja nie wyszuka wolnego terminu, możemy wstrzymać jej działanie i odzyskać zapłacone pieniądze (zwrot środków nastąpi w terminie od 5 do 14 dni).

Podsumowanie: szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie

Wróćmy do historii Kryspina z pierwszego akapitu. Otóż chłopak tak bardzo się spiął po słowach egzaminatora, że jego nogi zaczęły się trząść, jakby były z galarety. Dlatego auto dwukrotnie zgasło mu na wzniesieniu, przez co oblał egzamin.

Za namową szefa szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy Kryspin skorzystał z aplikacji Szybka Jazda. Dzięki niej jeszcze w tym samym tygodniu przystąpił do egzaminu na kategorię B w stołecznym WORD-zie, gdzie zdał bez problemu…

Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje statystyki zdawalności WORD-ów z całej Polski

 

Janek nie szukał szkoły jazdy w Warszawie, bo nie ufał swoim umiejętnościom za kółkiem, a bardzo zależało mu na tym, aby zdać prawko na kategorię B za pierwszym podejściem. Z czego wynikała ta determinacja? Otóż z tego, że jego starsza siostra Małgosia zdała prawo jazdy za pierwszym razem, a on — jako przedstawiciel płci męskiej — nie mógł być przecież gorszy.

Z racji tego, że nie wierzył, iż uda mu się powtórzyć sukces siostry w stolicy, postanowił znaleźć WORD gdzieś w Polsce. W tym celu przeszukał Internet, aby znaleźć rankingi zdawalności WORD-ów z minionych lat i wybrać te ośrodki, które miały najwyższą zdawalność za pierwszym podejściem.

I tak odnalazł pięć list rankingowych WORD-ów z całej Polski. Na ich podstawie wybrał to miasto, które — według niego — dawało największe szanse na świetny rezultat na egzaminie. Warto nadmienić, że Janek nie szukał rankingów mówiących o zdawalności teorii. Doskonale wiedział, że w całej Polsce obowiązują te same pytania i procedury egzaminacyjne, tak więc w każdym mieście teoria przebiega niemal identycznie.

Wyraźne rozbieżności pojawiają się między WORD-ami na egzaminie praktycznym. Otóż wynikają one z różnic urbanistycznych, natężenia ruchu, podejścia egzaminatorów czy samochodów wykorzystywanych w czasie egzaminu. W pierwszej kolejności Janek wybrał najlepsze miasta do zdawania egzaminu w WORD-zie. Potem w tych miastach odnalazł ośrodki nauki jazdy, które oferowały szkolenie na kategorię B. W końcu trafił na świetną ofertę tamtejszego OSK.

Były to wakacje z prawkiem. Wystarczyło zdać teorię w swoim mieście, a następnie pojechać na dwutygodniowy urlop, aby w jego czasie odbyć kurs nauki jazdy. Na końcu pobytu w tej mieścinie przystępowało się do egzaminu praktycznego w tamtejszym WORD-zie.

Chociaż brzmiało to niewiarygodnie, okazało się najprawdziwszą prawdą. Janek, niewiele się zastanawiając, przystąpił do samodzielnej nauki teorii w domu oraz do egzaminu w warszawskim WORD-zie, a następnie — gdy go zdał — wybrał się na niezapomniane wakacje z prawkiem na prowincji.

Czy udało mu się zdobyć prawko za pierwszym podejściem? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, jaka była zdawalność egzaminów praktycznych w minionych latach w całej Polsce oraz w których WORD-ach najwięcej kursantów zdawało za pierwszym podejściem…

  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2020 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking zdawalności w WORD-ach

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2020 roku?

  • Ostrołęka: 53,03%.
  • Kalisz: 51,67%.
  • Suwałki: 47,33%.
  • Jelenia Góra: 46,86%.
  • Rzeszów: 46,63%.
  • Leszno: 45,50%.
  • Płock: 44,67%.
  • Siedlce: 43,26%.
  • Wałbrzych: 43,14%.
  • Wrocław: 41,63%.
  • Tarnobrzeg: 39,45%.
  • Włocławek: 38,82%.
  • Nowy Sącz: 38,78%.
  • Białystok: 38,06%.
  • Przemyśl: 38,00%.
  • Krosno: 37,10%.
  • Tarnów: 36,80%.
  • Lublin: 36,69%.
  • Bielsko-Biała: 36,66%.
  • Olsztyn: 36,14%.
  • Kraków: 34,81%.
  • Poznań: 34,81%.
  • Ciechanów: 34,41%.
  • Zielona Góra: 33,94%.
  • Legnica: 33,02%.
  • Katowice: 32,90%.
  • Kielce: 32,64%.
  • Słupsk: 32,10%.
  • Bydgoszcz: 32,04%.
  • Gdańsk: 31,79%.
  • Warszawa: 31,71%.
  • Radom: 30,85%.
  • Gdynia: 29,72%.
  • Piła: 29,45%.
  • Opole: 28,90%.
  • Elbląg: 28,50%.
  • Biała Podlaska: 28,39%.
  • Gorzów Wielkopolski: 28,38%.
  • Łódź: 26,79%.
  • Szczecin: 26,44%.
  • Koszalin: 24,64%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2023 roku? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, gdzie była najwyższa zdawalność

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2023 roku?

  • Rzeszów: 51%.
  • Poznań: 45%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Białystok: 36%.
  • Wrocław: 35%.
  • Gorzów Wielkopolski: 34%.
  • Olsztyn: 33%.
  • Warszawa: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2024 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking WORD-ów

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2024 roku?

  • Bydgoszcz: 59%.
  • Rzeszów: 49%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Poznań: 40%.
  • Lublin: 39%.
  • Białystok: 39%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Wrocław: 35%.
  • Warszawa: 34%.
  • Olsztyn: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2025 roku? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, gdzie kursanci mają największe szanse na zdanie egzaminu w WORD-zie

Jaka była zdawalność na kategorię B w 2025 roku?

  • Jelenia Góra: 53%.
  • Ostrołęka: 52%.
  • Kalisz: 50%.
  • Puławy: 47%.
  • Płock: 45%.
  • Leszno: 44%.
  • Suwałki: 44%.
  • Siedlce: 41%.
  • Włocławek: 40%.
  • Rzeszów: 39%.
  • Krosno: 38%.
  • Białystok: 38%.
  • Wrocław: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Biała Podlaska: 36%.
  • Nowy Sącz: 36%.
  • Nowy Targ: 36%.
  • Ciechanów: 36%.
  • Olsztyn: 34%.
  • Warszawa: 34%.
  • Bielsko-Biała: 34%.
  • Wałbrzych: 33%.
  • Toruń: 32%.
  • Poznań: 32%.
  • Kraków: 32%.
  • Zamość: 31%.
  • Legnica: 31%.
  • Kielce: 31%.
  • Katowice: 30%.
  • Słupsk: 30%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Gdańsk: 29%.
  • Gorzów Wielkopolski: 29%.
  • Opole: 28%.
  • Szczecin: 27%.
  • Łódź: 25%.
  • Koszalin: 25%.

Podsumowanie: gdzie udało się kursantom zdać egzamin na prawo jazdy za pierwszym podejściem w latach 2009–2022? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak potoczyła się historia Janka

Gdzie kursanci zdawali za pierwszym podejściem w latach 2009–2022?

  • Ostrołęka: 56%.
  • Łomża: 48%.
  • Suwałki: 48%.
  • Płock: 47%.
  • Rzeszów: 45%.
  • Siedlce: 44%.
  • Krosno: 43%.
  • Kalisz: 43%.
  • Jelenia Góra: 43%.
  • Tarnobrzeg: 43%.

Czy Jankowi udało się zdać za pierwszym podejściem? Oczywiście, że tak! Czy dzięki temu Janek nauczył się jazdy po Warszawie? Oczywiście, że nie…

Otóż zaraz po tym, gdy Janek powrócił z urlopu z prawkiem w kieszeni, kupił pierwsze auto i wkrótce wyruszył w miasto. Jednak Warszawa okazał się bardziej wymagająca niż miasteczko, w którym odbył kurs i zdał egzamin w WORD-zie, toteż chłopak wpadł w panikę.

Tempo jazdy, korki, agresja drogowa – to wszystko sprawiło, że młody kierowca nie mógł kontynuować jazdy. Zjechał na przystanek autobusowy i włączył światła awaryjne. Następnie przedzwonił po siostrę, aby po niego przyjechała.

Miał szczęście, że Małgosia miała akurat wolny czas. Zjawiła się w niecałą godzinę. Przyjechała autobusem komunikacji miejskiej i gdy zasiadła za kółkiem, a Janek obok niej na fotelu pasażera, dała mu do wiwatu…

— A nie mówiłam, żebyś robił prawko w Warszawie!? Nie, ty musiałeś pokazać, że jesteś kozak i za wszelką cenę zdasz za pierwszym podejściem! Nie dość, że zapłaciłeś za kurs oraz pobyt w hotelu w tej mieścinie tyle samo, ile byś wydał na prawko w ośrodku nauki jazdy w stolicy, to oszukali cię na godzinach, bo wyjeździłeś mniej, niż przewidują przepisy. Najwyraźniej tamtejsze ośrodki dogadały się ze swoim WORD-em, bo egzamin miałeś zaraz po przyspieszonym szkoleniu. Jakby tego było mało, nie nauczyli cię jazdy po naszym mieście. Wiedziałam, że tak to się skończy… Chyba należą mi się przeprosiny, co?

— Nie wiem, za co miałbym cię przeprosić…

— Jak to za co? Przede wszystkim za to, że nie chciałeś posłuchać mądrzejszej siostrzyczki, oraz za to, że musiałam po ciebie przyjechać. Jeśli nie przeprosisz, wracasz do domu autobusem…

Przez chwilę się zawahał, ale wygodnictwo zwyciężyło nad chęcią przygody z komunikacją miejską.

— No dobra… Przepraszam!

— A teraz przedzwoń do pana Konrada ze szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy i umów się na jazdy doszkalające, abyś nauczył się bezpiecznej jazdy po polskich drogach oraz po naszym mieście…

Nowe Suzuki Swift 2025 Nauka jazdy Warszawa
Co zrobić, gdy obleje się egzamin w WORD-zie na kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, co dalej po niezdanej praktyce.

 

Nikt ze znajomych nie obstawiał, że Kinga po rozpoczęciu kursu w szkole jazdy z Warszawy zda za pierwszym podejściem. Jej znajomi mieli rację: niewątpliwie była wybitnie uzdolniona, ale nie w dziedzinie motoryzacji…

Dziewczyna myliła gaz z hamulcem, a biegi zmieniała tak ciężko jak w ciągniku rolniczym. Gdy więc przystąpiła do egzaminu na kategorię B w WORD-zie, stres zrobił swoje i dwukrotnie zgasło jej auto na wzniesieniu, co oznaczało oblanie egzaminu.

