Pierwsze minuty po stłuczce decydują o bezpieczeństwie i o odszkodowaniu. Tłumaczymy, co zrobić i kiedy konieczne jest wezwanie policji.
Jak to zwykle bywa, kursant kończy kurs w szkole jazdy z Warszawy, a następnie kupuje swój pierwszy samochód. Tak było z Pawłem. Gdy więc młody kierowca wyjechał za stolicę w rodzinne strony, przydarzyła mu się stłuczka.
Wnerwiony wysiadł z auta, aby zmieszać z błotem sprawcę kolizji, gdy nagle stanął jak wryty. Jak się okazało, sprawcą stłuczki była długonoga blondynka. Piękność przywitała go uśmiechem, który sprawił, że jego serce zabiło mocniej.
— Mam nadzieję, że nie wezwiesz policji — rzekła dziewczyna, gdy obejrzeli wgniecenie po stłuczce. — Jedźmy w bezpieczne miejsce, bo tu za chwilę potrącą nas przejeżdżające samochody. Tam spiszemy oświadczenie sprawcy kolizji…
Chłopak pomyślał, że to świetna okazja, aby nawiązać głębszą relację z pięknością. Spiszą oświadczenie, a potem postara się umówić z nią na randkę. W ten sposób da jej szansę spłacić dług bez konieczności obciążania jej portfela…
— OK, jedźmy w bezpieczne miejsce — rzekł Paweł, wskazując ręką kierunek. — Za tym skrzyżowaniem ze światłami jest karczma z parkingiem. Szczegóły ustalimy przy kawie, na którą właśnie cię zapraszam…
Dziewczyna przyjęła zaproszenie i chwilę później oboje ruszyli swymi autami w umówione miejsce.
Czy chłopak uwiódł dziewczynę? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnijmy, jak się zachować w razie stłuczki bądź wypadku…
Czym się różni stłuczka od wypadku? Szkoła jazdy z Warszawy definiuje oba zdarzenia drogowe
Jak rozróżnić kolizję od wypadku drogowego?
- Wypadek drogowy. Jest to zdarzenie drogowe, które nie tylko skutkuje stratami materialnymi, ale także śmiercią człowieka bądź obrażeniami jego ciała trwającymi dłużej niż 7 dni. W tym przypadku musimy wezwać policję, bo jest ono traktowane jako przestępstwo ścigane z artykułu 177 Kodeksu karnego.
- Kolizja drogowa. Jest to zdarzenie drogowe, w którym przede wszystkim powstały straty materialne, a obrażenia człowieka są tylko powierzchowne, ich leczenie trwa do 7 dni. Niekiedy ciężko jest od razu stwierdzić, czy mamy do czynienia ze stłuczką, czy z wypadkiem. W takich przypadkach należy uznać to ostatnie, a potem w toku śledztwa czyn ten może zmienić kwalifikację prawną na kolizję, która już nie jest przestępstwem, ale tylko wykroczeniem. Jeśli sprawca stłuczki przyznaje się do winy, nie musimy wzywać policji. Wystarczy, że spisze oświadczenie, a następnie opatrzy je swoim podpisem.
Jak działać w razie wypadku drogowego? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak krok po kroku postępować w tym przypadku
Jak krok po kroku działać w razie uczestnictwa w wypadku drogowym?
- Krok 1. Telefonujemy pod numer 112. W ten sposób wezwiemy policję i inne służby ratunkowe.
- Krok 2. Zabezpieczamy miejsce zdarzenia. Nie zmieniamy położenia pojazdów, chyba że jest to konieczne w związku z ratowaniem ludzkiego życia. Za to znakujemy trójkątem ostrzegawczym miejsce zdarzenia, aby ostrzec innych kierowców.
- Krok 3. Przystępujemy do udzielenia pierwszej pomocy. W tym celu skorzystamy z pomocy operatora numeru 112. Gdy mu opiszemy sytuację i podamy szczegółowe informacje o stanie zdrowia poszkodowanego, on poinstruuje nas, co mamy czynić, aby mu pomóc.
- Krok 4. Pozyskanie niezbędnych informacji. Warto dowiedzieć się, z jakiej jednostki pochodzą funkcjonariusze policji, spisać ich imiona i nazwiska oraz numery służbowe.
- Krok 5. Dokumentacja miejsca zdarzenia. Oprócz tego zróbmy fotki miejsca wypadku, pojazdów biorących w nim udział, a także pozyskajmy dane jego sprawcy. To wszystko może okazać się pomocne w uzyskaniu odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.
Jak działać w przypadku kolizji drogowej? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak krok po kroku zachować się w razie stłuczki
Jak krok po kroku działać w razie kolizji drogowej?
Krok 1. Bądźmy czujni. Bądźmy ostrożni, aby nie paść ofiarą „kradzieży na stłuczkę”. Chcąc tego uniknąć, opuszczając samochód zabierzmy kluczyki ze stacyjki i zablokujmy zamki w drzwiach, aby złodzieje nie wyczyścili wnętrza naszego auta z wartościowych przedmiotów.
