Jak zostać instruktorem nauki jazdy na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy ujawnia blaski i cienie tej profesji
Nikodem marzył o byciu instruktorem w szkole jazdy z Warszawy. Wiedział, że można w ten sposób godziwie zarobić, a pracy nigdy nie zabraknie, bo zawsze ktoś będzie chciał zrobić prawko. Zdawał sobie sprawę z tego, że na rynku brakowało rąk do pracy. Tak więc niewiele się zastanawiając, rozpoczął przygotowania do nowego fachu.
Oto jak krok po kroku przebiegała jego droga.
Jakie warunki trzeba spełnić, aby zostać instruktorem nauki jazdy? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, kto może się starać o tę pracę
W pierwszym kroku Nikodem upewnił się, że spełnia niezbędne warunki formalne i osobowościowe do bycia nauczycielem jazdy.
Jakie predyspozycje indywidualne kwalifikowały go do zawodu szkoleniowca?
- Po pierwsze jak najbardziej był cierpliwy i empatyczny.
- Po drugie umiał przekazywać wiedzę i dostosowywać komunikaty do konkretnego człowieka.
- Po trzecie potrafił się skupić na drodze i przewidywać reakcje innych kierowców w czasie jazdy.
- Po czwarte świetnie radził sobie ze stresem, zachowując opanowanie.
Gdy się upewnił, że jego cechy charakteru mają potencjał na tym stanowisku, przeszedł do wymogów urzędowych.
Jakie warunki formalne spełnił kandydat na instruktora kategorii B?
- Po pierwsze miał prawo jazdy na kategorię B od dwóch lat, czyli realizował minimalne wymaganie w tym zakresie.
- Po drugie miał wykształcenie średnie, które w zupełności wystarczyło do starania się o pracę w tym zawodzie.
- Po trzecie przeszedł pomyślnie psychotesty i uzyskał orzeczenie od lekarza medycyny pracy.
- Po czwarte z sądu uzyskał zaświadczenie o niekaralności, które wykazało, że nie ciążył na nim prawomocny wyrok za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, wiarygodności dokumentów, wolności seksualnej i obyczajowości. Oprócz tego nie dopuścił się prowadzenia pojazdu po alkoholu czy przestępstw z chęci zysku.
Teraz pozostało odbyć kurs w super OSK oraz zdać egzamin w stołecznym WORD-zie.
Ile trwa kurs na instruktora nauki jazdy? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, które ośrodki organizują takie szkolenie
W drugim kroku młody kierowca znalazł super OSK, czyli poświadczony ośrodek szkolenia instruktorów. Jak się okazało, nie każda szkoła ma do tego uprawnienia. Nikodem wybrał tę, która cieszyła się w stolicy świetną opinią.
Jak przebiegał kurs na instruktora?
- Po pierwsze młody kierowca uczestniczył w szkoleniu teoretycznym. W jego zakres wchodziło 130 godzin zajęć, które musiały odbyć się na miejscu w ośrodku, gdyż prawo nie przewidywało wersji e-learningowej.
- Teoria obejmowała siedem bloków tematycznych: metodykę nauczania, psychologię, prawo o ruchu drogowym, bezpieczeństwo ruchu drogowego, technikę kierowania i obsługę pojazdu, zasady prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców oraz technikę i taktykę jazdy.
- Ta ostatnia była prowadzona w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, na specjalnych płytach poślizgowych i kurtynach wodnych.
- Tymczasem zajęcia praktyczne polegały na nauce jazdy po placu manewrowym oraz w ruchu miejskim, ze szczególnym uwzględnieniem nauki kursanta z fotela pasażera.
- Praktyka objęła także technikę i taktykę jazdy w liczbie pięciu godzin oraz praktykę instruktorską w liczbie 80 godzin, czyli razem 85 godzin.
- Nikodem ukończył cały kurs w osiem tygodni. W tym czasie wytrwale robił notatki, dopytywał o wszystko i samodzielnie kształcił się w domu. Oprócz tego przykładał się do jazd, będąc zawsze wypoczętym i w pełni skupionym.
Czy trudno jest zdać egzamin na instruktora nauki jazdy? Szkoła jazdy z Warszawy informuje, jak przebiega sprawdzian wiedzy i umiejętności w WORD-zie
Gdy Nikodem uzyskał zaświadczenie o ukończeniu kursu w OSK ze specjalnym statusem, zapisał się w WORD-zie na egzamin, do którego podszedł w umówionym terminie.
Jak przebiegał egzamin w WORD-zie?
- Po pierwsze przystąpił do części teoretycznej. I tak w ciągu 30 minut odpowiedział na 20 pytań testowych dla kategorii B. Z racji tego, że udzielił odpowiedzi na co najmniej 85% pytań, mógł podejść do części praktycznej.
- Po drugie w części praktycznej najpierw zrealizował w formie pokazu wykład dla kursantów, potem przeprowadził zajęcia praktyczne za kółkiem, gdzie wcielił się w rolę instruktora szkolącego kursanta z fotela pasażera.