Zaraz po egzaminie umówiła się z szefem OSK, gdzie robiła kurs, aby podjąć dalsze kroki. Jakie to były kroki? O tym już za chwilę…

Krok pierwszy: ponowne zapisanie się na egzamin w WORD-zie. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jak zaklepać sobie kolejny termin praktyki

Obecnie w Warszawie oczekuje się na egzamin na kategorię B nawet półtora miesiąca. Dlatego nie warto zwlekać z zapisaniem się na kolejny egzamin, ponieważ i tak zyskamy czas na przygotowanie się do niego.

Jak zapisać się na kolejny egzamin w WORD-zie?

  • Po pierwsze możemy dokonać tego osobiście w biurze obsługi klienta w WORD-zie nawet już dziesięć minut po oblanym egzaminie praktycznym, gdy egzaminator wprowadzi tę informację do systemu. Opłaty dokonamy albo przelewem na rachunek miejsca egzaminowania (odrębny rachunek ma Odlewnicza i odrębny ma Bemowo) lub w okienku biura obsługi klienta. Jeśli wybierzemy pierwszy wariant, musimy pamiętać nie tylko o wpisaniu poprawnego numeru konta, ale także podaniu w tytule przelewu imienia i nazwiska osoby egzaminowanej, jej PESEL-u, rodzaju egzaminu (teoria, praktyka czy teoria plus praktyka) oraz jego kategorii. Z kolei jeśli zapisujemy się na egzamin bezpośrednio w biurze, płacimy za pomocą karty płatniczej albo pokazujemy dowód wpłaty. Opłata za egzamin praktyczny wynosi 222 zł.
  • Po drugie możemy się zapisać za pośrednictwem witryny internetowej. Jak tego dokonać? Wystarczy kliknąć w ten link, aby krok po kroku dokonać rejestracji.

Krok drugi: analiza przyczyn porażki. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego kursanci oblewają egzamin w WORD-zie

Chociaż przyczyn porażki może być tyle, ilu jest kursantów, to zasadniczo wyróżniamy pięć obszarów, w których możemy polec.

Jakie są przyczyny porażki w WORD-zie?

  • Stres. Chociaż ciężko się go całkowicie pozbyć, to możemy go zniwelować. Jak obniżyć jego poziom? Otóż przez zdrowy tryb życia, czyli dbanie o sen, zdrowe jedzenie, ruch i przede wszystkim przyłożenie się do szkolenia, gdyż świadomość własnej wiedzy i umiejętności może znacznie zmniejszyć jego poziom…
  • Błędy na placu manewrowym. Mogą się one pojawić w czasie wykonywania trzech zadań. Pierwszym z nich jest przygotowanie auta do bezpiecznej jazdy, co w zasadzie możemy samodzielnie opanować z pomocą Internetu. Drugi to jazda po łuku, która sprawdza umiejętność płynnej jazdy oraz parkowania, a także jazdy tyłem. Trzecim jest zatrzymanie auta na wzniesieniu, zaciągnięcie hamulca postojowego, a następnie zwolnienie go i ruszenie do przodu.
  • Błędy w czasie jazdy na mieście. Z reguły mamy prawo popełnić jeden błąd w czasie danego zadania. Drugi skutkuje oblaniem egzaminu. Są jednak takie błędy, które natychmiast przerywają egzamin, gdyż popełniając je zagrażamy życiu bądź zdrowiu innych uczestników ruchu drogowego. Po prostu musimy wykazać, że jesteśmy zdolni do płynnej i bezpiecznej jazdy po drogach.
  • Niewłaściwy instruktor nauki jazdy. Jeśli to on stał za naszą porażką, to najpewniej nie przykładał się do swojej pracy i trzeba się go pozbyć. Musimy pamiętać, że fajne jazdy z instruktorem nie oznaczają, że świetnie ogarniemy program. Nierzadko jest wręcz przeciwnie! Otóż nudnawy instruktor może nas niekiedy więcej nauczyć niż przebojowy nauczyciel. Jeśli szkoła nie jest w stanie nam zapewnić innego instruktora, to być może trzeba zmienić właśnie szkołę…
  • Niekompetentny egzaminator. Jeśli WORD jest czynny do piętnastej, a my przystąpimy do egzaminu o czternastej, możemy się liczyć z tym, że szybko oblejemy ten egzamin. Dlaczego? Otóż dlatego, że egzaminator to też człowiek i spieszy się do domu, chce mieć wolne, więc zgodnie z przepisami obleje nas jeszcze na placu, aby zyskać jak najwięcej czasu… Wybierajmy więc godziny poranne, a unikniemy takiego szybkiego nokautu.

Krok 3: odwołanie od wyniku oblanego egzaminu. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak złożyć skargę na egzaminatora

Jeśli po dokładnej analizie przebiegu egzaminu stwierdzimy, że egzaminator niesłusznie nas oblał, złóżmy na niego skargę. Mamy na to 14 dni.

Jak złożyć skargę na egzaminatora?

  • Po pierwsze możemy napisać skargę do organu nadzorującego WORD, czyli do Marszałka Województwa Mazowieckiego. Wtedy czeka nas komisyjne spotkanie z egzaminatorem, który nas oblał, oraz dwoma urzędnikami z Urzędu Marszałkowskiego. Oto jak możemy złożyć skargę na przebieg egzaminu.
  • Po drugie jeśli zawiedzie wcześniejsza skarga, możemy wnieść sprawę do sądu z powództwa cywilnego. Oczywiście sama sprawa potrwa pewnie ze dwa lata, a my w tym czasie zdamy prawko, ale zyskamy satysfakcję, że zrobiliśmy coś dobrego dla ludzkości. Oprócz tego, jeśli wygramy sprawę, otrzymamy zwrot kosztów sądowych i kwoty niesłusznie oblanego egzaminu w WORD-zie.

Krok 4: szkolenie uzupełniające. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co warto przećwiczyć przed ponownym egzaminem na kategorię B

To szkolenie jest niczym innym jak rozwiązaniem naszego największego problemu, który stoi nam na drodze po wymarzone prawko. U każdego kursanta może być to inna przeszkoda.

Jak przebiega szkolenie uzupełniające?

  • Jeśli obleliśmy przez własne zaniechanie i lenistwo, powinniśmy się bardziej przyłożyć i dać z siebie więcej.
  • Jeśli przyczyna leży w egzaminatorze, zmieńmy WORD na drugi w stolicy bądź w innym mieście.
  • Jeśli wina leży po stronie instruktora, zmieńmy go na innego bądź wybierzmy inny OSK.
  • Jeśli polegliśmy na placu, powinniśmy do bólu ćwiczyć dany manewr. W tym celu możemy wykupić pół godziny na placu w WORD-zie (40 zł), aby lepiej oswoić się z tym miejscem.
  • Jeśli przyczyna porażki leży w jeździe po mieście, wykupmy dodatkowe godziny i ćwiczmy dany manewr tak długo, aż zacznie nam wychodzić z zamkniętymi oczami.

Podsumowanie: co zrobić, gdy oblejemy egzamin na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy radzi, jak ogarnąć się po porażce w WORD-zie

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, powróćmy do historii z pierwszego akapitu.

Jakie cztery kroki podjęła Kinga?

  • Po pierwsze kwadrans po oblaniu egzaminu w WORD-zie zapisała się na kolejny.
  • Po drugie dokonała dokładnej analizy porażki wraz z szefem OSK i razem doszli do wniosku, że przyczyną był paraliżujący stres.
  • Po trzecie zrezygnowała z pisania skargi na egzaminatora, gdyż nie upatrywała w nim powodu swojego niepowodzenia.
  • Po czwarte wykupiła dostęp do placu WORD-u i do znudzenia ćwiczyła manewr na wzniesieniu.

I tak dzięki szkole jazdy „Lauto” z Warszawy Kinga opanowała stres i zdała prawko na kategorię B za drugim podejściem!

Szkoła jazdy Warszawa Suzuki Swift
Jakie pojazdy można prowadzić, mając kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, do czego upoważnia to prawko

 

Jaką kategorię prawka zrobić w szkole jazdy w Warszawie? To pytanie nurtowało Sebastiana, który nie tylko zamierzał zatrudnić się jako zawodowy kierowca, ale także zastanawiał się nad zakupem motocykla, aby poczuć powiew wolności.

Chłopak planował rozpocząć pracę w firmie transportowej, a w wolnym czasie śmigać na motorze. Sprawdził więc w sieci oferty ośrodków nauki jazdy i doszedł do wniosku, że nie stać go na zrobienie kategorii A, B oraz C bądź D, bo te wszystkie kategorie były mu potrzebne, aby zrealizować swoje cele.

Zrezygnowany sięgnął po telefon i przedzwonił do szefa OSK, gdzie kurs robił jego starszy brat.Co doradził chłopakowi menedżer ośrodka? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, czym można jeździć, mając kategorię B…

Samochody osobowe. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie warunki techniczne musi spełnić nasze auto

Wielu kierowców uważa, że mając kategorię B, może jeździć wyłącznie samochodami osobowymi. Chociaż nie jest to prawda, to nasze zestawienie zaczniemy właśnie od osobówek…

Jakim autem osobowym możemy jeździć w Polsce?

  • Możemy się poruszać pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5 t, oprócz motocykla i autobusu.
  • Możemy także ciągnąć przyczepę lekką, której DMC nie przekracza 750 kg. Warto nadmienić, że DMC to nic innego jak dopuszczalna masa, jaką pojazd może osiągnąć wraz z pasażerami i ładunkiem.
  • Zachowajmy szczególną ostrożność, kupując SUV-y bądź terenówki sprowadzane z USA, gdyż ich DMC może przekroczyć 3,5 t, a tym samym prawko kategorii B nie będzie wystarczające.

Samochody z ciężkimi przyczepami. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, czy możemy ciągnąć cięższe przyczepy na kategorii B

Oczywiście jak najbardziej jest to możliwe, ale musimy poszerzyć kategorię B o dodatkowe kwalifikacje: kod B96 lub kategorię B+E.

Czym się różnią kod B96 od kategorii B+E?

  • Zacznijmy od kodu B96. Otóż uprawnia on do ciągnięcia przyczep cięższych, pod warunkiem że DMC zespołu pojazdów nie przekroczy 4250 kg. Niestety nie będziemy mogli prowadzić ciągników rolniczych bądź pojazdów wolnobieżnych z przyczepą lub przyczepami.
  • Z kolei kategoria B+E uprawnia do prowadzenia zespołu pojazdów, których DMC wynosi nawet 7000 kg (pojazd z DMC maks. 3,5 t oraz przyczepa z DMC maks. 3,5 t). Tutaj jak najbardziej uzyskamy uprawnienia na ciągnik rolniczy i pojazd wolnobieżny z przyczepą bądź przyczepami.

Dostawczaki i busy. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jakie zasady obowiązują w tej kategorii pojazdów

Teraz przejdziemy do dostawczaków i busów, którymi również można ciągnąć przyczepę lekką bądź ciężką z zachowaniem wcześniej wspomnianych zasad.

Jakie reguły dotyczą dostawczaków i busów?