Krok 2. Usuńmy samochód z drogi. Gdy już się upewnimy, że mamy do czynienia ze stłuczką, a nie z wypadkiem, zróbmy kilka fotek miejsca zdarzenia i tablic rejestracyjnych. Następnie zjedźmy na pobocze, albo inne bezpieczne miejsce, aby nie tamować ruchu i nie narażać się na potrącenie.
Krok 3. Spiszmy oświadczenie sprawcy kolizji. Gdy sprawca przyznaje się do winy, niech spisze to oświadczenie. Jeśli jednak złoży nam propozycję, że zapłaci za szkodę od ręki (dla niego będzie to korzystne, bo uniknie zwyżki polisy OC przez kilka lat), i tak spiszmy to oświadczenie. A potem pojedźmy do zaufanego mechanika, który oszacuje koszty naprawy i pomoże nam zdecydować, czy skorzystamy z oferty sprawcy, czy sięgniemy po odszkodowanie z firmy ubezpieczeniowej.
Krok 4. Wezwijmy policję. Jeśli sprawca idzie w zaparte i wmawia nam winę, skontaktujmy się ze swoim instruktorem z OSK bądź wezwijmy policję. Zróbmy to także, gdy kierowca porusza się autem zarejestrowanym w innym państwie lub gdy to my poruszamy się samochodem, który jest leasingowany, wynajęty bądź zakupiony na kredyt. Wówczas niektóre firmy wymagają w umowie, aby to policja sporządziła notatkę z miejsca zdarzenia.
Krok 5. Zróbmy dokumentację fotograficzną. Uwiecznijmy w obiektywie dowód rejestracyjny, polisę, prawo jazdy, uszkodzenia samochodu czy — jeśli pojazd jest w leasingu — umowę leasingu. Może się zdarzyć, że sprawca nie będzie przy sobie miał tych dokumentów. Poprośmy więc o okazanie dowodu osobistego, plastikowego bądź elektronicznego
Jak spisać oświadczenie sprawcy kolizji? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, co musi się znaleźć w tym dokumencie
Zacznijmy od tego, że to oświadczenie spisuje sprawca wypadku. Może to zrobić odręcznie na kawałku papieru, bo nie jest wymagany druk urzędowy. Na zgłoszenie szkody w towarzystwie ubezpieczeniowym z tytułu polisy OC mamy 3 lata.
Co musi się znaleźć w oświadczeniu sprawcy kolizji?
- Po pierwsze data i miejsce jego sporządzenia.
- Po drugie dane osobowe sprawcy i poszkodowanego (imiona i nazwiska, adresy zamieszkania oraz numery telefonów).
- Po trzecie należy podać informacje o pojazdach (marka, model, numery tablic rejestracyjnych).
- Po czwarte datę, godzinę i miejsce zdarzenia (jego dokładny adres).
- Po piąte dane firmy ubezpieczeniowej (jej nazwę, numer polisy i jej okres ważności).
- Po szóste numery prawa jazdy, jego okres ważności i dane organu wydającego.
- Po siódme numery dowodu rejestracyjnego i okres ważności przeglądu technicznego.
- Po ósme szczegółowy opis zdarzenia (zakres uszkodzeń pojazdów, warunki pogodowe, prędkość uczestniczących pojazdów, znaki poziome i pionowe, szkic sytuacyjny z narysowanym układem drogi oraz położeniem pojazdów w momencie zdarzenia).
- Po dziewiąte dane świadków zdarzenia (imiona i nazwiska, numery telefonów).
- Po dziesiąte czytelne podpisy uczestników zdarzenia.
Podsumowanie. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak się nie zachować po stłuczce
Teraz powróćmy do historii z pierwszego akapitu…
Otóż w biurze OSK w stolicy odezwał się telefon.
— Konrad, słucham? — powiedział szef ośrodka.
— Dzień dobry, tu Paweł…
— Witaj, jak tam się sprawuje nowa fura?
— No właśnie miałem stłuczkę za miastem… Zaproponowałem sprawcy, czyli pięknej blondynce, że pojedziemy do karczmy na kawę, aby spisać oświadczenie sprawcy kolizji. Jechała za mną, widziałem ją w środkowym lusterku. Ale gdy przejechałem na wprost skrzyżowania ze światłami, ona skręciła w prawo. Nie udało mi się jej dogonić, bo zawracając miałem czerwone…
— A kamerkę kupiłeś?
— Właśnie, że nie… I nigdzie wokół nie ma monitoringu. Szkoda jest, ale sprawcy nie ma… Teraz żałuję, że pana nie posłuchałem z tą kamerką…
Szef szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy tylko ciężko westchnął i ugryzł się w język, aby pozostawić to bez komentarza.