Z racji tego, że Nikodem przyłożył się do szkolenia, zdał za pierwszym razem. Teraz musiał uzupełnić formalności. I tak złożył wniosek o wpis do ewidencji instruktorów nauki jazdy. Następnie starosta właściwy dla miejsca zamieszkania dokonał wpisu i nadał mu numer ewidencyjny.
Chłopak odebrał legitymację i od tej pory mógł legalnie prowadzić szkolenia na kategorię B w OSK lub założyć własny ośrodek szkolenia kierowców.
Ile zarabia instruktor prawa jazdy? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie są plusy i minusy tej profesji
Najpierw Nikodem zatrudnił się w stołecznym OSK na umowę o pracę. Jak się okazało, nietrudno było wynegocjować dobre zarobki, gdyż szkoły szukały obiecujących instruktorów. Chociaż chłopak nie musiał odnawiać swoich uprawnień, był zobowiązany do odbycia corocznych warsztatów doskonalenia zawodowego instruktorów nauki jazdy.
Wkrótce szkoleniowiec zarejestrował jednoosobową działalność gospodarczą i zakupił swoją elkę. Jednak nie założył szkoły, tylko działał na zasadach B2B z dotychczasowym ośrodkiem. Dzięki temu jego zarobki znacznie wzrosły i przekroczyły 10 000 zł miesięcznie.
Praca instruktora, jak każda profesja, ma zarówno cienie jak i blaski. Oto jakie minusy i plusy widzi w tym zawodzie Nikodem.
Zacznijmy od wad…
Jakie są minusy w pracy instruktora nauki jazdy?
- Stres. Nikodem w swojej pracy siedzi na fotelu pasażera. Ma pod swoją stopą tylko pedał hamulca i sprzęgła. Na drodze zwykle wiele się dzieje, a kursanci także potrafią popisać się ułańską fantazją. To wszystko powoduje, że instruktor musi być nieustannie skupiony i gotowy na nagły zwrot akcji na drodze, co generuje stres.
- Siedzący tryb pracy. Nikodemowi, jako energicznemu młodzieńcowi który lubi kontakt z ludźmi, strasznie trudno jest wysiedzieć wiele godzin na fotelu pasażera w elce. Musi sobie po pracy to zrekompensować, uprawiając bieganie i chodząc na siłownię, czy wybierając się z przyjacielem na kort tenisowy.
- Godziny pracy. Gdy znajomi Nikodema bawią się w najlepsze i wypoczywają, on jest w pracy. Wynika to z faktu, że kursanci często umawiają jazdy w niestandardowych godzinach, czyli wieczorami i w weekendy.
Teraz czas na zalety tej profesji…
Jakie są plusy pracy instruktora nauki jazdy?
- Brak nudy. Pojęcie nudy w tym fachu nie istnieje. Ilu ciekawych ludzi poznał Nikodem w swojej pracy, ile wartościowych rozmów odbył oraz takich zwyczajnych o wszystkim i o niczym. Nowi ludzie, ambitne wyzwania, to wszystko czyni jego pracę ciekawą i emocjonującą.
- Misja. Nikodem czuje, że uczestniczy w czymś wielkim, na miarę lądowania na księżycu. Otóż jego kursanci stawiają małe kroczki człowieka, które wkrótce okazują się wielkimi krokami ludzkości, jakby to powiedział Armstrong. Dzięki jego pomocy zdobywają prawko, które diametralnie zmienia ich życie zawodowe i osobiste.
- Stabilność. Nikodem jest pewny, że ten fach nie wyginie jak dinozaury, bo zawsze będzie zapotrzebowanie na prawko. AI także go nie wygryzie. Praca nie należy do sezonowych, choć cyklicznie zmieniają się okresy większego i mniejszego napływu kursantów. Jednak jego OSK zapewnia mu pracę przez cały rok, więc nie może narzekać na luki w grafiku.
Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, czy warto zostać instruktorem nauki jazdy?
Czy ta praca się opłaca? Niech za odpowiedź posłuży historia Nikodema…
Otóż był on szkoleniowcem, który z pasją uczył kursantów bezpiecznej jazdy za kółkiem. Pracował od rana do wieczora, bo kochał swoją pracę. Przez jego elkę przewinęło się mnóstwo ludzi, a wśród nich znalazła się pewna piękna dama…
Alicja, bo o niej mowa, sprawiła, że Nikodem się w niej zauroczył. Po jakimś czasie oświadczył się, a gdy się pobrali, założyli szczęśliwą rodzinę. Chociaż teraz instruktor jeździ mniej godzin dziennie i robi sobie wolne weekendy, bo lwią część czasu rezerwuje dla wybranki serca, to ma jeszcze większą motywację do pracy i poważnie myśli nad założeniem swojej szkoły jazdy w Warszawie.