  • Mianem dostawczaków bądź busów określamy samochody osobowe lub lekkie ciężarówki, których DMC nie przekracza 3,5 t.
  • Musimy pamiętać, aby nie przeładować tego pojazdu, bo jeśli jego masa z ładunkiem przekroczy 3,5 t, to — w razie kontroli policyjnej — możemy otrzymać mandat.
  • Busami możemy przewozić nie więcej niż 9 osób (łącznie z kierowcą) i tyle miejsc one powinny mieć.

Ciągniki rolnicze. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, kiedy kierowca z prawkiem kategorii B może jechać traktorem

Chociaż uprawnienia do jazdy ciągnikiem rolniczym kojarzą się nam z kategorią T, to jak najbardziej kierowca z prawkiem kategorii B również może zasiąść za kółkiem traktora.

Jakie zasady obowiązują w czasie jazdy ciągnikiem rolniczym kierowcę z prawem jazdy kategorii B?

  • DMC ciągnika rolniczego może przekraczać 3,5 t.
  • Możemy pokonywać publiczne drogi, gdy ciągnik ma podwieszone narzędzia.
  • Narzędzia kołowe traktujemy jako przyczepy i jeśli masa takiego narzędzia będzie mniejsza niż 750 kg, jak najbardziej możemy jechać z prawkiem kategorii B.
  • Jeśli ciągnik z narzędziem kołowym nie będzie ważył więcej niż 3,5 t, do jego prowadzenia także wystarczy prawko kategorii B.
  • Z kolei do ciągnięcia większych narzędzi kołowych wymagana jest kategoria T lub wspomniana już B+E, która jest odpowiednikiem kategorii T.

Pojazdy wolnobieżne. Szkoła jazdy z Warszawy wylicza, jakie jeszcze uprawnienia przysługują kierowcy z kategorią B

Prawko kategorii B uprawnia jedynie do kierowania pojazdami wolnobieżnymi — takimi jak: kombajn rolniczy, walec, koparka lub koparko-ładowarka — ale bez urządzenia roboczego.

Jakie zasady obowiązują kierowców z kategorią B?

  • Nie możemy korzystać z osprzętu roboczego pojazdu wolnobieżnego, do którego potrzebne są dodatkowe uprawnienia.
  • Nie mamy żadnych ograniczeń wagowych dotyczących pojazdów wolnobieżnych.
  • Możemy doczepić przyczepę lekką bądź ciężką, jeśli masa zestawu nie przekroczy 3,5 t.
  • Jeśli przyczepa ciężka przekroczy tę normę, wymagane jest prawko kategorii T lub właśnie B+E.

Motocykle. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, kiedy prawko kategorii B pozwala jechać na motorze

Oczywiście z kategorią B będziemy mogli jechać motorem, ale niestety nie każdym.

Jakimi motocyklami będziemy mogli jeździć?

  • Jeśli mamy prawko kategorii B od co najmniej 3 lat, możemy śmigać motocyklami o pojemności skokowej silnika do 125 cm3 i mocy do 11 kW oraz stosunku mocy do masy własnej do 0,1 kW/kg.
  • Oprócz tego możemy prowadzić motocykl trójkołowy o mocy do 15 kW, który ma homologację L5e.
  • Na terenie Polski możemy jeździć powyższymi pojazdami z przyczepą.

Pojazdy z kategorii AM. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, czym jeszcze można jeździć na kategorii B

Gdy zrobimy kategorię B, z automatu uzyskujemy kategorię AM (podobnie gdy zrobimy dowolną inną kategorię).

Czym będziemy mogli jeździć?

  • Po pierwsze motorowerem. Przed 19 stycznia 2013 roku, każdy, kto ukończył 18. rok życia, zyskiwał uprawnienia na ten pojazd. Jeśli ukończyliśmy osiemnastkę po tej dacie, bezwzględnie musimy wyrobić prawko.
  • Po drugie czterokołowcem lekkim, czyli quadem bądź microcarem. Jednak nie każdym takim pojazdem pojedziemy w świetle prawa. Otóż aby tak się stało, muszą one spełniać warunki homologacji L6e: ich masa własna to maksymalnie 350 kg, prędkość maksymalna wynosi do 45 km/h, a pojemność jest nie większa niż 50 cm3.

Podsumowanie: jakie pojazdy można prowadzić, mając kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy ujawnia, jak się potoczyła rozmowa Sebastiana z szefem OSK

Sebastian skontaktował się z szefem OSK z prośbą o poradę, jakie kategorie prawa jazdy zrobić, aby zrealizować swoje marzenie. Menedżer ośrodka odrzekł:

— W pana sytuacji spokojnie wystarczy kategoria B…

Jakimi pojazdami można jeździć, mając kategorie B?

  • Po pierwsze samochodami osobowymi.
  • Po drugie pojazdami z lekkimi przyczepami.
  • Po trzecie dostawczakami i busami.
  • Po czwarte ciągnikami rolniczymi.
  • Po piąte pojazdami wolnobieżnymi.
  • Po szóste motocyklami.
  • Po siódme motorowerami i czterokołowcami lekkimi, czyli quadami lub microcarami.

Jak sam pan widzi — ciągnął szef OSK — najkorzystniej będzie zrobić prawko kategorii B, dzięki któremu znajdzie pan pracę jako kierowca dostawczaka bądź busa, a trzy lata po zrobieniu prawka będzie pan mógł jeździć motocyklem do 125 cm3. Jeśli jednak nie chce pan czekać — kontynuował menedżer szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy — można od razu zrobić kategorię A1 bądź A…

 

Jak w czterech krokach przebiega badanie lekarskie na kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy ujawnia, co warto wiedzieć przed wizytą u lekarza

 

Gdy Zbyszek zapisał się na kurs na kategorię B w szkole jazdy z Warszawy, dowiedział się, że najpierw musi odbyć badanie lekarskie. Jeśli przejdzie je pomyślnie, będzie mógł uzyskać numer PKK, który jest konieczny do odbycia szkolenia na prawo jazdy.

Zanim udał się do lekarza, spotkał się ze swym dobrym kumplem Sylwestrem, który od kilku lat miał prawko, aby dowiedzieć się od niego, jak pomyślnie przejść to badanie. Umówili się w barze w centrum Warszawy, gdzie przy piwku omawiali ten temat.

— Noszę okulary — rzekł Zbyszek — dlatego boję się, że nie przejdę tego badania… Co prawda mam małą wadę wzroku, ale jednak w Internecie piszą, że to może okazać się „gwoździem do mojej trumny”…

— I słusznie — powiedział Sylwester — znam wielu gości, którzy z tego powodu nie mają prawa jazdy… Ale spokojnie, jak fundniesz kolejne piwko, to ci opowiem, co zrobić, aby uniknąć problemów…

Gdy barman przyniósł dwa kufle piwa, Sylwester ciągnął dalej:

— Patent na udaną wizytę jest prosty… Zaraz dam ci tablicę lekarską z literkami do badania wzroku. Otóż na wizytę pójdziesz bez okularów. Powiesz lekarzowi, że widzisz dobrze. A gdy doktor będzie ci kazał odczytać literki z tablicy, powiesz je z pamięci, bo wcześniej je wykujesz na blachę… W ten sposób dostaniesz bezterminowe prawko!

Jak przebiegało badanie lekarskie Zbigniewa? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie, jak w czterech krokach przebiega badanie na kategorię B…

Krok pierwszy: przygotowanie do badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co należy ze sobą zabrać do lekarza

Co warto wiedzieć przed przystąpieniem do badania na kategorię B?

  • Celem tego badania lekarskiego jest ustalenie, czy nie występują u nas przeciwwskazania zdrowotne do prowadzenia pojazdów mechanicznych.
  • Dzięki temu badaniu uzyskamy numer Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK), bez którego nie rozpoczniemy kursu w OSK i nie przystąpimy do egzaminów w WORD-zie.
  • To badanie wykonamy w dowolnej placówce medycyny pracy, u lekarza orzecznika, który dysponuje odpowiednimi uprawnieniami.
  • Nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu ze znalezieniem właściwego lekarza, gdyż szef ośrodka szkolenia kierowców poleci nam doktora, z którym współpracuje od lat.
  • Chociaż nie jest wymagane, żebyśmy byli na czczo, to warto zadbać o to, abyśmy byli wyspani, trzeźwi i zrelaksowani.
  • Warto, abyśmy poinformowali lekarza o przyjmowanych lekach, które mogą wpłynąć na wynik badania.
  • Zabierzmy ze sobą dokument tożsamości (dowód osobisty lub paszport), okulary lub soczewki (jeśli je nosimy), dokumentację medyczną (jeśli mamy choroby przewlekłe), aparat słuchowy (jeśli mamy wadę słuchu), kartę konsultacji z diabetologiem (jeśli chorujemy na cukrzycę), kartę konsultacji neurologicznej (w przypadku epilepsji), oświadczenie o stopniu niepełnosprawności (jeśli taki występuje) oraz 200 zł, które zapłacimy lekarzowi.

Krok drugi: wypełnienie oświadczenia o stanie zdrowia do badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co zawiera formularz

O co pytają w oświadczeniu o stanie zdrowia?

  • Przebyte choroby.
  • Przyjmowane leki.
  • Wysokie ciśnienie krwi.
  • Choroby serca.
  • Ból w klatce piersiowej, chorobę wieńcową.
  • Zawał serca.
  • Choroby wymagające operacji serca.
  • Nieregularne bicie serca.
  • Zaburzenia oddychania.
  • Zaburzenia funkcji nerek.
  • Cukrzycę.
  • Urazy głowy i kręgosłupa.
  • Drgawki, padaczkę, omdlenia.
  • Udar mózgu.
  • Nudności i zawroty głowy.
  • Utraty pamięci lub trudności z koncentracją.
  • Choroby szyi, pleców lub kończyn.
  • Podwójne widzenie, kłopoty ze wzrokiem.
  • Daltonizm.
  • Trudności z widzeniem po zmierzchu.
  • Głuchotę.
  • Choroby psychiczne, depresję.
  • Przebyte operacje i wypadki.
  • Używanie aparatu słuchowego.
  • Zaburzenia snu i bezdech nocny.
  • Nadużywanie alkoholu lub używanie narkotyków.
  • Jak często pijemy alkohol.

Krok trzeci: przebieg badania lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak wygląda wizyta u lekarza

Jak przebiega badanie lekarskie na kategorię B?

  • Lekarz zbada nasz wzrok za pomocą tablic z literami, które będziemy odczytywać z odległości 4 m (jeśli mamy wadę wzroku, będziemy w okularach bądź soczewkach).
  • Dzięki prostym testom, takim jak obserwacja ruchów głowy czy reakcji na dźwięki, lekarz oceni nasz słuch i równowagę.
  • Za pomocą pomiaru ciśnienia krwi, badaniu tętna i oceny oddechu lekarz sprawdzi nasz układ sercowo-naczyniowy, nerwowy oraz oddechowy.
  • Przeprowadzając wywiad i ocenę naszego zachowania, doktor zweryfikuje objawy uzależnienia.
  • W zależności od stanu naszego zdrowia badanie potrawa od kilku do kilkunastu minut.
  • Jeśli będziemy wykazywać niepokojące objawy, lekarz zleci dodatkowe badania.
  • Oto co może być przesłanką do dodatkowych badań: problemy z sercem, słaby słuch lub głuchota, dolegliwości natury psychicznej czy problemy z układem nerwowym.
  • Dodatkowe badania przeprowadzimy u specjalistów, a z uzyskanymi wynikami będziemy musieli powrócić do lekarza orzecznika.

Krok czwarty: wydanie orzeczenia lekarskiego na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, co warto wiedzieć na ten temat

Jak wygląda wydanie orzeczenia lekarskiego?

  • Bezpośrednio po zakończeniu badania lekarz wyda nam orzeczenie, które określi naszą zdolność do prowadzenia pojazdów kategorii B.
  • Jeśli lekarz uzna, że stan naszego zdrowia nie zagraża bezpieczeństwu innych uczestników ruchu drogowego, wyda pozytywne orzeczenie, które otworzy nam drzwi do kursu i egzaminu.
  • W tym przypadku możemy otrzymać kody ograniczeń, takie jak: 01.01 (wymóg prowadzenia w okularach), 01.02 (możliwość prowadzenia także w soczewkach kontaktowych), 02 (wymaganie aparatu słuchowego), 05.08 (prowadzenie wyłącznie w dzień), 78 (prowadzenie pojazdów wyłącznie ze skrzynią automatyczną) czy 61 (wymaganie dodatkowych urządzeń wspomagających jazdę).
  • Jeśli lekarz uzna, że nie spełniamy wymogów zdrowotnych, wyda nam negatywne orzeczenie, które zablokuje nam możliwość zrobienia prawa jazdy aż do czasu, gdy polepszą się nasze warunki zdrowotne.
  • Jeżeli nie zgadzamy się z decyzją lekarza orzecznika, możemy się odwołać do wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy, który ponownie oceni stan naszego zdrowia.

Podsumowanie: jak w czterech krokach przebiega badanie lekarskie na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak się potoczyła historia Zbyszka

Na szczęście Zbigniew nie posłuchał porad Sylwestra i nie udawał w czasie badania lekarskiego na kategorię B, że nie ma wady wzroku.

Jak przebiegało badanie lekarskie Zbyszka?

  • W pierwszym kroku przygotował niezbędne dokumenty, okulary i gotówkę, z którą udał się do lekarza.
  • W drugim kroku szczerze wypełnił formularz, zaznaczając, że ma wadę wzroku.
  • W trzecim kroku przystąpił do badania, w którego czasie m.in. w okularach odczytywał literki z planszy.
  • W czwartym kroku Zbyszek poprosił lekarkę, aby wystawiła mu uprawnienia do jazdy ze szkłami kontaktowymi i otrzymał orzeczenie na najdłuższy możliwy okres, czyli ważne przez 15 lat…

W ten oto sposób Zbyszek uzyskał numer PKK oraz rozpoczął kurs w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy , z której pomocą zdał egzaminy w WORD-zie za pierwszym podejściem.

lauto sala wykładowa.
Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy porównuje te trzy formy kursu na kategorię B

Trzech przyjaciół: Michał, Łukasz i John postanowili zrobić kurs w szkole jazdy z Warszawy. W tym celu spotkali się w barze na mieście, gdzie zastanawiali się, czy lepiej wybrać kurs podstawowy, przyspieszony (zwany ekspresowym), czy może indywidualny. W czasie rozmowy doszło do głośnej wymiany zdań, gdyż każdy z nich obstawał przy innej opcji.

— Kurs podstawowy będzie najlepszy! — rzekł Michał i ciągnął dalej: — Gwarantuje on optymalne przygotowanie do egzaminu i jazdy po stolicy…

— Głupi jesteś! — powiedział Łukasz i walnął pięścią w stolik, że aż podskoczyły kufle. — Lepiej zrobić sobie przez jakiś czas wolne od pracy i studiów oraz skupić się tylko na jednym, czyli kursie przyspieszonym…

— Ja uważam — wtrącił łamaną polszczyzną John — że rację ma Michał, ale pod warunkiem, że instruktor zapewni indywidualne podejście do kursanta… Dlatego to kurs indywidualny będzie najlepszy!

— Skoro każdy z nas obstaje przy swoim — ciągnął Łukasz — to załóżmy się o to, kto z nas zda egzamin w WORD-zie za pierwszym podejściem. W tym celu wybierzmy jedną szkołę i zróbmy kurs u tych samych instruktorów, abyśmy mieli równe szanse. Z tym że każdy z nas wybierze inną formę kursu. Ten, kto zada egzamin za pierwszym podejściem, wygra zakład i pozostali będą musieli mu oddać kasę za odbyty kurs…

— Łukasz, nie cwaniakuj — rzekł Michał.— Wiadomo, że raczej to twój kurs będzie najdroższy, więc to my ryzykujemy najwięcej. Zróbmy tak, że w razie przegranej będzie trzeba zwycięzcy odpalić dwa koła od łebka bez względu na cenę kursu… Wchodzicie w to?

Wszyscy przytaknęli ruchem głowy i wznieśli toast za udaną rywalizację…

Zanim odpowiemy na pytanie, który kursant okazał się zwycięzcą, czyli która forma szkolenia była strzałem w dziesiątkę, porównajmy te trzy formy kursu.

Dla kogo jest dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, kto powinien wybrać kurs podstawowy, ekspresowy lub indywidualny

  • Kurs podstawy. Jest przeznaczony dla kursantów, którym zależy na rzetelnym odbyciu szkolenia od A do Z, bez pośpiechu, w celu gruntownego opanowania wiedzy teoretycznej oraz praktycznej na drogach. Dzięki temu nie tylko zdadzą egzamin w WORD-zie, ale także nauczą się bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie dysponują dużymi zasobami czasu i — z przyczyn osobistych bądź zawodowych — chcą szybko odbyć szkolenie. Przykładowo: ktoś zaczyna nową pracę i pilnie potrzebuje prawka, ktoś inny nagle musi dowozić bliską osobę do lekarza czy pragnie jeździć codziennie na działkę za miastem…
  • Kurs indywidualny. Przeznaczony jest dla tych kursantów, którzy nie są w stanie odbyć wykładów w terminach zaproponowanych przez OSK i wymagają spersonalizowanego podejścia, aby lepiej zrozumieć teorię, na przykład obcokrajowcy lub osoby, dla których prawo drogowe brzmi jak język chiński.

Jak przebiega dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, czym się charakteryzują kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Zgodnie z treścią rozporządzenia każdy kursant musi odbyć 30 godzin teorii (po 45 min) oraz 30 godzin praktyki (po 60 min). Ten wymóg dotyczy każdej formy kursu, z tym że w czasie kursu podstawowego godziny te rozciągają się w czasie. I tak teoria zwykle jest realizowana przez dwa tygodnie w czasie czterech wykładów (albo w cztery dni w środku tygodnia, albo w dwa weekendy). Z kolei jazdy przebiegają 2- lub 3-krotnie w ciągu tygodnia, zwykle po 2 godziny. Z uwagi na to, że ciężko jest opanować jazdę za kółkiem w ustawowym czasie, niektóre szkoły oferują wersję rozszerzoną kursu podstawowego, która od razu obejmuje 40 godzin jazd.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Charakteryzuje go intensywne tempo szkolenia. I tak teorię można odbyć w jeden weekend, a jazdy są codziennie, od poniedziałku do niedzieli.
  • Kurs indywidualny. Specyfika tego kursu polega na tym, że indywidualne jest tylko szkolenie teoretyczne. Otóż praktyka zawsze jest indywidualna, bez względu na formę kursu. Szkolenie to może przebiegać zarówno w salce wykładowej, face to face z wykładowcą, jak i w zaciszu domu kursanta w formie tradycyjnych korepetycji. Kto bogatemu zabroni…

Ile kosztuje dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie są różnice w cenach trzech typów kursu

  • Kurs podstawowy. Jego cena wynosi około 4000 zł. Do tego trzeba doliczyć dodatkowe godziny jazd, jeśli zajdzie taka potrzeba, a także dodatkowe opłaty za egzaminy w WORD-zie czy badania lekarskie.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Za możliwość codziennych jazd będzie trzeba zapłacić około 5400 zł plus dodatkowe koszty.
  • Kurs indywidualny. Tutaj także cena kursu w podstawowym wymiarze godzinowym wynosi około 5400 zł.
  • Jak długo trwa dany kurs na kategorie B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, ile czasu zajmie zrobienie kursu podstawowego, ekspresowego lub indywidualnego

  • Kurs podstawowy. Na to szkolenie należy przeznaczyć od 4 do 8 tygodni, w zależności od naszej dyspozycyjności.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli dysponuje się czasem i ma się dużą zdolność skupienia i przyswajania wiedzy, to można go zrobić już w 14 dni. Warto zachować ostrożność, bo niektóre oferty z Groupona dotyczące kursu ekspresowego sprzedają szkolenie, które w praktyce przeciąga się w nieskończoność, trwając znacznie dłużej niż kurs podstawowy. Oprócz tego kurs kursowi nie jest równy pod względem czasu trwania. Coś, co się zwie kursem ekspresowym w jednym OSK, trwa cztery tygodnie, czyli tyle, ile kurs podstawowy w innym OSK.
  • Kurs indywidualny. Podobnie jak w wersji podstawowej, trzeba na niego przeznaczyć od 4 do 8 tygodni.

Jaki jest największy minus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy ocenia, jakie są największe wady kursu podstawowego, ekspresowego i indywidualnego

  • Kurs podstawowy. Jego największym minusem jest czas trwania.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Największą jego wadą jest pośpiech wymagający wielkiego skupienia i wzmagający stres, który często nie służy solidnemu opanowaniu jazdy za kółkiem.
  • Kurs indywidualny. Największą wadą tego szkolenia jest jego cena, biorąc pod uwagę fakt, że teorię tak naprawdę można przerobić samemu (bez pomocy ośrodka) i do tego bezpłatnie…

Jaki jest największy plus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie korzyści niosą ze sobą kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Jego największym plusem jest to, że umożliwia rzetelne przygotowanie do egzaminu w WORD-zie oraz do bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli kursant skupi się tylko na nim (przykładowo zrobi go w czasie urlopu) i dysponuje odpowiednimi predyspozycjami, to może skutecznie zaliczyć szkolenie w 2 tygodnie, a nie w 8…
  • Kurs indywidualny. Jego największym plusem jest spersonalizowana nauka teorii, całkowicie dostosowana do naturalnych predyspozycji kursanta.

Podsumowanie. Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny?

Teraz powróćmy do historii z pierwszego akapitu.

Jak przebiegał kurs Michała, Łukasza i Johna?

  • Michał wybrał kurs podstawowy, bo kierował się zdrowym rozsądkiem. Zależało mu na tym, aby rzetelnie opanować jazdę za kółkiem i oczywiście świetnie przygotować się do egzaminu w WORD-zie.
  • Łukasz zamierzał wyjechać za granicę do pracy jako kierowca z prawem jazdy kategorii B. Spieszył się, aby zrobić je w Polsce, gdyż z naszym prawkiem będzie mógł jeździć w innym kraju przez pół roku, czyli w czasie swojego pobytu. W tym celu zrobił sobie wolne i przez dwa tygodnie cisnął z kursem.
  • John pochodził z Wielkiej Brytanii i nie do końca rozumiał po polsku, dlatego potrzebował indywidualnych konsultacji w języku angielskim, aby lepiej ogarnąć teorię.

Który z przyjaciół wygrał zakład i zdał za pierwszym podejściem? Otóż każdy z nich z marszu zdał egzamin w WORD-zie, tak więc każdy wygrał zakład. Jak się okazało, od formy kursu ważniejszy był wybór właściwego ośrodka, którym w tym przypadku była szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy.

Trasy egzaminacyjne w Warszawie. Szkoła jazdy „Lauto” publikuje przykładowe trasy z WORD-u na Odlewniczej i Bemowie

 

Gdy Wojtek zapisywał się na kurs na kategorię B w szkole jazdy z Warszawy, nie przypuszczał, że przeżyje istny horror. Otóż do egzaminu praktycznego w WORD-zie podchodził pięciokrotnie. Jego koledzy ogarnęli prawko za pierwszym, drugim, no góra trzecim podejściem, a on oblewał egzamin po egzaminie i czerwienił się ze wstydu przed kolegami. Po nieprzespaniu wielu nocy doszedł do wniosku, że przyczyna jego upokorzenia leżała w WORD-zie , w którym zdawał egzamin, dlatego zaczął rozważać podejście w innym mieście.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Gdzie najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Wojtek zaprosił swojego przyjaciela o ksywce Pixel na piwo, aby się poradzić, w którym WORD-zie poza stolicą przystąpić do egzaminu.

— Nie wiem, na ile ci pomogę — odrzekł Pixel — bo dysponuję danymi z roku 2023, kiedy to ja robiłem prawko. Sytuacja wyglądała następująco: najłatwiej w Polsce teorię można było zdać w Opolu, gdzie zdawalność wynosiła 71%, a praktykę w Rzeszowie — tam było 51%. U nas, na Odlewniczej, zdawalność z teorii na kategorię B wynosiła 56%, a z praktyki 35%, Z kolei na Bemowie z teorii było 50%, a z praktyki 31%. Moim zdaniem nie powinieneś się sugerować zdawalnością danego WORD-u, ale wybrać właściwy OSK, z którym przećwiczysz do bólu trasy egzaminacyjne oraz nauczysz się bezpiecznej jazdy. Oto namiary na moją szkołę jazdy z Warszawy, w której bez problemu ogarniesz prawko.

Wojtek przeniósł się do nowej szkoły, gdzie przejechał domniemane trasy egzaminacyjne.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Jak przebiegała trasa egzaminacyjna Wojtka z WORD-u na Odlewniczej?

  • Po przejechaniu bramy WORD-u ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony, wyjeżdżającym z parkingu. Następnie, ustępując pierwszeństwa pojazdom z lewej strony oraz zawracającym z prawej, skręcił w prawo, w Odlewniczą.
  • Na światłach skręcił w prawo, w Annopol, ustępując pierwszeństwa pieszym. Na Rembielińskiej na światłach lewy pas był do skrętu w lewo, a prawy do jazdy prosto bądź w prawo. Instruktor nie mówił, gdzie jechać, więc trzeba było sunąć prosto…
  • Skręcił w prawo, w Poborzańską, gdzie ustąpił pierwszeństwa tramwajom i pieszym. Dalej przeciął Bolesławicką, nieoznaczone skrzyżowanie równorzędne, gdzie jadąc prosto, ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony. Chwilę później skrzyżowanie równorzędne z Goworowską, więc jadąc prosto, ponownie ustąpił pierwszeństwa z prawej strony. Kolejne skrzyżowanie równorzędne na Niemeńskiej, które jest oznaczone znakiem A-5.
  • Na kolejnym nieoznakowanym skrzyżowaniu równorzędnym skręcił w lewo, w Ogińskiego, ustępując pierwszeństwa pojazdom z prawej strony oraz jadącym z kierunku przeciwnego prosto lub skręcającym w prawo.
  • Stanął przed skrzyżowaniem, bo miał „STOP” (B-20). Następnie skręcił w lewo, w Bartniczą, ustępując pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na drodze z pierwszeństwem oraz jadącym z kierunku przeciwnego prosto lub skręcającym w prawo. Potem ponownie w prawo, w Bolesławicką, i pokonał skrzyżowanie dróg równorzędnych z Nadwiślańską, a potem Syrokomli, a następnie w prawo w Julianowską, i znowu w prawo w Ogińskiego, skąd w lewo na równorzędnym w Syrokomli.
  • Następnie w prawo, w Wysockiego, a potem w prawo, w Poborzańską, ustępując pierwszeństwa pieszym oraz rowerzystom. Następnie na skrzyżowaniu równorzędnym skręcił w Ogińskiego, ustępując pierwszeństwa jadącym z prawej oraz z naprzeciwka, którzy jechali prosto bądź skręcali w prawo. Zajmując prawy pas na światłach, skręcił w prawo w Bazyliańską, ustępując pierwszeństwa rowerzystom oraz pieszym.
  • Potem skręcił w prawo, z Kondratowicza w Rembielińską. Z wiaduktu zjechał jednokierunkową ze znakiem D-3, a następnie na skrzyżowaniu dróg równorzędnych skręcił w lewo od lewej krawędzi jezdni. Na wysokości salonu Volvo skręcił ponownie w lewo, ustępując pierwszeństwa pojazdom jadącym z przeciwka prosto lub skręcającym w prawo. Tu był znak STOP (B-20) i nakaz skrętu w prawo, więc stanął i ustąpił pierwszeństwa pojazdom z lewej strony. Pokonał skrzyżowanie z Łabiszyńską, a następnie z lewego pasa zjechał na Krasnobrodzką, ustępując pierwszeństwa pieszym i rowerzystom. Tam wykonał hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu, czyli przed latarnią. Jechał prosto, więc na skrzyżowaniu z Chodecką była droga z pierwszeństwem ze znakiem D-1 z tablicą T-6 (droga z pierwszeństwem przy skręcie w prawo, z naprzeciwka ustąp pierwszeństwa), dlatego ustąpił pojazdom jadącym z prawej strony. Tutaj parkował i zawracał z użyciem biegu wstecznego. I tak powrócił na skrzyżowanie, na którym skręcił w lewo w Chodecką, mając znak ustąp pierwszeństwa z tablicą T-6 (z naprzeciwka i z lewej na pierwszeństwie, a my mamy ustąp pierwszeństwa), dlatego ustąpił pojazdom z kierunku przeciwnego oraz z lewej.
  • Chociaż miał na skrzyżowaniu czerwone, to zapaliła się zielona strzałka, przed którą stanął, a następnie — z braku pieszych — skręcił w prawo w Łojewską. Zajmując lewy pas, na światłach skręcił w lewo, w Łabiszyńską, ustępując pierwszeństwa pieszym.
  • Zawrócił na skrzyżowaniu z sygnalizacją (S-1, Kondratowicza), ustępując pierwszeństwa pojazdom z kierunku przeciwnego, a następnie autobusowi, który włączył się do ruchu z przystanku.
  • Potem zajął środkowy pas do jazdy prosto lub w lewo i skręcił na światłach pod wiaduktem na rondzie Moraczewskiego w lewo. Sunął ekspresówką, zwracając uwagę na ograniczenia prędkości. W końcu z niej zjechał i dotarł na Odlewniczą, gdzie ustępując pierwszeństwa rowerzystom, skręcił w prawo do WORD-u.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Jak przebiegała trasa egzaminacyjna Wojtka z WORD-u na Bemowie?

  • Kursant, jadąc Powstańców Śląskich, dotarł do znaku ustąp pierwszeństwa, ustąpił pierwszeństwa pieszym i rowerzystom, a także innym pojazdom jadącym z pierwszeństwem i trzymając się swojego pasa ruchu, skręcił w lewo, w Piastów Śląskich. Potem zajął środkowy pas do skrętu w lewo i na światłach wjechał w Powstańców Śląskich.
  • Następnie zajął prawy pas do skrętu w prawo i zjechał w Maczka na zielonym, ustępując pierwszeństwa pieszym. Potem znowu zajął prawy pas do skrętu w prawo i na zielonym zjechał w Powązkowską, ustępując pierwszeństwa pieszym.
  • Na skrzyżowaniu z Obrońcami Tobruku był znak droga z pierwszeństwem z tabliczką (pierwszeństwo z jego strony i z prawej, a ustąp z naprzeciwka), jechał prosto, toteż ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony, bo znajdował się z nimi w sytuacji równorzędnej na drodze z pierwszeństwem. Kawałek dalej zahamował do zatrzymania w wyznaczonym miejscu, czyli przy latarni oraz przy prawej krawędzi jezdni. Po upewnieniu się w lusterkach oraz przez ramię i ustąpieniu pierwszeństwa innym pojazdom, ruszył dalej. Chwilę później wjechał w bramę, gdzie zawrócił z użyciem biegu wstecznego. Potem skręcił w prawo i ustępując pierwszeństwa, wjechał w Maczka.
  • Zjechał na lewy pas do skrętu w lewo, a następnie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym z sygnalizacją świetlną zawrócił. Wykonując drugi skręt, uważał na pojazdy skręcające z sąsiedniego pasa ruchu, po czym zajął prawy pas do jazdy na wprost Maczka. Potem zajął prawy pas do skrętu w prawo, gdzie na światłach wjechał w Rudnickiego, ustępując pierwszeństwa rowerzystom i pieszym.
  • Następnie zajął prawy pas do jazdy na wprost i przejechał przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Zajął lewy pas do skrętu w lewo, w Broniewskiego, na światłach, ustępując pierwszeństwa pojazdom jadącym z kierunku przeciwnego prosto i skręcających w prawo, jak również pieszym. Potem na skrzyżowaniu z sygnalizacją skręcił w prawo, w Jarzębskiego, ustępując pierwszeństwa pieszym i rowerzystom.
  • Skręcił w prawo, w Staffa, aby przećwiczyć parkowanie prostopadłe. Jechał prosto przez skrzyżowanie równorzędne i wjechał w jednokierunkową, aby kawałek dalej wykonać skręt w lewo od lewej krawędzi jezdni w Lisowską. Potem pokonał kolejne skrzyżowanie dróg równorzędnych, jadąc prosto przez skrzyżowanie ze znakiem ustąp na Żeromskiego, też pokonując je na wprost.
  • Kolejne równorzędne na Schoroegera, wjechał na wprost w jednokierunkową. Dojechał do skrzyżowania z ustąp pierwszeństwa, a potem ze znakiem STOP (stanął przed linią ciągłą) i skręcił w lewo, w Kasprowicza.
  • Potem na skrzyżowaniu z sygnalizacją skręcił w lewo, w Aleje Zjednoczenia. W końcu dotarł do skrzyżowania z boczną zieloną strzałką (S-2), gdzie po ustąpieniu pierwszeństwa pieszym oraz rowerzystom wjechał w prawo, w Broniewskiego, gdzie wkrótce zajął środkowy pas do skrętu w lewo, w Reymonta, na światłach.
  • Pokonując kolejne skrzyżowania, jechał prosto do WORD-u, w końcu skręcił na światłach w Piastów Śląskich i po ustąpieniu pierwszeństwa autobusowi, który włączał się do ruchu z przystanku, ponownie skręcił w prawo, w Powstańców Śląskich, i stamtąd dojechał do WORD-u.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Czy warto zdawać egzamin w WORD-zie poza stolicą?

Jak pokazuje historia Wojtka, nie ma takiej potrzeby. Chłopak wybrał dobry OSK w stolicy i dzięki temu nie tylko przygotował się do jazdy po polskich drogach, ale także zdał egzamin na kategorię B. Tak więc wystarczyło zmienić ośrodek na szkołę jazdy „Lauto” z Warszawy, aby kwestia wyboru WORD-u stała się tylko formalnością…

TOP10
TOP 10 szkół jazdy z Warszawy w 2025 roku. OSK „Lauto” prezentuje ranking najlepszych ośrodków na podstawie opinii kursantów

 

Gdy Zbyszek podjął decyzję o kursie na kategorię B, wiedział, że musi znaleźć najlepszą szkołę jazdy w Warszawie, bez której nie ma szans na prawko. Chłopak nigdy nie siedział za kierownicą, wolny czas spędzał przed komputerem, a słowo „WORD” jednoznacznie kojarzyło mu się z oprogramowaniem, a nie z ośrodkiem egzaminacyjnym

Zbyszek przybrał następującą metodologię poszukiwań: zgodnie z opiniami Google wybierze dziewięć ośrodków, których liczba ocen wynosi przynajmniej 300, a średnia ocen — od 4,9 do 5,0 na 5,0 możliwych. Następnie zapyta znajomych o polecenie szkoły, w której robili kurs, i z ich opinii wyselekcjonuje ostatni ośrodek w rankingu.

Które ośrodki znalazły się w rankingu Zbyszka? Zanim udzielimy odpowiedzi na to pytanie, warto nadmienić, że nie jest to ranking od najlepszego do najgorszego, ale każda z wymienionych w nim szkół zasługuje na uwagę…

Szkoła jazdy „Gazelka” z Warszawy

Chociaż nikomu nie trzeba jej przedstawiać, to jednak to zrobimy: dzięki świetnemu zarządzaniu duża szkoła, która wydaje się biurokratycznym molochem, w rzeczywistości jest ośrodkiem zapewniającym zarówno indywidualne podejście do kursanta, jak i bazę świetnych instruktorów.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.gazelka.pl.
  • Działalność: 10 lat.
  • Liczba opinii: 887 (z jednej lokalizacji: Okęcie-Włochy).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Ekspert” z Warszawy

Oto kolejny dowód, że nie tylko małe jest piękne. Duży ośrodek, taki jak „Ekspert”, jak najbardziej może umilić życie kursantom, szczególnie tym po przejściach z innymi szkołami. Tutejsi instruktorzy mają świetny patent na stres, dzięki czemu kursanci są w stanie zdać z marszu… a raczej z jazdy. Indywidualne podejście, świetna atmosfera i elastyczność — czego można chcieć więcej?

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.expert-szkola.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 1 tys. (z jednej lokalizacji: Bemowo).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Lejdis & Gentleman” z Warszawy

Jak sama nazwa wskazuje, jest to szkoła tak samo dobra dla pań, jak i dla panów. Ma dobre podejście do kursanta — nauka bez stresu, wszystko dobrze wyjaśnione i przećwiczone. Kursant czuje się dobrze przygotowany do egzaminu w WORD-zie. Krótko mówiąc: pełna profeska bez niepotrzebnej spiny…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.osklejdiswarszawa.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 475 (z jednej lokalizacji: Tarchomin-Białołęka).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Auto Liga” z Warszawy

Dla kogo jest ta szkoła? Jeśli odbywało się kurs w trzech innych ośrodkach, miało się szkolenie u siedmiu innych instruktorów, oblało się dziesięciokrotnie egzamin z powodu stresu i serdecznie ma się już dosyć robienia prawka, to najwyższy czas spróbować swoich sił w „Auto Lidze”. Tutaj nie tylko nauczą bezpiecznej jazdy po polskich drogach, ale także dodadzą wiary w sukces, pozwolą poczuć auto i nabyć pewności na drodze, co przełoży się na zaliczony egzamin w WORD-zie…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-liga.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 518.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Prosto” z Warszawy

Uwaga, będzie zagadka… Oto ona: „Jak pojechać na skrzyżowaniu, aby jak najszybciej dojechać po własne prawko?”. Tak, dokładnie najlepiej jechać „Prosto” do celu, a nie gdzieś naokoło. Chociaż OSK „Prosto” ma oceny 5 na 5, to niektórym kursantom wydaje się, że tak wysoka nota musiała zostać kupiona. Nic z tych rzeczy! Co potwierdzają wyniki, jakość szkolenia tego ośrodka zasługuje na wyróżnienie. Odnajdą się tutaj kursantki, które w czasie jazd przeżywają horror, a po nich wylewają gęste krople łez. Tutaj jazdy staną się przyjemnością, a po każdej z nich otrzyma się informacje, co poszło, jak należy, a także co wymaga jeszcze pracy. I te informacje zostaną zapisane przez instruktora w książeczce, którą kursant może przeanalizować w zaciszu domowym.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.prosto.edu.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 323.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Totu-L” z Warszawy

Zajęcia w tym ośrodku szkolenia kierowców przebiegają bardzo intensywnie, i to zarówno teoretyczne, jak i praktyczne. Za sprawą świetnego instruktora każda minuta będzie dobrze wykorzystana. Kursant otrzyma garść cennych porad i pouczenie, aby nie przychodził na jazdy po zarwanej nocy, ale w pełni sił, aby jak najwydajniej wykorzystać opłacony czas. Nie powinno nas dziwić, że kursant traktujący te pouczenia na serio nierzadko zdaje za pierwszym podejściem. Warto nadmienić, że sama lokalizacja szkoły też jest w porządku, bo mieści się pięć minut od przystanku tramwajowego.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.szkolajazdytotu.pl.
  • Działalność: od ponad 20 lat.
  • Liczba opinii: 524.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Piero” z Warszawy

Ośrodek Szkolenia Kierowców „Piero” to przede wszystkim wysoka kultura szkolenia. Właściwie od pierwszego kontaktu z tym ośrodkiem kursant spotyka się z przemiłą obsługą. I to już poczynając od biura, gdzie przesympatyczne panie, które mają urwanie głowy z papierami, i tak znajdą czas, aby coś podpowiedzieć, doradzić czy po prostu pomóc rozwiązać jakiś problem. Szkolenie także przebiega w miłej atmosferze. Instruktorzy w czasie jazd są mili, kulturalni, nie robią osobistych wycieczek jak w niektórych szkołach i starają się wszystko cierpliwie wyjaśniać.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.piero.waw.pl.
  • Działalność: od ponad 30 lat.
  • Liczba opinii: 319.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

OSK „Enigma” z Warszawy

Zacznijmy od zajęć teoretycznych… Otóż są prowadzone w bardzo ciekawy sposób, bez cienia nudy, a do tego bardzo zrozumiałym językiem. Wykładowca co jakiś czas wplata ciekawostki, które pozwalają podtrzymać zainteresowanie. Jeśli ktoś twierdzi, że spał na wykładach, to albo kłamie, albo przyszedł na nie po zarwanej nocy. Podobnie jest z zajęciami praktycznymi. Instruktor zadba o luźną atmosferę, a do tego całkowicie na trzeźwo, dzięki czemu nauka będzie wchodziła do głowy jak nóż w masło. Jeśli kursant ma problemy z jakimś manewrem, który powinien pojawić się na egzaminie, to instruktor przećwiczy go z nim do perfekcji. W efekcie nie tylko wizyta w WORD-zie stanie się formalnością, ale także jazda po polskich drogach będzie bezpieczną przyjemnością.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.superenigma.pl.
  • Działalność: od ponad 10 lat.
  • Liczba opinii: 474.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Auto-Stop” z Warszawy

Chociaż nie rekomendujemy podróży autostopem, bo czasy są niebezpieczne, to chciałoby się zaśpiewać, parafrazując słowa piosenki Karin Stanek: „Auto-Stop, Auto-Stop, wsiadaj, bracie, dalej, hop!”. Otóż ten ośrodek ma kilka asów w rękawie, którymi są instruktorzy. Dzięki temu, że kursanci odbywają szkolenie u kilku z nich, a nie tylko u jednego ulubionego, lepiej przygotowują się do egzaminu, gdyż każdy z nich wnosi pewną świeżość do szkolenia. Potem sam egzamin nie jest już tak stresujący, bo kursant przywykł do tego, że na fotelu obok jeździ z coraz to nowymi osobami…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-stop.pl.
  • Działalność: od ponad 25 lat.
  • Liczba opinii: 554.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy z Warszawy polecana przez sąsiadkę

Gdy Zbyszek sporządził listę najlepszych dziewięciu ośrodków według opinii Google, skontaktował się ze znajomymi, aby podpowiedzieli mu, którą szkołę polecają jako dziesiątą.

Niestety jego znajomi go zawiedli. Nikt nie chciał polecić mu szkoły, bo każda z pytanych osób nie była do końca zadowolona z przebiegu kursu na kategorię B. Niektórzy myśleli o zmianie ośrodka, inni byli po kilku nieudanych podejściach do egzaminu w WORD-zie…

Chłopak postanowił wyjść z Burkiem na spacer, a po powrocie znaleźć w sieci jeszcze jedną szkołę godną polecenia. Ledwie wydostał się z bloku, na parkingu stanęła sportowa fura, z której wyszła przeszło pięćdziesięcioletnia sąsiadka.

Gdy Zbyszek otrząsnął się z pierwszego szoku, bo dotychczas kojarzył tę kobietę z moherowego beretu i przesiadywania w oknie na poduszce, powiedział do niej:

— Pani Gizelo, to pani ma prawko?

— Pewnie, że mam! Zbysiu, życie zaczyna się po pięćdziesiątce…

— Kiedy pani je zrobiła?

— W zeszłym tygodniu… Zdałam za pierwszym podejściem!

Zbigniew wymienił nazwy powyższych ośrodków z pytaniem, w którym z nich zrobiła kurs.

— Nie robiłam kursu w tych szkołach…

— To gdzie?

— Moja matula poleciła mi inny ośrodek — ciągnęła sąsiadka. — Ona zdała tam egzamin w zeszłym roku…

Szczęka Zbigniewa opadła dwa metry pod ziemię. Teraz był już pewien, że skoro pani Gizela i jej mama, która musiała być po siedemdziesiątce, zdały tam egzamin, to nie ma dla tamtejszych instruktorów rzeczy niemożliwych i jemu także pomogą zdobyć upragnione prawko.

— To jak się nazywa ta szkoła?

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy… Powołaj się na Gizelę, to dostaniesz rabacik, bo pan Konrad, szef tego OSK, bardzo mnie lubi…

Totyota CHR automat Warszawa
Jakie są najtrudniejsze pytania na prawo jazdy kategorii B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie błędy popełniają kursanci na egzaminie teoretycznym w WORD-zie

 

Gdy Sylwia wybrała najlepszą szkołę jazdy w Warszawie, była pewna, że egzamin na kategorię B to tylko formalność. Dziewczyna nie tylko miała tęgą głowę do nauki, ale także czuła się za kółkiem jak ryba w wodzie.

Dlatego była pewna, że z pomocą tego OSK zaliczy wszystko z marszu. Gdy więc w dniu egzaminu w WORD-zie szef szkoły odebrał telefon od Sylwii i usłyszał: „Może pan nie uwierzy, ale oblałam teorię”, telefon wyleciał mu z rąk…

Dlaczego Sylwia oblała teorię? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na najtrudniejsze pytania, jakie mogą pojawić się na egzaminie w WORD-zie.

1. Czy dojeżdżając do znaku „STOP” (B-20), musimy każdorazowo zatrzymać się przed nim celem ustąpienia pierwszeństwa?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci uważają, że czerwony znak z białym napisem „STOP” stanowi barierę nieprzekraczalną.
  • Tymczasem zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym do tego miejscu, a jeśli takiego brak, to należy stanąć tam, skąd można ocenić sytuację na drodze.

2. Czy musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdowi szynowemu wyjeżdżającemu z pętli?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci błędnie uważają tramwaj za pojazd uprzywilejowany, któremu należy się bezwarunkowe pierwszeństwo.
  • Tymczasem pojazd szynowy wyjeżdżający z pętli na jezdnię włącza się do ruchu, dlatego to motorniczy powinien nam ustąpić pierwszeństwa.

3. Czy mamy prawo używać świateł przeciwmgłowych tylnych, jeżeli mgła ogranicza widoczność na odległość 100 metrów?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy przysypiają w czasie wykładów…
  • Tymczasem na wykładach mówimy, że kierujący co prawda może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, ale pod warunkiem, że zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m.

4. Czy widząc znak D-3, jesteśmy zobowiązani do jazdy na wprost na najbliższym skrzyżowaniu?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci myślą, że niebieski kwadrat z białą strzałką skierowaną w górę oznacza właśnie nakaz jazdy na wprost.
  • Tymczasem znak D-3 informuje o początku lub kontynuacji drogi czy jezdni jednokierunkowej i często jest mylony z nakazem jazdy na wprost, czyli znakiem C-5 (niebieskie koło z białą strzałką skierowaną w górę).

5. Czy obowiązuje zakaz wyprzedzania na każdym przejściu dla pieszych?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci uważają, że nigdy nie można wyprzedzać na przejściu dla pieszych.
  • Tymczasem wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, gdy ruch na przejściu jest kierowany za pomocą sygnalizacji świetlnej.

6. W którym miejscu wskaźnika bagnetowego powinien znajdować się ślad oleju silnikowego, aby jego pomiar można było uznać za nieprawidłowy?

  • Powyżej znaku „MAX”, między znakami „MIN” i „MAX” czy niewiele powyżej znaku „MIN”?
  • Niektórzy kursanci źle odczytują to pytanie, odpowiadając, jak powinno być…
  • Tymczasem pytanie dotyczy nieprawidłowego poziomu, gdy ślad znajduje się poza właściwym poziomem.

7. Czy na jezdni oznaczonej znakiem D-3 (droga jednokierunkowa) można wykonać manewr cofania?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórym kursantom wydaje się, że nie można się cofać na jezdni oznaczonej niebieskim kwadratem z białą strzałką skierowaną do góry, bo jest to przecież droga jednokierunkowa.
  • Tymczasem przepisy ruchu drogowego nie zabraniają cofania na jezdni oznaczonej tym znakiem, chyba że mieści się ona w miejscach, które zakaz cofania obejmuje, np. w tunelu, na wiadukcie czy moście.

8. Czy można zatrzymać pojazd pod wiaduktem, gdy znaki tego nie zabraniają?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy uważają, że kodeks tego zabrania, gdyż jest to newralgiczne miejsce.
  • Tymczasem przepisy o ruchu drogowym zabraniają zatrzymania pojazdu na wiadukcie, a nie pod nim.

9. Czy znak pionowy A-3 ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi w lewo?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci sądzą, że tak w istocie jest, bo na tym znaku znajduje się czarna strzałka na żółtym tle, która najpierw skręca w prawo, a potem w lewo.
  • Tymczasem znak A-3 faktycznie ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi może być zarówno w lewo, jak i w prawo.

10. Czy podczas wykonywania manewru wymijania zawsze należy zachować szczególną ostrożność?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci być może mylą wymijanie z manewrem wyprzedzania, w czasie którego faktycznie należy zachować szczególną ostrożność.
  • Tymczasem w czasie wykonywania wymijania wystarczy po prostu zachować ostrożność.

11. Czy kierując pojazdem od zmierzchu do świtu, musimy stale zachowywać szczególną ostrożność?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórym kursantom, z uwagi na trudniejsze warunki jazdy, wydaje się to oczywiste.
  • Tymczasem przepisy ruchu drogowego nie zobowiązują nas do tego, żebyśmy nocą zachowywali szczególną ostrożność.

12. W której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska?

  • W początkowej, środkowej czy końcowej?
  • Niektórzy kursanci uważają, że przy końcówce intensywnych opadów następuje największe nagromadzenie wody, a tym samym jazda staje się najmniej bezpieczna.
  • Tymczasem na samym początku opadów jest największe ryzyko wpadnięcia w poślizg, bo woda unosi zanieczyszczenia nagromadzone na jezdni lub w jej sąsiedztwie.

13. Czy na każdym skrzyżowaniu wyprzedzanie rowerzysty jest zawsze zabronione?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy twierdzą, że przepisy tego zabraniają.
  • Tymczasem mówią one tylko o tym, że zabronione jest wyprzedzanie pojazdu silnikowego (z wyjątkiem skrzyżowań o ruchu okrężnym lub o ruchu kierowanym), a rower do tej kategorii nie należy…

Podsumowanie: szkoła jazdy wymienia 13 błędów, które na egzaminie popełniają kursanci z Warszawy

Jak błędnie kursanci odpowiadają na pytania z powyższego testu?

  • Na pierwsze, że… dojeżdżając do znaku „STOP”, należy każdorazowo przed nim się zatrzymać (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na drugie, że… trzeba ustąpić pierwszeństwa tramwajowi wyjeżdżającemu z pętli (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na trzecie, że… mamy prawo używać świateł przeciwmgielnych tylnych, gdy mgła ogranicza widoczność na odległość 100 metrów (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na czwarte, że… widząc znak D-3, jesteśmy zobowiązani do jazdy na wprost na najbliższym skrzyżowaniu (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na piąte, że… zakaz wyprzedzania obowiązuje na każdym przejściu dla pieszych (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na szóste, że… niepoprawny ślad oleju na wskaźniku bagnetowym powinien znajdować się między „MIN” a „MAX” (prawidłowa odpowiedź: powyżej oznaczenia „MAX”).
  • Na siódme, że… na jezdni jednokierunkowej nie można wykonać manewru cofania (prawidłowa odpowiedź: TAK).
  • Na ósme, że… nie można zatrzymać auta pod wiaduktem, gdy znaki tego nie zabraniają (prawidłowa odpowiedź: TAK).
  • Na dziewiąte, że… znak A-3 ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi w lewo (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na dziesiąte, że… podczas wykonywania manewru wymijania zawsze należy zachować szczególną ostrożność (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na jedenaste, że… kierując autem nocą, zawsze trzeba zachowywać szczególną ostrożność (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na dwunaste, że… w końcowej fazie intensywnego deszczu asfalt jest najbardziej śliski (prawidłowa odpowiedź: w początkowej fazie).
  • Na trzynaste, że… wyprzedzanie rowerzysty na skrzyżowaniach jest zabronione (prawidłowa odpowiedź: NIE).

Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego Sylwia nie zdała egzaminu z teorii za pierwszym podejściem

Dlaczego Sylwia potknęła się na teorii? Otóż zgubiły ją pośpiech i zbyt wielka pewność siebie. Kursantka nie doczytywała pytań do końca, nie oglądała w całości filmików, działała w pośpiechu, intuicyjnie…

Na szczęście z pomocą szefa szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy nabrała większego respektu do egzaminów, dzięki czemu teorię zdała za drugim, a praktykę za pierwszym podejściem.

Szkoła jazdy z Warszawy
13 głównych błędów, które popełniają kursanci na egzaminie praktycznym na kategorię B. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, na czym one polegają oraz jak ich uniknąć

 

Zanim ujawnimy 13 głównych błędów popełnianych przez osoby egzaminowane, opowiemy niecodzienną historię kursantek naszej szkoły jazdy z Warszawy. Otóż jakiś czas temu na nasz kurs zapisały się dwie ambitne dziewczyny, które — po odbyciu szkolenia i zaliczeniu teorii — przystąpiły do egzaminów praktycznych w WORD-zie .

Pierwszą kursantką była Magda. Dziewczyna została zatrzymana przez egzaminatora na żółtym świetle. Egzaminator powiedział jej, że oblała egzamin, gdyż sama nie zatrzymała się na żółtym świetle. Argumentował to w ten sposób, że jeśli możemy zatrzymać się bez gwałtownego hamowania na żółtym, to musimy to zrobić.

Drugą kursantką była Alicja. Jej pierwsze podejście do egzaminu zakończyło się jak w poprzednim przykładzie, czyli porażką. Dziewczyna była w szoku, gdyż uważała, że jej jazda była płynna i bez pośpiechu. Jednak egzaminator był innego zdania. Powiedział, że oblewa ją za brak dynamiki, bo jej jazda była zbyt wolna.

Dziewczyny postanowiły, że kolejnym razem nie popełnią tego samego błędu. I jak na ironię poległy na kolejnym egzaminie z tej samej przyczyny… Dlaczego tak się stało, skoro zrobiły wszystko co w ich mocy, aby tego uniknąć? O tym za chwilę…

Najpierw odpowiedzmy na pytanie: „Jakie 13 głównych błędów popełniają kursanci na egzaminie praktycznym?”…

Jakie głupie błędy popełnia się na egzaminie praktycznym w WORD-zie? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, którym pasem ruchu powinniśmy się przemieszczać na egzaminie

Takim głupim błędem jest jazda lewym pasem, jak w Wielkiej Brytanii. Jeśli więc nie mamy polecenia skręcania w lewo lub zawracania, powinniśmy się przemieszczać prawym pasem ruchu na egzaminie.

Lewy pas służy do wykonywania manewru wyprzedzania lub omijania, a osoby egzaminowane, podobnie jak kierowcy, zobowiązane są poruszać się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Ciągłe przemieszczanie się lewym pasem może zostać uznane za tamowanie i utrudnianie ruchu.

Jakie są najczęstsze błędy w czasie sprawdzania stanu technicznego i przygotowania do jazdy? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak sprawdzić światła pozycyjne oraz otworzyć maskę auta

Pierwszym takim błędem jest sprawdzanie świateł pozycyjnych tylko z przodu. Gdy się włączy światła pozycyjne, na desce zapali się zielona kontrolka. Wtedy należy wysiąść z auta i sprawdź światła barwy białej z przodu i światła barwy czerwonej z tyłu. Światła pozycyjne tylne są podwójne.

Drugim błędem jest otwieranie maski bez użycia dźwigni wewnątrz auta. Najpierw należy zabezpieczyć auto przed przetoczeniem się (zaciągnąć hamulec ręczny lub wrzucić bieg). Następnie trzeba delikatnie pociągnąć dźwignię, a potem unieść maskę i zabezpieczyć ją podpórką.

Jakie są najczęstsze błędy w czasie jazdy po łuku? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak prawidłowo wykonać ten manewr

Pierwszym błędem jest stosowanie sposobów. Jednym z nich jest jeden obrót kierownicy. Niestety, ale stres powoduje nieprecyzyjne zastosowanie tego triku. Lepiej jest kierować się intuicją i wyćwiczyć ten manewr do perfekcji.

Drugim jest brak obserwacji toru jazdy przez tylną szybę. Niektóre osoby egzaminowane patrzą jedynie przez boczne lusterka, co pewnie jest wystarczające do poprawnego wykonania tego manewru, ale nie jest wystarczające do zdania egzaminu…

Jakie są najczęstsze błędy w czasie ruszania na wzniesieniu? OSK z Warszawy podpowiada, na co zwrócić uwagę, wykonując ten manewr na egzaminie

Po pierwsze ruszanie na samym sprzęgle. Chociaż teoretycznie można ruszyć w ten sposób, to brak dodawania gazu mocno utrudnia dobre wykonanie tego manewru.

Po drugie niepoprawne, czyli zbyt szybkie, puszczanie sprzęgła. Może ono spowodować szarpnięcie auta, a nawet jego zgaśnięcie. Tymczasem na wzniesieniu samochód nie może zgasnąć…

Jakie są najczęstsze błędy w czasie wykonywania zadań w ruchu drogowym? OSK z Warszawy radzi, na co zwrócić uwagę w mieście

Jakie błędy osoby egzaminowane popełniają w mieście?

  • Spieszą się, a jak wiemy, pośpiech jest złym doradcą.
  • Wymuszają pierwszeństwo, powodując zagrożenie na drodze.
  • Za szybko podejmują decyzje, w szczególności na skrzyżowaniach z ograniczoną widocznością.

Które błędy kończą egzamin na prawo jazdy kategorii B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, które przewinienia doprowadzą do przerwania jazdy na mieście

Które błędy w mieście zakończą egzamin praktyczny?

  • Niezatrzymanie się na znaku „STOP”.
  • Niezatrzymanie się przy sygnalizatorze „S-2”, czyli przy tak zwanej zielonej strzałce do skrętu w lewo.
  • Przekroczenie prędkości powyżej 20 km/h.

Które błędy zagrażają bezpieczeństwu na drodze? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co może doprowadzić do wypadku na drodze

Które błędy mogą doprowadzić do wypadku w mieście?

  • Wymuszanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach.
  • Wymuszanie pierwszeństwa przy zmianie pasów.
  • Wymuszanie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych.

Podsumowanie: 13 głównych błędów, które kursanci popełniają na egzaminie praktycznym na kategorię B

Jakie 13 błędów popełniają kursanci na egzaminie praktycznym?

  • Po pierwsze jeżdżą lewym pasem ruchu zamiast prawym.
  • Po drugie sprawdzają światła pozycyjne tylko z przodu, zapominając o tylnych.
  • Po trzecie otwierają maskę bez użycia dźwigni wewnątrz auta.
  • Po czwarte stosują sposoby do jazdy po łuku, zamiast wyćwiczyć ten manewr i kierować się intuicją.
  • Po piąte podczas jazdy po łuku nie obserwują toru jazdy przez tylną szybę, zadowalając się jedynie patrzeniem w boczne lusterka.
  • Po szóste na wzniesieniu ruszają na samym sprzęgle, bez dodania gazu, co utrudnia prawidłowe wykonanie tego manewru.
  • Po siódme zbyt szybko puszczają sprzęgło na wzniesieniu, co prowadzi do zgaśnięcia auta i zakończenia egzaminu.
  • Po ósme spieszą się, co prowadzi do wielu głupich błędów.
  • Po dziewiąte wymuszają pierwszeństwo, zarówno na skrzyżowaniach, przy zmianie pasa ruchu, jak i na pasach dla pieszych, co nierzadko prowadzi do wypadku na drodze.
  • Po dziesiąte za szybko podejmują decyzje, szczególnie na skrzyżowaniach z ograniczoną widocznością.
  • Po jedenaste nie zatrzymują się na znaku „STOP”, wcielając się tym samym w kamikadze.
  • Po dwunaste nie zatrzymują się przy znaku „S-2”, czyli przy zielonej strzałce.
  • Po trzynaste przekraczają prędkość powyżej 20 km/h.

Dlaczego Magda i Alicja poległy z tego samego powodu na egzaminie praktycznym na kategorię B?

Magda ponownie oblała egzamin z powodu niestosowania się do sygnalizacji świetlnej. W czasie kolejnego egzaminu była czujna, gdyż nie chciała dać się zaskoczyć. Robiła co w jej mocy, aby kolejny raz nie przejechać na żółtym świetle. I nie przejechała! Zatrzymała się, bardzo mocno i agresywnie. Pomimo tej czujności egzaminator znów ją oblał. Stwierdził, że powinna przejechać na żółtym, bo hamowanie było gwałtowne i niebezpieczne…

Alicja także oblała egzamin z powodu błędu z tej samej kategorii, czyli kwestii dynamiki jazdy. Otóż postanowiła, że nie będzie jeździć zbyt wolno, więc wpadła w kolejną skrajność, czyli jeździła jak wariatka, za szybko i bardzo niebezpiecznie. W efekcie skończyła egzamin na własne życzenie, a mianowicie wymuszeniem pierwszeństwa, które wynikło właśnie z pośpiechu…

Dlaczego tak się stało, że obie dziewczyny były czujne, chciały uniknąć tego samego błędu i jak na ironię poległy właśnie w podobny sposób? Otóż czasem się zdarza, że strasznie chcemy naprawić błąd z poprzedniego egzaminu. Robimy to ZERO-JEDYNKOWO, wpadamy ze skrajności w skrajność. Jak się okazuje, nie daje nam to dobrego rezultatu. Dlatego nasza szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy przykłada wagę do tego, aby przestrzec swoich kursantów przed niepotrzebnym wpadaniem w spinę na egzaminie praktycznym w WORD-zie…

lauto sala wykładowa.
Wykłady tradycyjne vs. teoria online – co wybrać?

Tradycyjne wykłady w szkole nauki jazdy.

Tradycyjne wykłady odbywają się w sali wykładowej ośrodka szkolenia kierowców. Uczestnicy spotykają się z instruktorem, który omawia teorię prawa jazdy.

Plusy:

  • Bezpośredni kontakt z instruktorem: Możliwość zadawania pytań i otrzymywania odpowiedzi na bieżąco.
  • Atmosfera grupowa: Wspólne uczenie się i wymiana doświadczeń z innymi kursantami.
  • Tradycyjny sposób nauki: Dla niektórych osób bardziej komfortowy i łatwiejszy do przyswojenia.

Minusy:

  • Sztywny harmonogram: Należy dostosować swój czas do ustalonych godzin wykładów.
  • Brak elastyczności: Nie można powtórzyć materiału w dowolnym momencie.
  • Mniejsza dostępność: Wykłady odbywają się w określonych terminach i miejscach.

Teoria na prawo jazdy online

Teoria online to forma nauki, która umożliwia zapoznanie się z materiałem teoretycznym w dowolnym miejscu i czasie. Dostęp do platformy edukacyjnej z lekcjami wideo, testami i materiałami do pobrania.

Plusy:

  • Elastyczność: Możliwość nauki w dowolnym momencie i miejscu, z dostępem do internetu.
  • Powtórki: Możliwość wielokrotnego powtarzania materiału i utrwalania wiedzy.
  • Dostępność: Materiały dostępne 24/7.

Minusy:

  • Brak bezpośredniego kontaktu z instruktorem: Brak możliwości zadawania pytań na bieżąco.
  • Mniejsza motywacja: Trudniej utrzymać koncentrację podczas samodzielnej nauki.
  • Problemy techniczne: Wymagany jest dostęp do internetu i sprawne urządzenie.

Która forma jest dla Ciebie?

Wybór między tradycyjnymi wykładami a teorią online zależy od Twoich indywidualnych preferencji i możliwości. Jeśli cenisz bezpośredni kontakt z instruktorem i atmosferę grupową, tradycyjne wykłady będą dla Ciebie lepszym rozwiązaniem. Jeśli natomiast preferujesz elastyczność i samodzielne tempo nauki, teoria online może być bardziej odpowiednia.

Pamiętaj, że w obu przypadkach ważne jest, abyś poświęcił wystarczająco dużo czasu na naukę i ćwiczenia, aby dobrze przygotować się do egzaminu na prawo jazdy.

Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o konkretnych platformach edukacyjnych do nauki teorii online?

Świetnie! Oto kilka popularnych platform edukacyjnych do nauki teorii na prawo jazdy online, które mogą Cię zainteresować:

  1. Prawko.pl
    Oferuje wykłady na żywo dla kategorii B i C. Uczestnicy mają możliwość nauki teorii prawa jazdy z live streamów, co pozwala na interakcję z instruktorem w czasie rzeczywistym.
  2. A&ATUT
    Ta aplikacja mobilna zawiera oficjalne testy na prawo jazdy, a przy każdym pytaniu dostępne są szczegółowe wyjaśnienia. To świetne narzędzie do samodzielnej nauki.
  3. PRAWO-JAZDY-360
    Oferuje kurs teoretyczny w formie e-learningu, który można zrealizować w domu. To wygodna opcja dla osób, które preferują naukę w swoim własnym tempie. W bardzo przystępny sposób wyjaśnia nasze błędne odpowiedzi w testach. Łatwiej jest zrozumieć powód złej odpowiedzi.
  4. Parlo
    To platforma szkoleniowa, która umożliwia tworzenie, prowadzenie i sprzedaż kursów online nauki prawa jazdy oraz przeprowadzanie egzaminów. Jest to kompleksowe narzędzie dla szkół nauki jazdy.

Każda z tych platform ma swoje unikalne cechy, które mogą odpowiadać różnym stylom nauki.